Tak przynajmniej wynika z listu, jaki minister sportu Adam Giersz skierował 15 września do władz UEFA. Czytamy w nim, że mecze ćwierćfinałowe miałyby zostać rozegrane w Gdańsku i Warszawie. - To skandal - mówi prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz.
Treść listu została ujmowania dopiero dzisiaj. Minister sportu argumentuje, że wszelkie inwestycje w naszym kraju poczynione na Euro 2012 prowadzone były z myślą o rozgrywkach polskiej reprezentacji na Stadionie Narodowym w Warszawie. Mecz otwarcia i półfinałowy odbędą się w stolicy. Zgodnie z wolą rządu ćwierćfinały miałyby być rozegrane w Gdańsku i Warszawie. Wrocławiowi i Poznaniowi pozostałyby wyłącznie rozgrywki grupowe.
- W tej sprawie nie było żadnych konsultacji. Polski rząd nie może przywłaszczać sobie prawa do polskiej reprezentacji - mówi oburzony stanowiskiem ministra prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz.
Ostateczna decyzja gdzie rozegrane zostaną mecze ćwierćfinałowe należy do UEFA. Jej oficjalne stanowisko w tej kwestii poznamy z końcem roku. - Wiele pieniędzy z kieszeni wrocławskich podatników przeznaczono na przygotowanie miasta do Euro, mamy prawo ubiegać się o to, by ćwierćfinały rozegrać właśnie we Wrocławiu - dodaje Dutkiewicz.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze