Wrocław wielkimi krokami zbliża się do tytułu “stolicy festiwali filmowych”. W październiku tego roku po raz pierwszy wystartuje nowa impreza “American Film Festival”. Najnowszy projekt Romana Gutka, tym razem prezentujący dorobek kina amerykańskiego, ma pomóc miastu w wyścigu po miano Europejskiej Stolicy Kultury w 2016 roku.
Sukces festiwalu Era Nowe Horyzonty zachęcił jego organizatorów Stowarzyszenie Nowe Horyzonty do powołania do życia kolejnego projektu. Zaplanowany na dni 20-24 października “American Film Festival” w zamyśle jego twórców ma być kolejną, cykliczną ucztą kinomanów. Po raz kolejny, jako miasto goszczące festiwal, wybrany został Wrocław.
- Bardzo się cieszę, że to właśnie Wrocław został ponownie wybrany na siedzibę najnowszego projektu Stowarzyszenia Nowe Horyzonty - mówił na konferencji prezydent Wrocławia, Rafał Dutkiewicz.
Podczas pierwszej edycji AFF pokazanych zostanie 75 obrazów, z czego około 50 to nowe i najnowsze produkcje.
- Kino amerykańskie dominuje na polskich ekranach, jednak jest ono w głównej mierze komercyjne i stanowi zaledwie wycinek tamtejszych produkcji. Na tym festiwalu chcemy pokazać filmy, które nie trafiają do mas. Obok całkiem nowych obrazów na pewno nie zabraknie klasyki i retrospektyw - tłumaczy Roman Gutek, dyrektor American Film Festiwalu.
Pokazy filmowe odbywać się będą w kinie Helios i podzielone zostały na cztery bloki tematyczne:
Highlights - pokazy galowe głośnych tytułów, premierowych obrazów znanych reżyserów, aktorów (5 filmów, po jednym każdego dnia)
Spectrum - panorama współczesnego kina amerykańskiego, nowe filmy, nowi twórcy (25 tytułów)
American docs - przegląd filmów dokumentalnych obrazujących Amerykę XXI wieku, ale także twórców pochodzenia amerykańskiego (15 tytułów)
On the edge - filmy eksperymentalne, autorskie, balansujące na granicy uznawanych i dotychczas poruszanych treści i form (5 tytułów).
Nie zabraknie również przekrojowych przeglądów twórczości amerykańskich twórców i aktorów. Organizatorzy planują retrospektywy obrazów klasycznych, współczesnych, kina autorskiego i gatunkowego.
Podczas pierwszej edycji festiwalu pokazana zostanie retrospektywa twórczości Johna Cassavetesa, autora takich obrazów jak “Cienie”, “Twarze”, “Kobieta pod presją” czy “Premiera”.
- Na pierwszą odsłonę festiwalu nasz wybór padł na Cassavetesa, bo jego prace łączą w sobie elementy kina hollywoodzkiego, mainstream’owego z kinem autorskim i w doskonały sposób obrazują dwoistość amerykańskiego przemysłu filmowego - wyjaśnia Urszula Śniegowska.
Budżet tego wydarzenia nie jest jeszcze dokładnie znany, ponieważ organizatorzy nadal strają się o pozyskanie środków. Dotychczas, miasto wsparło projekt grantem w wysokości 200 tysięcy złotych. Docelowo wkład Wrocławia w imprezę ma oscylować w granicach 500 tysięcy złotych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze