To już postanowione - siatkarki Impel Wrocław nie zagrają w przyszłym sezonie w Challenge Cup. Zadecydowały aspekty ekonomiczne, ale też sportowe.
Wrocławskie siatkarki w zakończonym nie tak dawno sezonie zajęły wysokie piąte miejsce. Tym samym wywalczyły prawo gry w Challenge Cup. Ale już po ostatnich meczach sezonu pojawiły się informacje, że Impel może zrezygnować z gry w europejskich pucharach. I teraz się to potwierdziło.
- W nadchodzącym sezonie chcemy skoncentrować się wyłącznie na grze w lidze i Pucharze Polski. Chcemy tam osiągnąć jak najlepszy wynik - tłumaczy prezes Impelu Wrocław, Jacek Grabowski.
Ale poza aspektem sportowym jest też aspekt ekonomiczny. Start w Challenge Cup poza prestiżem nie przynosi żadnych korzyści finansowych. Więcej, kluby grające w tych rozgrywkach muszą jeszcze dopłacać. Od strony finansowej, gra w Challenge Cup nie ma więc sensu. Stąd też już wcześniej zdarzało się, że kluby wycofywały się z tych rozgrywek, lub specjalnie przegrywały w pierwszej rundzie, aby nie generować dodatkowych kosztów.
Rezygnacja z europejskich pucharów nie oznacza, że Imlep zrezygnował z budowy silnego zespołu. Wręcz przeciwnie. W poniedziałek umowy z Impelem podpisały Milena Rosner i Bogumiła Pyziołek, a wcześniej uczyniły to Kim Staelens, Katarzyna Konieczna, Marta Haładyn, Dorota Medyńska, Aleksandra Folta, Katarzyna Mroczkowska oraz Katarzyna Jaszewska. Drużyna ma się skupić na lidze i powalczyć o medal mistrzostw Polski. To by natomiast oznaczało grę w bardziej prestiżowych i dochodowych rozgrywkach europejskich.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze