Wrocławskie PiS wystąpiło z pakietem nowych propozycji patronów miejskich ulic. Gdyby ta partia miała moc sprawczą, to nazwami ulic napisałoby nową historię Polski według własnego widzimisię. Patronami ulic byliby narodowcy, prawicowcy, faszyści, bohaterowie walki z komuną, itp. Podobną, jednorodną linię w nazewnictwie wprowadzono w czasach PRL - pisze w liście przesłanym do naszej redakcji Czesław Cyrul z SLD.
- Nie było ulic 3. Maja, Piłsudskiego, a wiele nazwisk skazano na historyczno-polityczny niebyt. Operacja pisania tamtej historii nie powiodła się. Po ulicach Świerczewskiego, Gwardii Ludowej czy Armii Ludowej nie pozostał ślad. Teraz PiS chce iść drogą PRL. Dzisiaj patronami ulic mają być Narodowe Siły Zbrojne - zauważa Czesław Cyrul z Sojuszu Lewicy Demokratycznej.
Jej członkowie - walcząc z lewicową partyzantką, czy Armią Czerwoną, rzadziej z Niemcami- zajmowali się mordowaniem przeciwników politycznych, czasami bezbronnych ludzi, donosili hitlerowcom na Polaków itp. Oprócz prowadzonej walki i gry politycznej wielu członków tej organizacji było zwyczajnymi bandytami i mordercami - dodaje szef lokalnych struktur SLD.
- Czas wojny prowokuje różne zachowania, ale mord niewinnej osoby jest mordem, a nie chwalebnym czynem. Dzisiaj te sprawy prawica wybiela, a wybielone gloryfikuje. W mojej ocenie organizacja, gdzie zdarzały się takie sytuacje, nie zasługuje na miano patrona ulicy. Dlatego nie ma dzisiaj także ulic: Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego czy Bieruta. I słusznie - podkreśla Czesław Cyrul.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze