We wtorek rano jadący do pracy służbowym samochodem prezydent Wrocławia wymusił pierwszeństwo i zderzył się z tramwajem. Rafał Dutkiewicz nie miał też przepustki zezwalającej na wjazd na Ostrów Tumski. Za spowodowanie kolizji i złamanie zakazu wjazdu został ukarany 500-złotowym mandatem i 11 punktami karnymi. Prezydent ma złamaną miednicę i przez kilka tygodni będzie unieruchomiony.
Do wypadku doszło we wtorkowy poranek, po godzinie 6 rano, między mostem Piaskowym a mostami Młyńskimi. Służbowy samochód prezydenta Rafała Dutkiewicza marki nissan pathfinder zderzył się tam z tramwajem linii 17, jadącym od Hali Targowej w stronę placu Bema.
- Jadący do pracy prezydent nie ustąpił pierwszeństwa i jego samochód został uderzony w bok przez tramwaj. Pasażerom tramwaju nic się nie stało, natomiast prezydent Dutkiewicz trafił do szpitala, gdzie poddany został serii badań. Jego obrażenia są powierzchowne i nie zagrażają zdrowiu prezydenta. Na wszelki wypadek badaniom poddany został także motorniczy - relacjonował we wtorek rano Arkadiusz Filipowski, rzecznik prasowy magistratu.
Po badaniach okazało się jednak, że Rafał Dutkiewicz ma złamane kości w obrębie miednicy, a jego obrażenia są bardzo bolesne. Prezydent będzie unieruchomiony przez kilka tygodni. W szpitalu na pewno spędzi najbliższe kilka dni, potem lekarze podejmą decyzję o ewentualnej dalszej hospitalizacji.
Do 25 kwietnia prezydenta Dutkiewicza w obowiązkach służbowych zastępował będzie wiceprezydent Maciej Bluj.
Dlaczego prezydent Wrocławia przebywał tak wcześnie rano na Ostrowie Tumskim? Urzędnicy tłumaczą, że Rafał Dutkiewicz jechał ze swojego domu do pracy, a po drodze spontanicznie postanowił odwiedzić kardynała Henryka Gulbinowicza, z którym był umówiony... na środę w Ratuszu.
- Prezydent chciał uprzedzić wizytę kardynała i złożyć mu życzenia osobiście - mówi Arkadiusz Filipowski.
Do spotkania jednak ostatecznie nie doszło, bo już na Ostrowie Tumskim prezydent Dutkiewicz... rozmyślił się.
- Prezydent po godzinie 6 stwierdził, że nawet jak na tak bliską zażyłość z kardynałem, nie będzie tak wcześnie składał mu wizyty - dodaje Filipowski.
A wyjeżdżając z Ostrowa Tumskiego Rafał Dutkiewicz złamał przepisy ruchu drogowego i spowodował kolizję.
Kolejne pytanie brzmi, dlaczego prezydent jechał sam służbowym nissanem, a nie jak zazwyczaj - skodą z kierowcą. W magistracie tłumaczą, że we wtorek w Warszawie miała się odbyć konferencja prasowa związana z Europejską Stolicą Kultury, z której Rafał Dutkiewicz miał wracać autem służbowym z kierowcą.
- W związku z tym kierowca miał pojechać do stolicy wcześnie rano, a prezydent po porannych spotkaniach miał dolecieć tam samolotem. Ze względu na nieszczęśliwe zdarzenie, konferencja została odwołana - tłumaczy Arkadiusz Filipowski.
Początkowo policja informowała, że prezydent Wrocławia, jako sprawca zdarzenia, zostanie ukarany mandatem w wysokości 300 złotych i 6 punktami karnymi. Ostatecznie, po ustaleniu wszystkich okoliczności wypadku, wysokość mandatu wzrosła do 500 złotych. Rafał Dutkiewicz otrzyma też łącznie 11 punktów karnych.
Wyższa niż wcześniej zakładana kara to efekt tego, że prezydent złamał zakaz wjazdu na Ostrów Tumski. Początkowo pojawiały się doniesienia, że Rafał Dutkiewicz posiadał specjalną przepustkę umożliwiającą przejazd, ale ostatecznie okazało się, że tak nie było.
W szpitalu została sprawdzona trzeźwość zarówno Rafała Dutkiewicza, jak i motorniczego. Obaj mężczyźni byli trzeźwi. Szkody powstałe w wyniku zdarzenia zostaną pokryte z polisy OC samochodu należącego do floty urzędu miejskiego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze