Francuski multiinstrumentalista Yann Tiersen – wirtuoz skrzypiec i akordeonu, powraca na scenę, aby zaprezentować nowe oblicza swojej sztuki i premierowy album „Dust Lane”. Jeden z dwóch, polskich koncertów promujących krążek już w grudniu we Wrocławiu.
Yann Tiersen to artysta trudny do zaszufladkowania w jednej stylistyce,
poeta brzmień i pogromca dźwięków, znawca smyczka, gam i akordów. Z
gracją i elegancją odnosi sukces tam gdzie wielu polega. Francuz tworzy
unikatowy muzyczny świat, wypełniony długimi falami muzyki i piosenek.
Artysta, po
muzycznych
studiach w konserwatorium, przeszedł przez szkołę muzyki rockowej i
zdobywał doświadczenie grając w zespole. Jest też autorem niezwykłych
ścieżek dźwiękowych do takich filmów jak „Wyśnione życie aniołów”, „Amelia” czy „Good bye, Lenin!”.
Tiersen nieustannie współpracuje z prestiżowymi artystami: od Tindersticks i Shannon Wright po Dalek, Matt Eliott czy Jane Birkin. Blisko 10 lat po wydaniu muzyki do filmu „Amelia”, przedstawia swoje
nowe dzieło, którego wydanie planowane jest na jesień 2010 roku.
Albumem „Dust Lane”, Yann Tiersen powraca do swojej pierwszej
miłości – muzyki rockowej i twórczości m.in. Nicka Cave’a czy Joy
Division. Artysta zerwał z samotnością multiinstrumentalisty, sięgnął
po gitarę elektryczną i zwerbował rockowych muzyków do współpracy.
Teraz na scenie serwować będzie oniryczne melodie w żywiołowej,
rockowej oprawie.
– Nowa płyta się różni od wszystkiego co robiłem
dotychczas – mówi Tiersen. – „Dust Lane” jest dużo bardziej
elektryczne i elektroniczne, a wokale pełnią niezmiernie ważną funkcję
– dodaje.
W harmonogramie europejskiej trasy koncertowej Yanna Tiersena znalazła się także Polska. 11 grudnia w klubie „Kultowa” wrocławska publiczność będzie mogła wysłuchać najnowszych utworów artysty. Dzień później Yann wystąpi w łódzkiej „Wytwórni”.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze