"Czarny koń VI edycji", "wybitnie wszechstronna", "waleczna"- to tylko część komplementów, które na swój temat w VI edycji programu "You can dance" usłyszała Ania Tarnowska z Wrocławia. We wczorajszym półfinałowym odcinku tancerka kolejny raz wypadła świetnie i zebrała wiele pochwał. Jak się jednak okazało, byli lepsi i Ania odpadła tuż przed finałem.
Wrocławianka przez całą edycję radziła sobie świetnie. Była jedną z osób, u których rozwój było widać gołym okiem. Do programu przyszła jako tancerka towarzyska, a wyszła z niego jako wszechstronna artystka.
- Aniu jesteś dla mnie największym zaskoczeniem tego programu. Tancerka towarzyska, a radzi sobie we wszystkich technikach. Jesteś wybitnie przestronna- chwalił wrocławiankę Agustin Egurrola.
- Tańczysz taniec towarzyski i widać, że hip-hop czy jazz to nie twoje techniki. Jednak brawa za to, że się nie poddajesz i walczysz do końca- mówił o Ani Michał Piróg.
- Jesteś czarnym koniem tej edycji- stwierdziła Kinga Rusin.
Wczoraj odbyła się walka o finał. Wrocławianka zatańczyła dwa duety- jeden z chłopakiem, drugi z dziewczyną. Damsko-damski taniec okrzyknięty został najlepszym występem wieczoru. To jednak nie wystarczyło, żeby w kolejnym tygodniu walczyć główną nagrodę. Ania przegrała z koleżanką. Jednak jak sama mówi, to dopiero jej początki.
- Mam nadzieję, że po tym programie ludzie zapamiętają mnie jako uśmiechniętą i radosną osobę- mówiła Ania.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze