Reklama

Za co kochamy Wrocław?

12/09/2010 00:00

Za klimat, zieleń, kamieniczki, różnorodność, a przede wszystkim za ludzi rodowici wrocławianie i ci, którzy dotarli tutaj z czasem, kochają Wrocław.

Część pytanych przez nas osób nie potrafiła powiedzieć, czy bardziej je miasto denerwuje czy mocniej je kochają. Jednak po dłuższym zastanowieniu deklarowały swoją czasem trudną i wymagającą, ale jednak miłość do Wrocławia.

Agnieszka- właścicielka sklepu z odzieżą, rodowita wrocławianka kocha Wrocław za "świetne spektakle, coraz więcej inicjatyw, dzięki którym można oprócz czubka własnego nosa i codziennej pogoni zobaczyć coś, co dzieje się na około".


 


Łukasz- student informatyki, urodzony w Wielkopolsce za to, że Wrocław jest przyjazny. "Specyfika sprawia, iż przybysze czują się tu naprawdę dobrze przyjęci – Wrocław jest miastem gościnnym zarówno dzięki swojej strukturze jak i swoim mieszkańcom, często wcale nie wrocławianom".

Reklama

 


Adam- lekarz z Wielunia za tętniący życiem karnawał. "Przez 8 lat we Wrocławiu nie miałem okazji spędzić jednego dnia, jednego wieczoru nudząc się. To miasto tętniące życiem, pełne możliwości, inspirujące do działania i do życia".


 


Marcina- tłumacza z Wrocławia miłość do Wrocławia jest platoniczna. "Kocham to miasto za korki, wycinanie drzew, uprzejmych kierowców, raybany na nosie i opuszczone w udach rurki. Ale miłość to miłość".


 


Wojtek- student socjologii, wrocławianin kocha to miasto za to, "że jest to miasto możliwości i wyjątkowo tolerancyjne jak na polskie realia".

Reklama

 


Cyryl- pracownik jednej z wrocławskich firm za "pomocnych i większości tolerancyjnych ludzi".


 


Ania- magister filologii, wrocławianka za "rejsy na Odrze w okresie letnim i za Rynek-serce Wrocławia".


 


Ziemowit- informatyk z okolic Bydgoszczy za "ludzi, atmosferę i różnorodność miejsc (typowe zabytki, dużo zieleni, niedaleko w góry)".


 


Monika- bohemistka bo tu się urodziła i spędziła dwadzieścia parę lat. "Już w samym określeniu "moje miasto" wyraża się pewna moja identyfikacja z tym miejscem. Rzecz w tym że to bardzo szorstka i trudna miłość wymagająca ode mnie sporej cierpliwości".

Reklama

 


Tomek- tłumacz z Wrocławia za "klimat zarówno meteorologiczne jak i urbanistycznie-imprezowo, kocham piękno wrocławskich miesz(k)ańców - ich życiową zaradność, otwartość i brak przesady".


 


Radek- student Politechniki, wrocławianin za "otwartość, wielokulturowość, jego piękną architekturę, dużą ilość różnych wydarzeń kulturalnych, za to, że w tym mieście nie da się nudzić, a także (może i przede wszystkim?) za piękne wrocławianki".


 


Marzena- projekt manager za "stare kamienice, mosty, parki, pięknych, otwartych ludzi i kulturalną różnorodność".

Reklama

 


Majka- specjalistka ds. PR, wrocławianka nie potrafi odebrać mu "uroku i i atmosfery, której nie spotkałam nigdzie indziej – pod tym względem prześcigamy Warszawę, Kraków, czy nawet Londyn. Nie ma tu tego szaleńczego pędu, ale w tym wszystkim Wrocław jest prowincją – ciasną i własną".


 


Maciek- dziennikarz, aktualnie mieszka w Warszawie ma do miasta sentyment. "Bo się tam urodziłem, bo spędziłem moją dzieciństwo i młodość. Bo to miasto żyje przez całą dobę, bo ma świetny klimat rynku i okolic. Uwielbiam wrocławskie parki, w których wypiłem hektolitry alkoholu oraz to, że wszędzie jest pełno zieleni. Im dłużej mieszkam daleko od tego miasta, tym bardziej je kocham..."

Reklama

 


Soraja- doktorantka na Uniwersytecie Przyrodniczym za "jego otwartość, za to, ze jest tu co robić nawet gdy pada deszcz. Za piękne zielone dzielnice".


 


Kasia- socjolożka z Wrocławia za "zróżnicownie miejskie - Rynek jest jak inscenizacja to sztuki teatralnej, ale zaraz za nią prawie niezauważalnie można wejść w dzielnice, które są zakurzonymi kulisami. Z jednej strony napawa to smutkiem i nieustanną chęcią zmiany, ale z drugiej jest niesamowicie ciekawe,bo na jednej przestrzeni nie malże równocześnie fukcjonują kompletnie różne światy - językowo, znaczeniowo, proksemicznie, światopoglądowo".

Reklama

 


Wojtek- student ekonomii, aktualnie na Erasmusie w Niemczech za "ludzi, bibliotekę Ossolińskich, poniemieckie nabrzeża Odry".


 


Miłość do Wrocławia bywa coraz trudniejsza. Choć jest to niewątpliwie miasto pełne uroku ze specyficzną atmosferą i przyjaznymi ludźmi, to jednak gubi się w gąszczu ogromnych inwestycji, dziurawych dróg i zakorkowanych ulic. Czują to zarówno osoby mieszkające tu od zawsze, jak i te, które przyjechały tu jakiś czas temu. Pamiętajmy jednak, że kochamy nie za coś, ale pomimo czegoś... 

Reklama

 


Więc... za co Wy kochacie Wrocław?


Agnieszka Nesterowicz

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości