Za trzy lata Wrocław będzie miał nowy szpital wojewódzki, który pomieści 500 łóżek. Dziś w Urzędzie Marszałkowskim podpisano umowę na I etap budowy tej inwestycji.
Nowa placówka ma zagwarantować równowagę w liczbie obiektów medycznych we wschodniej oraz zachodniej części miasta. W wybudowanym szpitalu świadczone będą usługi medyczne dotychczas dostępne w Dolnośląskim Szpitalu Specjalistycznym im. Marciniaka oraz Okręgowym Szpitalu Kolejowym z al. Wiśniowej. Obiekt ma zapewnić dostęp do stacjonarnej opieki medycznej dla populacji liczącej około 400 tys. osób, a w przypadku niektórych wysokospecjalistycznych świadczeń także dla mieszkańców całego województwa.
- Rozpoczynamy dziś budowę nowego wojewódzkiego szpitala, inwestycji, która jest na liście najważniejszych projektów realizowanych obecnie w regionie. Będzie to jedna z najnowocześniejszych placówek w Polsce. Jestem przekonany, że spełni ona oczekiwania wszystkich przyszłych pacjentów - mówił podczas uroczystości podpisania dokumentów gospodarz spotkania, Marszałek Marek Łapiński.
Umowę podpisali Rafał Guzowski, prezes Spółki Nowy Szpital Wojewódzki oraz Peter Hartman, Prezes Zarządu PORR Polska zwycięzcy przetargu. Zgodnie z założeniami projektu obiekt ma mieć charakter ratunkowy i w ciągu roku hospitalizować ok. 30 000 pacjentów. Wykonywane będą tam także zabiegi operacyjne oraz udzielane porady ambulatoryjne.
Szacowany koszt całego szpitala (z wyposażeniem) to 305 mln zł. I etap, który obejmuje "Budowę obiektu inżynierskiego - zabezpieczenie wykopu oraz wykonanie wyprzedzających badań archeologicznych ma kosztować 10,7 mln zł.
Pieniądze na budowę pochodzić będą ze środków Województwa Dolnośląskiego oraz z kredytu w formie finansowania pomostowego, który zaciągnie spółka.
Przyjęcie pierwszych pacjentów planowane jest na koniec IV kwartału 2013 roku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze