Na Bartoszowice z ronda Reagana co pół godziny będzie jechał autobus, który wg pomysłu urzędników ma zastąpić linię E. Gądów nie dostanie nawet tyle, bo zdaniem urzędników i tak ma dużo linii.
Są pierwsze efekty protestów mieszkańców Bartoszowic i Gądowa przeciw likwidacji pospiesznej linii E, którzy zebrali już ponad tysiąc podpisów pod swoją petycją.
Urzędnicy postanowili uruchomić autobus 346, który ma ma dowozić pasażerów do pl. Grunwaldzkiego, gdzie będą mogli się przesiąść do innych linii.
Nowa linia nie tylko nie zastąpi mieszkańcom dojazdu do centrum (będą musieli kupować dwa bilety – co przy najpopularniejszej przejazdówce na dwie linie ma duże znaczenie), to jeszcze będzie kursować znacznie rzadziej - co 30 minut w godzinach: 6.00-8.00 i 14.00-17.00. Linia będzie obsługiwana autobusami typu "solo" (czyli mniejszymi). Dla porównania linia E w godzinach szczytu jeździ dwa razy częściej .
Jednak nie będzie żadnej dodatkowej linii, która dowoziłaby mieszkańców Gądowa z Balonowej i Horbaczewskiego na Kwiską, gdzie mogliby się przesiąść w tramwaj.
- W naszej ocenie sytuacji tych dwóch osiedli nie na da się porównać. Na Bartoszowicach jest jedna linia a na południe Gądowa będzie docierać ich więcej – tłumaczy Paweł Czuma, rzecznik prasowy urzędu miasta.
W tym przypadku zmiany są jednak wyraźne. Po tym jak zniknie E, a 126 zmieni trasę między Kwisą a Horbaczewskiego i Balonową będzie kursować o 1/3 autobusów mniej (zostaną 122, 128, 129). - Będziemy monitorować sytuację – zaznacza Paweł Czuma.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze