Grupa Volvo rezygnuje z produkcji pod własną marką koparkoładowarek i równiarek - oznacza to, że zamknięta zostanie wrocławska fabryka, w której pracuje około 200 osób. - Informacja, którą otrzymaliśmy jest dla nas pełnym zaskoczeniem i szokiem - podkreślają związkowcy, którzy dodają, że już wystąpili do zarządu spółki o rozpoczęcie negocjacji dotyczących utrzymania wrocławskiego zakładu i zachowania miejsc pracy.
Jak tłumaczą przedstawiciele koncernu, obecne kroki są częścią działań nakierowanych na zmniejszenie kosztów w Volvo Construction Equipment (Volvo CE) zapowiedzianych łącznie z raportem finansowym za trzeci kwartał 2014.
- Celem decyzji jest dopasowanie struktury kosztów wybranych produktów oraz poprawienie ich dochodowości. W efekcie przeprowadzonej analizy, Volvo CE zadecydowało o zaprzestaniu wszelkich działań związanych z konstrukcją i produkcją koparkoładowarek i równiarek w swoich zakładach w Europie i obu Amerykach i przeniesieniu tej działalności do zależnej chińskiej firmy SDLG - podkreślają w Volvo.
Firma zredukuje łącznie liczbę zatrudnionych osób o około tysiąc pracowników – w większości z Polski, USA i Brazylii.
Obecnie równiarki są produkowane w Volvo CE w fabryce w Shippensburgu (USA) oraz w Pederneiras (Brazylia). Natomiast koparkoładowarki są dzisiaj produkowane w fabrykach ulokowanych w Pedernerias (Brazylia) i we Wrocławiu.
- W efekcie wycofania się z produkcji koparkoładowarek, fabryka Volvo CE we Wrocławiu zostanie zamknięta - zapowiadają przedstawiciele koncernu.
A to oznacza, że pracę może stracić około 200 zatrudnionych we wrocławskim zakładzie osób.
Ta decyzja zaskoczyła komisję zakładową NSZZ "Solidarność" pracowników Volvo we Wrocławiu.
- Informacja, którą otrzymaliśmy jest dla nas pełnym zaskoczeniem i szokiem - tłumaczy Bogusław Jurgielewicz, przewodniczący komisji.
Związkowcy podkreślają, że zarówno oni, jak i wszyscy pracownicy, nie mogą zgodzić się z tą decyzją.
- Wszystkie cele, jakie zostały wyznaczone dla wrocławskiej fabryki zostały w 100 proc. zrealizowane. Również wynik finansowy pomimo spadku poziomu zamówień jest pozytywny. Dlatego decyzja o wycofaniu produktu jest dla nas niezrozumiała i nie do zaakceptowania - dodaje Bogusław Jurgielewicz.
W NSZZ "Solidarność" podkreślają, że pracownicy wrocławskiej fabryki to najlepsi fachowcy w Polsce, a organizacja pracy oraz wprowadzone procesy są jednymi z najlepszych w koncernie Volvo.
Związkowcy wystąpili już do zarządu spółki o niezwłoczne rozpoczęcie negocjacji dotyczących utrzymania wrocławskiej fabryki i zachowania miejsc pracy.
Dodajmy, że Volvo - oprócz koparkoładowarek - produkuje we Wrocławiu także autobusy. Ostatnio z fabryki w stolicy Dolnego Śląska wyjechał 10-tysięczny pojazd.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze