W najbliższy piątek długo wyczekiwana premiera spektaklu pod tytułem Życie jest snem. Niezwykle ważny dramat Pedra Calderona de la Barci wystawi we Wrocławskim Teatrze Współczesnym Lech Raczak - topowa postać w środowisku teatralnym.
Życie jest snem, to opowieść o snach odciskających piętno na życiu. Opowieść o poruszaniu się w spreparowanej rzeczywistości, poddaniu się jej, zatarciu granicy realne-nierealne. Brzmi to zdecydowanie tragicznie. – Z drugiej strony rzeczywistość, w której to się dzieje, jest nieodparcie komiczna. I ten splot także wydaje mi się frapujący – mówi sam reżyser.
Czy barokowy, hiszpański teskt może być bliski nam? Calderon osadził akcję dramatu w Polsce, czyli dla ówczesnego odbiorcy "nigdzie", w odległej krainie, skonfiktowanej z inną odległą i egzotyczną krainą - Rosją. Konflikt polsko-rosyjski wymyślony przez Hiszpana w XVII wieku będzie nieustannie przenosił się w nasze czasy, zapowiada zatem tragikomiczną formułę.
Lech Raczak deklaruje, że marzył o wystawieniu tego tekstu we Wrocławiu. Książę niezłomny - inny tekst Calderona - w wydaniu Jerzego Grotowskiego i Teatru Laboratorium, odniósł ogromne piętno przy wyborze jego teatralnych poszukiwań.
Raczak, to nie tylko reżyser i dramaturg, ale również teatrolog, którego teksty publikowane są na całym świecie. W 1964r. współzałożył Teatru Ósmego Dnia w Poznaniu. Piastował również swego czasu stanowisko dyrektora artystycznego Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego „Malta”. Obecnie współpracuje jako reżyser z niezależnymi zespołami w Polsce i we Włoszech. Zrealizował blisko 60 przedstawień, jest autorem scenariuszy większości z nich.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze