Na jakim etapie jest inwestycja?
Większość robót została zrealizowana, jesteśmy w fazie wykańczania dachu, który został poddany izolacji i dzięki temu zabezpieczyliśmy go przed zniszczeniem przez zimową pogodę. Pierwsze odbiory rozpoczęły się w grudniu. Przygotowaliśmy też materiał ziemny (np. humus, kruszywa, piaski, żwiry, grysy – przyp. red.), ta abyśmy wiosną mogli zasiać trawę. To będą z pewnością najwyżej położone trawniki w Polsce.
Także w galerii handlowej roboty w częściach wspólnych są już na ukończeniu. Obecnie pracujemy nad zgraniem ze sobą wszystkich systemów bezpieczeństwa. To długi i wielozadaniowy proces, więc pracy przy nim wciąż sporo. Aktualnie pierwsi najemcy przygotowują swoje lokale do otwarcia na wiosnę. Galeria zostanie otwarta dla klientów na przełomie kwietnia i maja, zaś wieża z żaglem, czyli część apartamentowo-biurowa, będzie oddana do użytku w IV kwartale b.r.
Wielu wrocławian zastanawia się, jaki widok rozciąga się z dachu wieżowca. Panoramę Dolnego Śląska będą mogli podziwiać dopiero, gdy otwarty będzie dla nich poziom widokowy na 48. piętrze.
Wrocław widać jak na dłoni. Czasem wydaje się, że nowy stadion czy akademiki Kredka i Ołówek są blisko, niczym na wyciągnięcie ręki Idealnie widać też całą obwodnicę miasta, a nawet takie miejscowości jak Brzeg, Wołów czy kominy elektrociepłowni w Siechnicach. Inspirującym widokiem, które wymaga jednak bezchmurnego nieba, są szczyty Karkonoszy – łącznie ze Śnieżką. Trzeba też wiedzieć, że i my jesteśmy widoczni na Dolnym Śląsku. Znajomy pokazał mi zdjęcia ze Śnieżki, na których było widać Sky Tower. Trochę niknie nam za to Górny Śląsk, ale to chyba ze względu na smog, który często zalega nad regionem.
Gdy Wrocław będzie zachmurzony, to czy mieszkańcy wyższych kondygnacji będą cieszyli się pięknym słońcem?
Mieszkańcy wyższych pięter będą czasami znajdować się ponad chmurami. Przemieszczanie się na tej wysokości daje niesamowite wrażenia. Zdarzało się, że gdy pracowaliśmy na dole, marzliśmy z zasępionymi minami, a kilkanaście minut później, po wjechaniu na górę do kolejnych robót, mogliśmy cieszyć się promieniami słońca i opalać nie odrywając od pracy. Podczas deszczowej pogody połowa budynku (ok. 100 metrów) niknie w mokrym niebie. Wygląda to bajkowo, jak gdyby niebo połknęło wieżę.
Wrocławianie obserwują, jak gigantyczny dźwig powoli odkleja się od wieżowca. Kiedy zostanie całkowicie zdemontowany?
Operacja rozbierania żurawia dopiero w ostatnim czasie mogła nabrać rozpędu, musieliśmy bowiem poczekać na sprzyjającą pogodę. Gdy wieje mocniej niż 12-15 metrów na sekundę, rozbiórkę trzeba zatrzymać, bo jest niebezpieczna. Korzystamy z dobrej pogody i jak widać dźwig maleje. Zdemontowaliśmy zewnętrzną windę i korzystamy z pierwszej wewnętrznej windy budowlanej, do której dołączy niedługo kolejna.
W listopadzie na górnych częściach elewacji pojawiły się dodatkowe światła. Czemu mają służyć?
Czerwone migające lampy ostrzegawcze już stały tam wcześniej, ale dopiero od niedawna zaczęły błyskać. Instalacji sygnalizacyjnych – bo tym są wspomniane światła – wymagają urzędy lotnictwa cywilnego i wojskowego. Uruchomiliśmy także stację energetyczną na dachu, więc budynek może świecić mocniej, gdy zajdzie taka potrzeba.
Mieszkańcy nie będą mogli wyjść na balkon, a czy otworzą chociaż okna?
Będą mogli skorzystać, podobnie jak pozostali wrocławianie, z tarasu widokowego na 49. piętrze. Od 28. pietra mamy część uchylnych okien – przynajmniej jedno na pomieszczenie, po to, żeby świeże powietrze wpadało do mieszkań. Pozostałe okna nie otwierają się z uwagi na niebezpieczeństwo zmiany ciśnień, potocznie nazywane przeciągami.
Co było dla Pana największym wyzwaniem?
Przy tak olbrzymiej inwestycji niespodzianki są chlebem powszednim. Trudno mówić, że coś mnie zaskoczyło, bo przy tak wielkiej budowie przygotowałem się na zmiany i byłem elastyczny. Najtrudniejsza była według mnie operacja wylewania betonu na tzw. płytę denną. Przy masach betonu, które tam były wylewane, musieliśmy ze szczególnym opanowaniem zarządzać tym procesem, by nie doszło do awarii. Podczas wiązania beton mocno się nagrzewał i musieliśmy konsekwentnie z tym walczyć. Zastosowaliśmy odpowiednie technologie i pomyślnie zrealizowaliśmy ten trudny etap. Co ciekawe, szybko poszła nam konstrukcja wieży – średnio w 8 dni powstawała kolejna kondygnacja.
Ale na budowie jest bardzo bezpiecznie.
Zachowanie bezpieczeństwa pracowników to również olbrzymie wyzwanie przy realizacjach wielkich projektów. Na szczęście, do żadnego poważnego wypadku nie doszło. Złamana noga czy skaleczony palec zdarzyły się przez nieuwagę, ale poważne kłopoty dotychczas trzymały się z daleka od naszej doświadczonej ekipy.
Pracował Pan wcześniej na tak dużej budowie?
To zdecydowanie największa inwestycja, przy której pracuję. Nawet biorąc pod uwagę ekspertów z Warszawy, myślę, że w Polsce na palcach jednej ręki mogę policzyć osoby, którym los dał możliwość kierowania tak dużą budową. To nobilitacja i olbrzymie przeżycie dla inżyniera. Wszystkie budynki, nad którymi góruje Sky Tower, zostały wykonane masowo, są więc do siebie konstrukcyjnie podobne. Przy ich budowach inżynierowie posługują się sprawdzoną organizacją, budują je rutynowo. Przy naszym wieżowcu trzeba indywidualnego podejścia i uruchomienia wyobraźni.
Jako osoba spoza Wrocławia, co Pan sądzi o wpisaniu się Sky Tower w panoramę miasta?
Rejon, w którym powstał Sky Tower, miał już nieco nowocześniejszą architekturę – m.in. Globis czy Arkady Wrocławskie, więc wieżowiec wpisuje się w tę stylistykę. Poza tym niejedna osoba już mi mówiła, że dzięki budynkowi i jego rozmiarom o wiele łatwiej trafić teraz do centrum miasta.
Czyli Sky Tower będzie najwyższym budynkiem w Polsce?
Konstrukcyjnie tak. Będzie miał 212 metrów do wierzchołka pióropusza, czyli osłony wiatrowej na dachu, którą nazywamy również koroną. Dla porównania: Pałac Kultury i Nauki konstrukcyjnie – do dachu ma bodaj około 187 metrów, ale wymiarów konkurencji nie muszę dokładnie pamiętać.
A czy jest szansa, że budynek będzie wyższy?
Teoretycznie, zawsze jest możliwość podwyższenia gotowego budynku, natomiast konstrukcyjnie realizacja tego typu prac jest dość skomplikowana.