zamknij

Kultura

Agnieszka Wolny-Hamkało: „Inflacja naszych małych dramatów” [WYWIAD]

2020-09-10, Autor: Michał Hernes

– Od początku myślałam, że „trzeba zwariować”, żeby radzić sobie z „real politik” rzeczywistości. Problem w tym, że przebudzenie więcej ma wspólnego z „olśnieniem”, jakie może mieć latem pacjent z jaskrą, niż z jakimkolwiek innym olśnieniem – mówi wrocławska poetka Agnieszka Wolny-Hamkało.

W czwartek, 10 nakładem Wydawnictwa Warstwy ukazały się "Zerwane rozmowy. 105 wierszy na inne okazje" w wyborze Jakuba Skurtysa – jubileuszowa książka Agnieszki Wolny-Hamkało, która ma za zadanie niejako podsumować 20 lat aktywności poetyckiej autorki.

Reklama

Michał Hernes: „Ich żałosne próby wybicia się na niepodległość mogą tylko wzruszać” – przeczytałem w wyborze twojej poezji pt. „Zerwane rozmowy. 105 wierszy na inne okazje”, myśląc o tym, co się dzieje na Białorusi. Akurat teraz bardziej czuję bardziej wściekłość niż wzruszenie, ty pewnie też?
Agnieszka Wolny-Hamkało:
Konflikty w innych krajach to także „obrazy i dźwięki w salonie”. Mam na myśli medialne transmisje, które współtworzą horyzont współczesnego myślenia o świecie. Siedzimy przed telewizorem. Pojawia się wstyd i niejasne poczucie winy. Wybory na Białorusi to wstrząs dla każdego Europejczyka i otrzeźwienie dla młodych, niestabilnych demokracji. Myślę, że czujemy głównie bezradność i oburzenie – tak było, kiedy patrzyliśmy na ukraiński Majdan i tak jest teraz, kiedy oglądamy w sieci przemoc na Wschodzie.

Magia poezji i literatury polega jednak na tym, że może gdy innym razem wrócę do czytania twojego tomiku, to poczuję przy tym fragmencie wzruszenie, odczytam go inaczej. To mnie fascynuje w wierszach i innych utworach literackich. A ciebie?
Trafnie to ująłeś, rzeczywiście wiersz jest „ruchomy”, zmienny, zwłaszcza te bardziej abstrakcyjne kawałki „układają się” do ciebie, „przymierzają” do stanu, momentu, w którym je czytasz. Zaciemnione miejsca w tekście wywołują przy pierwszej lekturze poczucie obcości u czytelnika, ale potem pracują na kolejne spotkania - tak, jak to opisałeś. Ulubione wiersze czytam latami – nie nudzą się, mogę je coraz śmielej otwierać.

Może doczekamy się też momentu, kiedy wreszcie będziemy mogli pokochać życie „bezwarunkowo, bez zmartwień i łez"?
Obawiam się, że ten moment już był. Pamiętasz, kiedy ostatni raz się czułeś genialny, beztroski, przeraźliwie młody?

Niestety nie, zapadł mi natomiast w pamięć fragment wierszu „Trop”: „Wiosna to czas podpaleń, które pojawiają się w całej Polsce”. Zaintrygowało mnie to zdanie.
Przedrzeźniam w tym wierszu język mediów, który jest sztuczny, wykoncypowany, czasem bezwiednie surrealistyczny. Coś udaje, ogrywając własny prestiż. Przejęcie takiego zdania i zbudowanie mu nowego kontekstu sprawia, że jego znaczenie zmienia się. Staje się elementem innej opowieści, ale odsyła także do źródła. Siatka znaczeń zagęszcza się, a wiersz dosłownie trzęsie się ze śmiechu. Owszem, może stracić kontakt i ze źródłem, i z czytelnikiem. Ale przecież nie chodzi nam o evergreeny na melodię „tam tam tam”, tylko o te zgęstki, w których się przyjemnie gubimy, próbując zrozumieć, co się właściwie z nami stało.

Wrzesień coraz bliżej, a w wierszu „jest puste” przeczytałem: „Jutro ustaną wakacje, zacznie się konstruktywizm, zacznie się deptanie po pętlach, odprawianie głupich obrzędów, rozstania”. Aż strach pomyśleć, jaki będzie tegoroczny wrzesień. Kto wie, może za rok w sierpniu z większym optymizmem przeczytam ten wiersz.
Szybko nastąpiła inflacja naszych małych dramatów, prawda? Za to z większym oddaniem „odprawiamy głupie obrzędy”. Zresztą od obłędu zawsze ratowała nas rutyna. Albo pies (śmiech). Podobnie jak ty, mam nadzieję, że w przyszłym roku, znowu wrócimy do zwykłego marudzenia.

„W tym kraju trzeba zwariować – to się czasami zdarza w tym kraju” – napisałaś w wierszu „Notowani”. Czy to właśnie ten moment?
Widzisz, od początku myślałam, że „trzeba zwariować”, żeby radzić sobie z „real politik” rzeczywistości. Problem w tym, że przebudzenie więcej ma wspólnego z „olśnieniem”, jakie może mieć latem pacjent z jaskrą, niż z jakimkolwiek innym olśnieniem. Rozumiem, że człowiek XXI wieku żyje w świecie symulowanym, mówię też oczywiście o sobie. Ale pogubiliśmy się bez reszty: mam na myśli całe społeczeństwa i kultury. Populistyczni politycy decydują o tym, kto jest człowiekiem, a kto nie, od kiedy jest człowiekiem, do którego momentu ma żyć, kogo ma kochać, z kim uprawiać seks i do kogo się modlić. To już tylko bezmyślny wrzask.

W wierszu „Solidarność” napisałaś: „Dwie śliczne dziewczyny uśmiechnęły się do siebie na parkowej ścieżce”. Czym jest dla ciebie solidarność?
To oczywiście ironiczny wierszyk, ale pokazuje, jak chętnie zawieramy sojusze z podobnymi sobie. Znacznie trudniej zaprosić do siebie kogoś, kto, nie wiem, wierzy w dobroczynne działanie marmolady z mango albo dziwnie pachnie, albo po prostu mówi innym językiem.   

Solidarność jest dla mnie kolektywnym działaniem we wspólnej sprawie. Wsparciem okazanym innym. Przy czym oczywiście można być imigrantem we własnym kraju, własnym mieście, czy dzielnicy. Wszyscy znamy takich, którzy już się poddali, zamknęli w przysłowiowej bibliotece. Wiadomo, władza najpierw lekceważy tych słabych.

„Podobno na świecie są kraje, w których człowiek jest tylko człowiekiem” – to zdanie z „kuriera”. Chciałabyś żyć w takim kraju, albo żeby Polska taka była?
Nadal istnieją w Polsce samokontrolujące się społeczności, w których za zwykły ekscentryzm spotyka człowieka ostracyzm i upokorzenie. Inność zadziobuje się tam jak pisklę w bajce o brzydkim kaczątku. Fajnie, że odczytałeś tę ścieżkę w wierszu. Pamiętasz wezwanie Lechonia: „A wiosną – niechaj wiosnę, nie Polskę zobaczę”? Brakuje mi wiosny – ekscentrycznej, albo chociaż tęczowej.

Oceń publikację: + 1 + 16 - 1 - 1

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy Wrocław ma problem z rasizmem?




Oddanych głosów: 177