zamknij

Kultura

Agnieszka Wolny-Hamkało: „Wampir jest 'obcym' i może być polityczny” [WYWIAD]

2020-01-20, Autor: Michał Hernes

– Wampir budzi w nas jednocześnie obrzydzenie, litość, współczucie oraz lęk. I naturalnie namiętność, bo to mit silnie związany z seksualnością, stąd topos „kobiety-wampa” – mówi pisarka i poetka Agnieszka Wolny-Hamkało. W ramach cyklu „Moje filmy” w Kinie Nowe Horyzonty zaprezentuje ona „Draculę” w reżyserii Francisa Forda Coppoli.

Michał Hernes: Czy łatwo jest wybrać swój ulubiony film?
Agnieszka Wolny-Hamkało: Podobno należy się martwić o tych, którzy potrafią wskazać dziesięć ulubionych książek. Myślę, że ten trochę złośliwy, akademicki żart, można przenieść na pole kina. Ale śledzimy rankingi, a jeśli projektuje je zaufany krytyk czy artysta – pomagają nam przetrwać w chaosie nadmiaru.

Drugim filmem, który zaproponowałam Piotrowi Czerkawskiemu, był „Poważny człowiek” Braci Cohen. Zupełnie inne kino. I nie da się tych filmów ze sobą porównać. 

Reklama

Dlaczego więc „Dracula”?
To jeden z najbardziej wpływowych i uniwersalnych mitów kultury. Szalenie żywotny. Zakorzeniony w psychologii zbiorowej. Składa się na to kilka elementów: wiara w życiodajną moc krwi, lęk przed powrotem umarłych, wreszcie romantyczny mit miłości, która przekracza grób. A poza wszystkim fantazja na temat zaspokojenia pragnień id.

Jest to też jeden z niewielu toposów, który świetnie funkcjonuje zarówno w kulturze wysokiej, jak i w konwencji „kiczowatej straszności”, jak to kiedyś trafnie ujęła Maria Janion. Ta konkretna ekranizacja balansuje na granicy kultury wysokiej i niskiej, stąd jej przegięta operowość, jej piękny kamp. Coppoli udało się pokazać całą ponurą melancholię tego mitu, jego spektakularność (Oscar za kostiumy dla Eiko Ishioki).
 
Przyznam, że wampiry fascynują mnie jako coś, czego nie rozumiem. Jest coś fascynującego w poznaniu i próbie poznania, prawda?
Poznanie jest po prostu czymś przeciwnym niż gest odmowy, zamknięcia. Więc myślę, że ma charakter afirmatywny, czyli jest machaniem ręką do innych, do świata.
 
Czy jako artystka łapiesz się na tym, że artyści intensywnie gonią za pozorami w imię zabicia strachu przed śmiercią?
Chyba jest odwrotnie: teatr, kino, literatura zbliżają nas do śmierci, są „małą śmiercią”, jak tabletka nasenna. Przecież w kółko omawiamy śmierć w spektaklach i książkach. One nam dają odpocząć od życia.  

Wampir jest też "obcym", a więc kimś, kto wzbudza lęk. Czy to również czyni go fascynującym?
Budzi w nas jednocześnie obrzydzenie, litość, współczucie oraz lęk. I naturalnie namiętność, bo to mit silnie związany z seksualnością, stąd topos „kobiety-wampa”. Zresztą – na jakimś poziomie to film o miłości, Coppola ten wątek wyeksponował.

Oczywiście wampir jest „obcym” i może być polityczny: filmy grozy z obszaru niemieckiego ekspresjonizmu powstały podczas kryzysu Republiki Weimarskiej. A Uniwersal produkował swoje w atmosferze tak zwanego „wielkiego kryzysu”. Badacze wskazują też na związek zimnej wojny i filmów fantastyczno-naukowych z początku lat pięćdziesiątych. Kino zawsze wyrażało społeczne niepokoje.
 
W „Draculi”, poza aktorami i warstwą wizualną, najbardziej lubię muzykę Wojciecha Kilara. Podobno Coppola zapytał polskiego kompozytora, skąd wzięła się ta muzyka, a ten odparł, że aby to zrozumieć, musiałbyś żyć w Katowicach. Czy też jesteś zafascynowana tą niesamowitą muzyką?
Coś jest w tych Katowicach rzeczywiście, to w końcu zagłębie polskiego hip-hopu. Więc Kaliber 44, Paktofonika czy Miuosh musieli się urodzić na Śląsku.

Może od psychorapu Kalibra do też nieco transowych kompozycji Kilara nie jest tak daleko, jak się wydaje? Ale mówiąc serio, trudno się oprzeć patetycznej, sugestywnej ścieżce dźwiękowej Kilara. Ona nas natychmiast przenosi, bez niej „Dracula” Coppoli byłby zupełnie innym filmem.
 
Z aktorów najbardziej zapadł mi w pamięć Tom Waits. A tobie?
Tak, Waits. Ale kreacji Gary’ego Oldmana nie da się zapomnieć. Anthony Hopkins też trzyma poziom. Waits tak naprawdę jest tu czymś więcej niż żartem castingowym, podobnie jak Claes Bang w nowej Netflixowej „Draculi”, prawda? Jego poprzednią rolą, która przebiła się do masowej wyobraźni, była kapitalna kreacja szwedzkiego dyrektora muzeum sztuki współczesnej w dramacie satyrycznym „The Square”.

U Coppoli lubię właściwie wszystkich: magnetyczną Winonę Ryder, Sadie Frost jako roznamiętnioną, beztroską Lucy, erotyczną Monicę Bellucci. Nawet Keanu Reevesa, który dostał najwięcej cięgów za swój akcent i „drewnianą” postać. Ale przecież miał być właśnie tym: introwertycznym neurotykiem, szlachetnym, ale usztywnionym przez konwencje prawnikiem.
 
Czy zgadzasz się, że każdy z nas ma w sobie coś z wampira?
Jeśli masz na myśli uwięzienie w czasie, głód, kapitalistyczną zachłanność – to chyba tak. Chociaż z tą ostatnią część z nas stara się walczyć. Ale można spojrzeć na to inaczej: jest taka książka Krzysztofa Pacewicza – „Wspólnota płynów ustrojowych”. Uświadamia nam ona, że z biologicznego punktu widzenia nie jesteśmy ciałami indywidualnymi, tylko czymś w rodzaju „ludzko-nieludzkiego miszmaszu”. Pacewicz udowadnia, że granice naszego ciała – nieszczelnego, przeciekającego – są równie umowne, co granice państw. W świetle pracy Pacewicza niestabilny tożsamościowo wampir, wchłaniający w siebie obcy mikrobiom, okazuje się nam całkiem bliski. „Historia zachodniej polityki jest historią tężejącego ciała” – pisze badacz. I znów okazuje się, że wampir jest polityczny. Foucault wzruszyłby tylko ramionami: „a nie mówiłem”?

Rozmawiał: Michał Hernes

Pokaz „Draculi” odbędzie się w środę, 22 stycznia o godz. 19:30, w Kinie Nowe Horyzonty. Bilety, w cenie 15 zł (klubowy) i 20 zł (normalny) można kupować w kasach i na stronie internetowej kina.

Agnieszka Wolny-Hamkało to pisarka, poetka, krytyczka literacka i kuratorka literacka Międzynarodowego Festiwalu Opowiadania. Pisarka Natasza Goerke stwierdziła: „Gdyby Lynch i Bareja mieli dziecko, to byłaby nim Agnieszka Wolny-Hamkało”. Ostatnie dzieła Wolny – Hamkało to powieść „Lato Adeli” (Nagroda Literacka IBBY za książkę roku 2019) i dramat „Leśni. Apokryf” wystawiony przez Martę Streker w Teatrze Polskim we Wrocławiu.

 

Oceń publikację: + 1 + 10 - 1 - 3

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Jak oceniasz linie lotnicze Ryanair?




Oddanych głosów: 133