zamknij

Kultura

Andrzej Grabowski o „Świecie według Kiepskich”: Absurdalna ironia i lusterko

2021-02-20, Autor: mh

– Jednym wystarczą jajca z powodu kopa w cztery litery, drudzy widzą w nim absurdalną ironię i lusterko, w którym dobitnie odbijają się cechy Polaków – Andrzej Grabowski podzielił się w swojej książce refleksjami i wspomnieniami, m.in. o „Świecie według Kiepskich”.

Andrzej Grabowski wspomina w książce „Jestem jak motyl” to, jak przed laty spotkał się we Wrocławiu z Okiłem Khamidowem. To reżyser tadżyckiego pochodzenia i absolwent moskiewskiej szkoły filmowej. – Praktycznie w ciemno i bez żadnego castingu zaakceptował mnie jako przyszłego –  uwaga – Ludwika Kiepskiego – napisał w autobiografii serialowy Ferdek. Popularny aktor nie ukrywa, że po przeczytaniu scenariusza pierwszego odcinka „Świata według Kiepskich” zrobiło mu się trochę niedobrze. – Zawsze sobie w takich sytuacjach powtarzam, że gram różne role, bo to mój zawód, nie hobby. Pieniądze z tego maleńkie, ale zawsze – podkreśla. Grabowski był przekonany, że ten serial szybko zniknie z anteny.  

Reklama

Narodziny Ferdka

Producenci poprosili go, żeby wziął na nagrania stare rodzinne fotografie, które miały wzbogacić scenografię tej produkcji. Postanowił wykorzystać portret ze sztuki Zofii Kossak-Szczuckiej, zatytułowanej „Gość oczekiwany”, na którym wygląda jak swój dziadek. – Mam przedziałek na środku głowy, poważne wąsiska i zdobiony krawat pod białym kołnierzykiem - dziewiętnastowieczny właściciel manufaktury jak malowany – opisuje, dodając, że ten portret po dziś dzień wisi w salonie Kiepskich. Pierwszego dnia Grabowski stanął na planie obok swojego "przodka" i pomyślał: „Ciekawe, jak by ten mój dziadek miał na imię?”. Przyszło mu do głowy, że mógłby się nazywać Ferdynand Kiepski, podobnie jak arcyksiążę i wymyślony przez Ludwika Kerna pies, który bardzo chciał zostać człowiekiem.

Jak Beatlesi

Po pierwszych zdjęciach do serialu Grabowski szedł przez wrocławski Rynek z Dariuszem Gnatowskim – Zobaczysz, Andrzej, za parę miesięcy będą nas tu zaczepiać – powiedział mu wtedy serialowy Boczek. – Po kilku miesiącach spełniła się przepowiednia Darka, a dla mnie zaczęło się przekleństwo. Bywało, że kiedy przyjeżdżałem do jakiegoś miasta, żeby zagrać swój program kabaretowy, to ustawiały się dosłownie komitety powitalne - oczywiście na cześć Ferdka! – napisał aktor w „Jestem jak motyl”. Stał się tak popularny, że po występie w Łodzi musiał uciekać ze sceny w eskorcie ochrony. Współczuł wtedy Beatlesom i Stonesom. – Ale na szczęście to mija. Nowe gwiazdy wypierają stare o wiele szybciej, niż te stare mogłyby się spodziewać. Obecnie coraz rzadziej zdarza mi się słyszeć za plecami: "Ty, Ferdek! Kurna! Chono na browara!" – wyznał Grabowski.

Fenomen „Kiepskich”

Z drugiej strony podkreśla, że to serial i dla ambitnych, i nieambitnych. – Jednym wystarczą jajca z powodu kopa w cztery litery, drudzy widzą w nim absurdalną ironię i lusterko, w którym dobitnie odbijają się cechy Polaków – zauważył Grabowski. Aktor odnosi wrażenie, że ci, którzy znają go jedynie z tego serialu, myślą, że mieszka na ulicy Ćwiartki 3/4 we Wrocławiu, jest bezrobotny i na okrągło pije wódkę lub browary. – Kiedy widzą mnie za kierownicą, to się dziwią, dlaczego pijany jadę samochodem - takie pomieszanie z poplątanie powiedział serialowy Ferdek Kiepski.

Korzystałem z fragmentów książki „Andrzej Grabowski. Jestem jak motyl”, autorstwa Pawła Łęczuka i Jakuba Jabłonkiego.

CZYTAJ TEŻ: TWÓRCA "ŚWIATA WEDŁUG KIEPSKICH": "SERIAL POWINIEN BYĆ ZAKOŃCZONY Z HONOREM KILKANAŚCIE LAT TEMU"

Czy jest sens kontynuować prace nad "Światem według Kiepskich"?




Oddanych głosów: 4334

Oceń publikację: + 1 + 16 - 1 - 2

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy Adolf Juzwenko powinien zrezygnować z funkcji dyrektora Ossolineum?




Oddanych głosów: 306