zamknij

Sport

Arcyważny mecz WKS-u w Niecieczy. Śląsk może wykonać kolejny krok w stronę utrzymania [ZAPOWIEDŹ]

Malutka wieś Nieciecza w Małopolskiem może zająć ważne miejsce w historii Śląska Wrocław. Jeśli drużyna trenera Tadeusza Pawłowskiego pokona miejscowe “Słonie” w najbliższej kolejce Ekstraklasy, będzie praktycznie pewna, że utrzyma się w Ekstraklasie.

Po ostatnim meczu Śląska z Sandecją Nowy Sącz, w klubie z ul. Oporowskiej dało się usłyszeć głośne “Uffff!”. Wrocławianie pokonali Sandecję 1:0, zaliczyli pierwsze zwycięstwo w tym roku, a przede wszystkim odskoczyli na całkiem bezpieczny dystans od miejsc spadkowych w tabeli Ekstraklasy. Przed najbliższą kolejką spotkań, Śląsk ma 9 pkt. przewagi nad ostatnią w ligowej stawce Sandecją i pięć nad przed ostatnią Bruk-Bet Termaliką. Jednocześnie Śląskowi tak się ułożył terminarz grupy spadkowej, że dwa mecze z rzędu zagra z zespołami z samego dołu tabeli. Wychodzi z tego całkiem komfortowe zrządzenie losu, bo już po dwóch meczach Śląsk może poczuć się znacznie bezpieczniej w walce o ligowy byt. Co tu dużo mówić - po dwóch spotkaniach w grupie spadkowej może być po zabawie, jeśli chodzi o walkę Śląska o utrzymanie i wrocławianom pozostanie tylko niczego nie popsuć.

Reklama

Zwycięstwo w Niecieczy pozwoli bowiem odskoczyć wrocławianom Termalice na 8 “oczek”. To będzie duża przewaga, której Śląsk - mimo wszystkich jego braków i niedoskonałości w grze w tym roku - roztrwonić nie powinien. Łatwo jednak napisać te słowa w zapowiedzi, ale znacznie trudniej zrealizować to na boisku.

Po pierwsze dlatego, że Śląsk czeka mecz wyjazdowy, a w tym sezonie wobec takiego wyzwania wrocławianie są bezradni jak dzieci we mgle. I nie wygrali jeszcze ani razu (!) na cudzym stadionie, co jest kompromitujące - szczególnie, gdy zdamy sobie sprawę, że mecz w Niecieczy będzie 32 spotkaniem Śląska w trwających rozgrywkach…

Po drugie zaś dlatego, że Bruk-Bet Termalica Nieciecza w tym sezonie wrocławianom ewidentnie nie leży. W sierpniu ub.r. oba zespoły zmierzyły się we Wrocławiu i zremisowały 1:1. Choć tak po prawdzie, to ten wynik należy uznać za porażkę Śląska, bo dał sobie wyrwać zwycięstwo w doliczonym czasie gry. Remis dla “Słoni” uratował wtedy obrońca Kamil Słaby, wykorzystując gapiostwo obrońców wrocławskiej drużyny. Natomiast w grudniu ub.r. Śląsk wracał z Niecieczy na tarczy. Przegrał 1:2, po koszmarnym meczu, kiedy zwłaszcza w pierwszej połowie wrocławianie wyglądali na boisku tak, jakby zapomnieli wyjść z szatni.

Po trzecie wreszcie - Termalika walczy o życie w Ekstraklasie. “Słonie” notują mizerny sezon, mają już trzeciego trenera. Ani Mariusz Rumak, ani Maciej Bartoszek nie potrafili zapanować nad tym zespołem i wyprowadzić go na względnie bezpieczne wody w Ekstraklasie. Misję ratowania ligowego bytu klubu wziął na siebie doświadczony trener Jacek Zieliński, ale na razie w klubie z Niecieczy trudno o optymizm. Obecnie drużyna jest na przedostatnim miejscu w tabeli, a do najbliższego sąsiada w tabeli, czyli Piasta Gliwice, traci tylko punkt. Dlatego niecieczanie muszą ugrać na Śląsku choćby remis, aby zachować nadzieję na to, że Ekstraklasa nadal będzie dla nich. Porażka może zaś być dla Termaliki bardzo kosztowna i wpędzić klub w nieliche tarapaty.

- Na śmierć i życie to jest mecz dla naszych rywali. Jeśli będziemy inteligentni to wygramy to spotkanie grą w piłkę. Nie mogę nastawiać zespołu na walkę, widziałem ostatni mecz Śląska w Niecieczy i w pierwszej połowie nie było gry. Piłka była w górze i była walka, a to nie jest nasz styl. Będziemy walczyć, ale przede wszystkim chcemy zdominować przeciwnika i w tym kierunku chcemy pójść. Nie możemy się sprowokować, my chcemy grać w piłkę - analizuje Tadeusz Pawłowski, trener Śląska Wrocław.

Jak to zwykle bywa w przypadku wrocławskiej drużyny w tym sezonie, w Niecieczy na boisku nie zamelduje się optymalna jedenastka. Powód? Kolejne kontuzje, a także kary dyscyplinarne. Zacznijmy od tych drugich. Nadmiar żółtych kartek wyeliminował z gry w Niecieczy Jakuba Koseckiego. Z Termaliką nie zagra też Sito Riera, który w meczu z Sandecją został ukarany czerwoną kartką, a do tego uderzył sędziego. Hiszpan został za to ukarany zawieszeniem na pięć meczów, więc dla niego sezon Ekstraklasy już się skończył.

- Zawodnicy walczyli i nie wiem, czy u Riery nie było przemotywowania. Walczył o piłkę, to nie był brutalny faul. Najpierw trafił w piłkę, potem „zabrał ze sobą” zawodnika. Na pewno taka sytuacja nie powinna mieć miejsca. Ja uczyłem się, że trzeba być agresywnym, ale kontrolować swoje odruchy. To jest ważne. Brak Riery to poważne osłabienie, to doświadczony zawodnik grający u nas w środku pola. Nie ukrywam, że mamy problem - ocenia Tadeusz Pawłowski.

Lista kontuzjowanych w Śląsku znów zaś zrobiła się tak długa, jak lista płac w wielkim urzędzie. Z Termaliką nie zagra Augusto, który narzeka na ból mięśni ud, a niepewny jest występ Marcina Robaka. Niedawno mówiło się, że do zdrowia wraca Djordje Cotra, ale ostatnie treningi negatywnie zweryfikowały te zapowiedzi i z jego usług trener Pawłowski w Niecieczy nie skorzysta. Kontuzję nadal leczy też Mariusz PawelecMateusz Lewandowski. Tyle dobrego dla Śląska, że zdrowy jest Mateusz Chrapek, który w meczu z Sandecją solidnie oberwał od jednego z rywali i musiał przedwcześnie zakończyć swój występ. Do zdrowia po przebytej grypie wrócił już też Tim Rieder i Niemiec w Niecieczy powinien zagrać od początku. Swoją szansę dostanie też zapewne młody Sebastian Bergier. Tak czy inaczej, w tym ważnym spotkaniu trener Śląska znów będzie musiał szukać nieszablonowych rozwiązań, aby zmontować pierwszy skład. 

Problemy problemami, ale cel Śląska w Niecieczy jest prosty. Po pierwsze, wygrać i zrobić wielki krok w stronę utrzymania w Ekstraklasie. Po drugie, wreszcie wygrać mecz wyjazdowy. Z Sandecją Śląsk zagrał przeciętnie, ale mimo to zdołał zwyciężyć. Teraz kibice wrocławskiej drużyny raczej nie będą mieli nic przeciwko temu, aby w Niecieczy Śląsk również zagrał średnio ładnie dla oka, ale skutecznie i zwycięsko.

32. kolejka Ekstraklasy, Bruk-Bet Termalica Nieciecza - Śląsk Wrocław, piątek (20 kwietnia), godz. 18.

Oceń publikację: + 1 + 2 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy Twoim zdaniem Wroclavia została dobrze przyjęta przez wrocławian?





Oddanych głosów: 307