zamknij

Kultura

Before Cars & Paundy w Firleju

W piątek 19 lutego w Firleju zagra amerykańska grupa „Before Cars”, której liderem jest Chad Channing, były perkusista Nirvany, udzielający się przy nagrywaniu albumu "Bleach". Występ będzie supportowany przez sześcioosobowy, multiinstrumentalny, wszechstronny i widowiskowy zarazem – projekt Paundy ze Seattle.

Before Cars to czteroosobowy zespół z Kingston w stanie Waszyngton. Ze swym młodym projektem tworzy melodyjne utwory spod znaku indie rocka, inspirując się przy tym muzyką popularną lat 60’ i 70’ czy dokonaniami grupy Young Marble Giants.

 

Artyści mają na koncie jeden, debiutancki album „Walk Back” (2009, Flotation Records) wydany de facto równe 20 lat po premierze „Bleach” Nirvany.

 

Skład:

Chad Channing - perkusja, gitara, wokal

Andy Miller - bass, piano

Paul Burback - gitara, wokal

Justine Jeanotte - skrzypce.

 

Paundy to sześcioosobowy skład grający muzykę w większości instrumentalną, choć nie improwizowaną, inspirowaną filmem, telewizją, jazzem i punkiem.

 

- Gramy wszystko niezależnie od stylu. Nasza współpraca zaczęła się od Paula i Andy’ego (to z ich imion powstała nazwa zespołu Paul+Andy=Paundy). W połowie lat 90-tych zaczęliśmy robić cztero ścieżkowe nagrania na kasety. Nigdy nie myśleliśmy, że ktokolwiek będzie ich słuchać, więc czuliśmy się swobodnie, a to skłaniało do eksperymentowania. Po kilku latach graliśmy na żywo jako duet przy okazji wernisaży w Seattle i do filmów bez dźwięku. Siedzieliśmy dookoła stołu pełnego instrumentów i dziecięcych zabawek, wymieniając się nimi. Nasz przyjaciel Tony, artysta z Filadelfii, wykorzystywał naszą muzykę do swoich filmów (Benkyo Productions) i z czasem stał się oddanym fanem Paundy. Tony też jest muzykiem i w ten sposób został trzecim członkiem zespołu. Justine Jeanotte zaczęła grać z nami na skrzypcach w roku 2000, a praca z nią dała nam całkiem nowy wymiar muzyczny. Justine gra również na klawiszach i perkusji podczas naszych występów na żywo. Zawsze chcieliśmy wprowadzić do naszego brzmienia waltornię; w końcu znaleźliśmy dobrego dęciaka – to Drew, który gra na trąbce, puzonie, harmonijce i w zasadzie na wszystkim co leży obok niego przy stole Paundy. W ciągu wielu lat i prawie przez przypadek, staliśmy się pełnym zespołem, a nasze koncerty stały się dość wyszukanymi i złożonymi formami scenicznymi z filmem i kostiumami - mówią o sobie muzycy zespołu Paundy.

 

 

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Zakaz aborcji przy poważnych wadach płodu to...




Oddanych głosów: 304