zamknij

Kultura

Bente Kahan: Większość wrocławian odbiera nas, Żydów, pozytywnie [WYWIAD]

2018-03-21, Autor: Michał Hernes

–Jak mogłabym być obca, skoro oddałam temu miastu 16 lat mojego życia? Czy ludzie, którzy pracują tu i płacą podatki, nie pomagają Wrocławiowi tylko dlatego, że nie mówią po polsku albo że to nie jest ich ojczysty język? – mówi nam Bente Kahan, dyrektorka Centrum Kultury i Edukacji Żydowskiej we Wrocławiu i Honorowa Obywatelka Wrocławia.

Michał Hernes: Czy wrocławianie są zainteresowani żydowską kulturą?
Bente Kahan: Tak. Zorganizowaliśmy dużo wydarzeń wokół rocznicy Marca 1968 roku. Między innymi spektakle dla szkół, na które bilety szybko się wyprzedały. Przyjechały na nie szkoły spoza Wrocławia, m.in. z Jeleniej Góry, Wałbrzycha, czy Namysłowa. To bardzo fajna młodzież, która była grzeczna i nie zachowywała się głośno podczas spektakli. Mieliśmy też pokazy filmów, spotkania i mój koncert, podczas którego opowiadałam o życiu moim i moich przodków.

Reklama

Wierzę, że zainteresowanie wrocławian się nie zmniejszy i synagoga będzie odgrywać nawet ważniejszą rolę, niż do tej pory. To miejsce spotkań i wzajemnego szacunku. To bardzo ważny budynek kulturalny, edukacyjny, ale też turystyczny.

Jak zainteresować synagogą ludzi, którzy do niej nie przychodzą?
Przychodzi do nas dużo różnych ludzi. W synagodze mają miejsce koncerty, spektakle i wystawy, także darmowe. Poza szabatem, który ma miejsce w piątkowy wieczór i w sobotę, synagoga jest codziennie otwarta dla zwiedzających.

Mają też miejsce obchody Marca 68.
W ich ramach można było obejrzeć spektakl „Wallstrasse 13”. Miały też miejsce pokazy filmów, 28. marca odbędzie się spotkanie z Sabiną Baral, które poprowadzi Olga Tokarczuk. Sabina urodziła się we Wrocławiu, a obecnie jest architektem wnętrz w USA. Odniosła więc duży sukces. Napisała po polsku książkę o swoich wspomnieniach z tamtych czasów, na podstawie której spektakl zrealizowały Krystyna JandaMagda Umer. Będzie go można zobaczyć w maju w Imparcie.

Czym był dla pani Marzec 68?
Mieszkałam wtedy w Oslo i byłam 10-letnią dziewczynką. Pamiętam, że na statku do Kopenhagi przyjechało dużo Polaków. Polacy wyjechali też m.in. do Izraela, Australii i Stanów Zjednoczonych.

Obecnie bardzo dużo rozmawiamy o II wojnie światowej; o tym, czy Polacy byli winni, czy niewinni. Podobne dyskusje na temat własnej winy toczą się w wielu europejskich krajach, nie tylko w Polsce. Holocaust jest trudnym tematem. Wcześniej w polskim kraju dużo rozmawiało się o II wojnie światowej i okupacji, ale nie tak dużo o Zagładzie europejskich Żydów - Holokauście. W szkołach i uniwersytetach nie ma takiego przedmiotu jak ludobójstwo, a uczniowie i studenci powinni się uczyć o Holokauście, Rwandzie i Kambodży.

Marzec 1968 roku był horrorem. Jestem obywatelką Norwegii, która wybrała Wrocław, ale w Oslo zawsze będę się czuć jak w domu. Proszę sobie wyobrazić, gdyby Norwegowie powiedzieli, że nie jestem Norweżką i że nigdy nie mogę tam wrócić. Czym innym jest zabijanie ludzi, tak jak robili to naziści, a czym innym odbieranie ludziom tożsamości. Ci Żydzi czuli się Polakami. Polska była ich ojczyzną, w której chcieli budować swoje życie. Nigdy nie wyobrażali sobie, by mieszkać gdzie indziej.

Sporo mówi się ostatnio o nowych ustawach. To prawda, że w 1968 roku w Polsce był komunizm, ale to się wydarzyło w polskim kraju. To była bardzo zła reklama dla Polski. Pytanie dzisiaj brzmi - jaki Polacy będą mieli stosunek do innych narodów? Do uchodźców, ale także imigrantów którzy już się tu pojawili, mam na myśli Ukraińców. A będzie ich więcej, nie tylko z Ukrainy. Niezależnie od epidemii i chorób, o których mówią Jarosław KaczyńskiWiktor Orban. Żyjemy w otwartym świecie i nie wyobrażam sobie, żeby powróciły czasy zamkniętych narodów. Jeśli chcemy budować otwarty demokratyczny kraj, to wiele zależy od szkół, od edukacji.  

Nie ma jednego podręcznika do historii.
Problem polega na tym, że każdy walczy o swoją historię. A ten, kto ma historie, ma władzę. Każdy patrzy na nią ze swojego punktu widzenia. Nie mówię, że Polacy są winni temu, co stało się w marcu 68. Powtórzę: wiem, że był tu Związek Radziecki i Polska nie była wolnym krajem, ale jeśli chcemy budować otwarte i tolerancyjne społeczeństwo, musimy wrócić do tych bolesnych czasów.  To część historii Polski. Podobnie jak rocznica wybuchu powstania getta warszawskiego. W tym roku będziemy też świętowali 70-lecie państwa Izrael, a przecież sporo Polaków tam wyjechało i budowało ten kraj. W związku z tymi obchodami zaprosiliśmy do synagogi bardzo orientalnych muzyków, którzy będą śpiewać muzykę synagogalną z północnej Afryki. To może być bardzo ciekawe dla ludzi we Wrocławiu i Dolnego Śląska. Później odbędą się - festiwal muzyczny Lato Pod Białym Bocianem i Europejski Dzień Kultury Żydowskiej. W październiku otworzymy mykwę (łaźnię) i piwnice synagogi. Będą to dodatkowe miejsca dla odwiedzających i będzie tam można oglądać wystawę o życiu żydowskim.  W piwnicy mieścić będą się pokój filmowy, warsztatowy, a także wystawa o działaczach i artystach żydowskich, którzy zginęli w Holokauście. W listopadzie odbędzie się 80 rocznica nocy kryształowej. Do tego dochodzi stulecie odzyskania przez Polskę Niepodległości. Wszystkie te wydarzenia są dla nas bardzo ważne i traktujemy je ogromnie poważnie. Jesteśmy częścią Polski, częścią tego miasta i Dolnego Śląska. Większość mieszkańców Dolnego Śląska odczuwa dumę w związku z tym, że znajduje się tu synagoga, która jest otwarta dla ludzi i można tam przyjść.

Jak trafiła pani do stolicy Dolnego Śląska?
Mój mąż pochodzi z Wrocławia. Przyjechaliśmy tu, zaczęłam się angażować w miejscowe życie i od 2001 roku mieszkam przede wszystkim we Wrocławiu. Prowadzę Fundację Bente Kahan, która jest odpowiedzialna za to, co dzieje się w Synagodze i organizujemy tu dużo wydarzeń.

Czuje się pani mieszkanką Wrocławia?
Tak. Uwielbiam Wrocław. Czuję się tu dobrze. Nie rozumiem, czemu to nie może być mój dom. W czym tkwi problem? Czy komuś przeszkadzam? Chyba nie. Wszak zostałam wybrana Honorowym Obywatelem Wrocławia.

Piotr Rybak spalił kukłę Żyda we Wrocławiu.
Mam nadzieje, że to margines. Problem polega jedynie na tym, że pozwolono mu to zrobić. Myślę, że większość wrocławian jest nam bardzo przychylnych i odbierają nas pozytywnie. Mamy świetnego prezydenta miasta, który mocno nas wspiera. Podobnie jak zarząd miasta, wrocławskie elity i władze uniwersyteckie. Chciałam tu działać i dostałam taką możliwość. Jestem za to ogromnie wdzięczna wrocławianom. Synagogę odwiedza rocznie około 40 tysięcy osób.

Czuję się tu bezpieczna, odczuwam miłość i wsparcie. Mam nadzieje, że to się nie zmieni. Myślę, że jest tu dobry klimat, chociaż to przykre, że spalono w tym mieście kukłę Żyda. Wiem też, że we Wrocławiu są problemy z chuliganami i kibicami piłkarskimi, ale dużo ludzi chce z tym walczyć i to jest bardzo dobre. Jeśli chuliganie będą rządzić naszym miastem, nie będzie to już to samo miasto, które było Europejską Stolicą Kultury. A to był wielki, niesamowity sukces dla Wrocławia.  Wrocław ma też dobre lotnisko. Ludzie lubią to miasto, także obcokrajowcy. Wspieramy się nawzajem i wspólnie budujemy nasze miasto.

Może warto kibiców piłkarskich zaprosić do synagogi?
Każdy jest zaproszony na nasze koncerty i przychodzą tu różne osoby. Jak dotąd tylko raz mieliśmy problem, gdy na placu przy synagodze pojawili się MiędlarRybak, którzy źle mówili o Żydach. Ale miasto od razu zareagowało i bardzo nas wspiera. Nie jesteśmy obcy. Jak mogłabym być obca, skoro oddałam temu miastu 16 lat mojego życia?  Czy ludzie, którzy pracują tu i płacą podatki, nie pomagają Wrocławiowi tylko dlatego, że nie mówią po polsku albo że to nie jest ich ojczysty język? To dla mnie staromodne. Przecież w Norwegii mieszka bardzo dużo Polaków. Musimy zaakceptować różnorodność. Nie możemy wrócić do przeszłości. 

Może nowy prezydent Wrocławia będzie kiedyś żydowski?
To by było fajne. Był już protestancki premier, Jerzy Buzek, ale Żydów jest w Polsce bardzo mało, m.in. za sprawą marca 68. Sporo osób, mimo żydowskiego nazwiska, nie angażuje się w żydowskie życie, choć przez Polaków są brani za Żydów. To bardzo dziwne. Polska od zawsze znajduje się miejscem między dużymi krajami. To naturalne i m.in. dzięki temu Wrocław zawsze będzie ciekawym miastem.


 


Oceń publikację: + 1 + 12 - 1 - 4

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy w 2020 roku we Wrocławiu dojdzie do więcej niż 100 wykolejeń tramwajów?




Oddanych głosów: 465