zamknij

Sport

Betard Sparta jedzie do jaskini częstochowskich Lwów [ZAPOWIEDŹ]

2018-04-29, Autor: prochu

Przed żużlowcami Betard Sparty Wrocław kolejny bardzo trudny wyjazd. Tym razem wicemistrzowie Polski jadą do Częstochowy, by tam w ramach 4. kolejki PGE Ekstraligi zmierzyć się z miejscowym ForBET Włókniarzem. Częstochowskie Lwy to jeden z zespołów, który ma aspiracje medalowe, a w tym sezonie jeszcze nie przegrał meczu.

Terminarz nie oszczędza wrocławian. W czterech pierwszych kolejkach podopieczni Rafała Dobruckiego mierzyli się ze wszystkimi zespołami, które najpewniej będą walczyć o medale PGE Ekstraligi. Najpierw podejmowali Fogo Unię Leszno, następnie wybrali się do Torunia, a teraz czeka ich wyprawa pod Jasną Górę. W międzyczasie Betard Sparta mierzyła się jeszcze z osłabioną Stalą Gorzów Wielkopolski i jak dotąd było to jedyne zwycięstwo wrocławian w tym sezonie.

Reklama

Podobno zwycięskiego składu się nie zmienia, ale trener Rafał Dobrucki zdecydował się trochę zamieszać w zestawieniu swojego zespołu. Vaclava Milika, który nieco słabiej wypadł w ostatnich dwóch starciach, przesunął do drugiej linii (będzie tworzył parę z Maciejem Janowskim), a prowadzącym parę będzie teraz... Damian Dróżdż. Oczywiście, jeśli dostanie szansę, a to raczej mało prawdopodobne. Dodajmy, że w zeszłym roku w przegranym w Częstochowie meczu (43:47) Dróżdż był jednym z liderów Sparty, przywożąc w czterech startach osiem punktów i bonus. Wszystko wskazuje na to, że teraz od pierwszego biegu Polaka zastępował będzie Max Fricke. Roszady te związane są z nieco słabszą dyspozycją Vaclava Milika w ostatnich spotkaniach, bo o ile Czech każdorazowo miał świetny bieg otwarcia, o tyle w kolejnych startach nie było już tak różowo. W Toruniu Milik przywiózł cztery punkty, w starciu ze Stalą jedno "oczko" więcej.

Bez wątpienia kluczowa dla Sparty będzie dyspozycja Maksyma Drabika. Młodzieżowiec jest wychowankiem Włókniarza, a przed sezonem sternicy częstochowskiego klubu głośno przyznawali, że widzieliby go w swoim zespole. Indywidualny Mistrz Świata Juniorów dobrze czuje się we Wrocławiu i wszystko wskazuje na to, że spędzi tu najbliższe sezony. Chociaż z drugiej strony włodarze Włókniarza dokonali już jednej "mission impossible", czyli sprowadzili z Zielonej Góry trenera Marka Cieślaka. Po sezonie znów pewnie wróci temat "Drabik w Częstochowie", na razie jednak jeden z najlepszych polskich młodzieżowców zdobywa punkty dla WTS-u. I pod Jasną Górą znów może zapisać na swoim koncie pokaźną zdobycz, wszak częstochowski tor zna jak własną kieszeń.

Włókniarz w tym sezonie spisuje się wybornie. W pierwszej kolejce prawie przegrał na wyjeździe z GKM-em Grudziądz, ale dzięki serii 14:4 w trzech ostatnich biegach wyszarpał jeden punkt, następnie rozgromił u siebie Unię Tarnów, a w kolejnym starciu okazał się minimalnie lepszy od zielonogórskiego Falubazu. Teraz częstochowian czeka prawdziwy test - pierwszy mecz z zespołem z ligowej czołówki. W poprzednich starciach imponował Fredrik Lindgren, który dwa mecze zakończył z kompletami punktów, dzięki czemu słabsze występy pozostałych liderów - Mateja Zagara i Leona Madsena nie były aż tak widoczne.

Spotkanie to można śmiało określić mianem hitu kolejki i z pewnością nie zabraknie w nim emocjonujących wyścigów. Przed rokiem Włókniarz okazał się minimalnie lepszy, końcowy triumf zapewniając sobie dopiero w ostatniej gonitwie dnia. Jak będzie tym razem?

Oceń publikację: + 1 + 1 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy na drogach dojazdowych do szpitali powinny powstawać progi zwalniające?




Oddanych głosów: 349