Sport

Bez bramek, bez zwycięstwa. Czarna seria piłkarzy Śląska Wrocław trwa [RELACJA, ZDJĘCIA]

2018-03-03, Autor: prochu

To nie było porywające widowisko. Mnóstwo żółtych kartek i boiskowej walki, a to o wiele mniej sytuacji bramkowych i żadnych goli. Śląsk Wrocław podtrzymuje swoją wiosenną niemoc i wciąż czeka na pierwsze zwycięstwo w tym roku. Tym razem podopieczni Tadeusza Pawłowskiego zremisowali 0:0 z Sandecją Nowy Sącz.

Reklama

Spotkanie to nie zapowiadało się jako wielkie piłkarskie widowisko, więc każdy, kto spodziewał się "meczu walki", nie był zawiedziony. W sobotę mierzyły się zespoły, które wiosną spisują się najgorzej, bo ani Śląsk, ani Sandecja po wznowieniu rozgrywek jeszcze nie wygrały. Dodajmy, że seria beniaminka Lotto Ekstraklasy jest jeszcze bardziej "okazała" - Sandecja ostatni raz trzy punkty zainkasowała... we wrześniu 2017 roku, pokonując 1:0 Bruk-Bet Termalikę Nieciecza. Śląsk również czeka na komplet punktów, ale nieco krócej, bo w grudniu - na zakończenie jesieni - pokonał niespodziewanie na własnym obiekcie Jagiellonię Białystok. Wrocławianie chcą zainkasować pierwszy komplet punktów w rundzie wiosennej, a z kim wygrywać, jeśli nie z ostatnim zespołem tabeli?

W poprzednim meczu, w środę w Poznaniu Śląsk zaprezentował się nieźle, ale przegrał po kontrowersyjnej bramce w końcówce spotkania. Teraz Tadeusz Pawłowski postawił na tę samą jedenastkę, ale efekt był zgoła odmienny. Wrocławianie grali marnie, nie potrafili zagrozić bramce nowosączan, głównie dlatego, że nie stwarzali sobie sytuacji. W pierwszej połowie bliżsi objęcia prowadzenia byli przyjezdni, którzy tuż przed przerwą przeprowadzili ładną zespołową akcję, jednak Jakub Słowik nie dał się zaskoczyć.

JEDEN PUNKT TO NIE JEST WIELKA ZDOBYCZ - TRENERZY PO MECZU ŚLĄSK - SANDECJA

Po zmianie stron to wrocławianie mieli lepsze okazje. Dwukrotnie uderzał Marcin Robak, ale stuprocentową sytuację miał Sito Riera. Po zagraniu z prawej strony boiska Sebastian Bergier znajdował się na spalonym, lecz przytomnie przepuścił piłkę do Hiszpana, a ten znalazł się w sytuacji sam na sam z Michałem Gliwą. W dogodnej okazji Riera uderzył fatalnie, wobec czego bramkarz Sandecji nie miał problemów z obroną. Więcej klarownych sytuacji po prostu nie było.

Ostatecznie mecz walki (sędzia pokazał w całym spotkaniu aż dziesięć żółtych kartek!) zakończył się bezbramkowym remisem, z którego nie są zadowoleni ani Śląsk, ani Sandecja, ani kibice. Trybuny Stadionu Wrocław świeciły pustkami, a oficjalnie na meczu było niemal 4,5 tysiąca widzów. A przynajmniej tylu było uprawnionych do wejścia. Jedynym plusem wydaje się debiut Mateusza Cholewiaka, który pojawił się na murawie w końcówce i pozostawił po sobie bardzo dobre wrażenie. Trzeba mieć jednak na uwadze, że grał zaledwie dziesięć minut.

W OCZEKIWANIU NA PIERWSZE ZWYCIĘSTWO - KOLEJNY ODCINEK VLOGA O ŚLĄSKU

Najwięksi optymiści wskazują, że Śląsk nadal ma matematyczne szanse na awans do górnej ósemki, jednak realnie rzecz biorąc podopieczni Tadeusza Pawłowskiego muszą patrzyć się za siebie, bo strefa spadkowa nieubłagalnie się zbliża. Wrocławianie najpewniej znów do samego końca będą walczyć o pozostanie w najwyższej klasie rozgrywkowej.

Śląsk Wrocław - Sandecja Nowy Sącz 0:0

Śląsk: Słowik - Celeban, Tarasovs, Rieder, Pawelec, Piech, Augusto, Srnić (68 Chrapek), Riera (81 Cholewiak), Pich (62 Bergier), Robak.
Sandecja:
Gliwa - Bartosz, Benga, Kraczunow, Mraz, Cetnarski (79 Ksionz), Piter-Bucko, Kasprzak (90 Baran), Trochim, Brzyski (68 Małkowski), Kolew.

Żółte kartki: Celeban, Robak, Pawelec, Tarasovs - Benga, Kraczunow, Piter-Bucko, Kolew, Brzyski, Ksionz.
Sędzia:
Mariusz Złotek.
Widzów: 4406.

Zobacz galerię

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 3

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Najczęściej czytane

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy nazwanie tramwaju imieniem Krzysztofa Balawejdera to dobry pomysł?



Oddanych głosów: 302