zamknij

Wiadomości

Biegacze kontra samochody, czyli dyskusja o wrocławskim maratonie

2011-09-12, Autor: redakcja
Wrocławski maraton pobił w tym roku rekord – na jego starcie stanęło 4 tysiące biegaczy. Z drugiej strony tysiące wrocławian stało w niedzielę w gigantycznych korkach, bo impreza przyblokowała miasto.
Po tekście, w którym opisaliśmy (a właściwie pokazaliśmy na zdjęciach), jaki był efekt niedzielnego maratonu na ul. Legnickiej – gdzie korek ciągnął się od ul. Zachodniej do Milenijnej – napisał do nas Krystian Kamiński, przedstawiając opinię drugiej strony – osoby, która biegła maraton. Oto ona:
Na początku warto sobie zadać pytanie po co miasto organizuje maraton? Czy jest to tylko "widzimisię" Rafała Dutkiewicza i jego ekipy? Na pewno nie, przecież mamy już 29. edycję. Przedstawię kilka punktów, dlaczego duże miasta organizują tego typu imprezy:



1.Akcja promocyjna dla miasta. Maraton Wrocławski dobija powoli do 4 tyś. uczestników. Dużo mu brakuje do takich tuzów jak Maraton Nowego Jorku czy chociażby Maraton w Berlinie, Londynie. W tego typu imprezach uczestniczy pomiędzy 20 tys. – 40 tys. biegaczy. Wszystkie stacje telewizyjne informują o takich biegach. Wartość promocyjna miasta jest nie do oszacowania. Dodatkowo sami uczestnicy, przyjeżdżając do Wrocławia, nocują we wrocławskich hotelach, zwiedzają miasto i na 99% powrócą tu za rok i może zachęcą kolejne osoby do odwiedzenia stolicy Dolnego Śląska.

2.Promocja zdrowego trybu życia. Wrocławianie przez jeden dzień w roku są zachęcani do zmiany trybu życia. Nie jedź do centrum handlowego samochodem tylko rowerem. Zamiast jechać autem na obiad – może lepiej się przejść? A może warto popatrzeć na drugiego człowieka, który walczy sam z sobą, aby po 42 km mógł powiedzieć, że znowu pokonał swoje słabości? Kilka miesięcy przed samym maratonem rozpoczyna się akcja "I ty możesz zostać maratończykiem". Widać, jak maraton zmienia życie niektórych ludzi na lepsze i zdrowsze.

3.Zachęta do korzystania z komunikacji zbiorowej. Być może nasz magistrat nie myśli w tych kategoriach, ale cel jest podobny. Korzystać z tramwajów, które największe opóźnienia będą miały tylko na skrzyżowaniach z trasą maratonu. Widok korka na Legnickiej i kilku tramwajów przy skrzyżowaniu dobitnie pokazuje, że lepiej było korzystać z tego drugiego.

Kilka osób zapewne zacznie narzekać na trasę maratonu. Jedna pętla po całym mieście i główne ulice miasta. Chwilowo zamienimy trasę na dwie pętle po 21 km blisko rynku. Na całe 6 godzin zamykamy 21 km ulic, ponieważ nie można ich odblokować po przebiegnięciu ostatniego zawodnika. Kierowcy dojadą szybciej z Milenijnej do Rynku, ale tu ich podróż się zakończy (z każdą minutą miejsce, gdzie podróż się kończy, będzie dalej). Wrocławski układ drogowy zapycha się natychmiast jeśli okolice Rynku są nieprzejezdne. Nie będę wspominał szerzej o innym problemie, czyli ograniczeniu liczby uczestników. Na razie nie musielibyśmy się martwić, ale później byłby to problem (zwiększone zainteresowanie imprezą). Przeciwstawmy temu jedną wrocławską pętlę. Pierwsze 10 km ulic odblokowane jest po ponad godzinie. Brak jakiekolwiek aktywności biegaczy w okolicach RRR i na Biskupinie. Kolejna godzina i prawie od Ślężnej mamy wolny przejazd. Mija 3,5 godziny od startu (godzina 12:30) – odblokowujemy skrzyżowanie Hallera z Powstańców Śląskich. Ostatnie problemy dotyczą już tylko ulicy Hallera oraz Klecińskiej, Lotniczej i Legnickiej. Korkuje się tylko jedna część miasta. Porównując – mogliśmy zablokować na całe 6 godzin krótszą pętlę wokół Rynku lub dłuższe fragmenty trasy na określony przedział godzin. To właśnie ta druga opcja uchroniła nas przed korkami przez cały dzień.

Komentarze pod wspomnianym tekstem odnośnie korków we Wrocławiu są podzielone. Prosiłbym tylko, aby przed wypowiedziami krytycznymi przeanalizować wszystkie plusy i minusy organizacji danej imprezy. Ocena może być wtedy całkowicie inna.

Co o tym sądzicie?



Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (17):
  • ~kde44 2011-09-11 22:44:05

    bez żartów z tą zachętą do komunikacji miejskiej. jest zablokowana tak samo jak komunikacja indywidualna. brakuje podstawowych informacji dla przyjezdnych, którzy nie mają szans o niczym wiedzieć.

    promocja? to też jest chyba kiepski dowcip. widzieliście plakaty? czy to robiło wrażenie wielkiej fety? nie. większy sukces odnieślibyśmy podłączając się pod organizację półmaratonu ślężańskiego. bo z tego co jest, to mamy wielkie nic - tylko problemy duże.

    być może zresztą maraton miałby w naszym mieście szansę, ale idiotycznie wytyczona trasa oraz makabryczna organizacja i kompletny brak sprawności nadzoru ruchu, sprawia, że budzi prawie wyłącznie agresję, a przynajmniej niechęć.

    0 0
  • ~kde44 2011-09-11 22:48:50

    i jeszcze gwoli ścisłości: sam uprawiam tzw. zdrowy tryb życia.
    to nie oznacza, że aprobuję niechlujstwo i nieudolność. a to jest kwintesencja tego maratonu.
    chcecie biegać po wrocławiu - ok, nie ma sprawy, widok biegaczy nie sprawia mi przykrości, wręcz przeciwnie. ale niech Wrocław zrobi z tego prawdziwe święto biegania, a nie wstydliwie ukrywaną do ostatniej chwili kiepsko organizowaną przez amatorów imprezkę wiejską.

    0 0
  • ~Big K 2011-09-11 23:00:16

    ad.1. Chyba akcja promocyjna dla Hasco-leku...
    ad.2. Zdrowy tryb życia dla wybranych osób, mających dość czasu i pieniędzy, mogących sobie pozwolić na treningi, ja niestety należę do grupy ciułaczy i maraton to dla mnie fanaberia.
    ad.3 Komunikacja miejska w tym mieście jest tania i to jej jedyna zaleta. Wiem, że za chwilę polecą na mnie gromy, gdyż ten portal jest mega nastawiony na promocję tego środka komunikacji, ale spójrzmy prawdzie w oczy - pieniądze są źle lokowane, komunikacja nie jest wygodna, ciągłe wtopy i braki inwestycji w kluczowe elementy km to wrocławski standard.

    Maraton mógł spokojnie mieć inną trasę, wyznaczoną tak aby nie paraliżować miasta, ale jak widać "kilka" osób się bawi a reszta za to płaci

    Dziś odwiedzili mnie rodzice, przejechali 150km w jedną stronę, tylko po to aby utknąć w korku...hmm.. świetna reklama miasta. Wieczne remonty i drożyzny, ja wiem, będzie lepiej.... kiedyś na pewno.

    Żeby nie było jestem posiadaczem auta(nie ciskajcie kamieniami jeszcze) i roweru, a do pracy jeżdżę tramwajem ,także postrzegam pewne rzeczy z kilku perspektyw :)

    0 0
  • ~-YYY 2011-09-11 23:34:34

    Miasto zatkane w kierunku Poznania - od 10 do 15. Setki samochodów. Komsomołka. Ci ludzie NIE WYBRALI SIĘ NA TRASĘ MARATONU - wybrali się dokądś - do rodziny, na wycieczki, w dalszą podróż. Jak uruchomić PROCEDURY ODSZKODOWAWCZE? Poobiecywano wiele - że nie będzie większych utrudnień. W dziedzinie obiecywania mamy mistrzów świata. Trzeba być chorym na arogancję, by narobić tylu ludziom tyle szkód.

    0 0
  • ~M 2011-09-11 23:38:23

    Jestem w 8 m-cu ciąży - byłam na 12. 30 umówiona w szpitalu na Kamińskiego na badania - niestety nie dojechałam. Brak rzetelnej informacji od policji kierującej ruchem. Karetki także miały problemy z przejazdem. Spytałam się jednego policjanta kierującego ruchem co by było gdybym rodziła? Odparł, że nie wie i że on tylko kieruje ruchem..

    0 0
  • ~kp 2011-09-11 23:51:59

    Ludzie, ale wy tylko marudzicie i narzekacie!!! Nie da się tego czytać!!! Co to dzisiaj rano się dowiedzieliście że będzie maraton?? Nie można było sobie inaczej zaplanować dnia? Wcześniej wyjechać? Inną trasą? Wszystko było wiadomo jakie ulice w jakich godzinach będą nieprzejezdne, jak jesteście tacy nieporadni i niezadowoleni z życia w mieście gdzie ciągle coś się dzieje to się wyprowadźcie gdzieś na wioskę na Podkarpaciu, tam żadne korki wam nie grożą! A kolega "Big K", który stwierdza że bieganie i zdrowy tryb życia jest dla wybranych i go nie stać na takie fanaberie to przeszedł sam siebie. Rzeczywiście, tylko bogacze mogą sobie pozwolić na buty do biegania... brak słów. No ale tak to jest jak się patrzy na świat tylko z perspektywy samochodu i kanapy. Współczuję.

    0 0
  • ~Fakir 2011-09-12 00:08:24

    wiedząc o maratonie i jadąc do centrum miasta pojechałem wyjątkowo Strzegomską i... dało się. Trzeba mieć w głowie a nie tylko narzekać..

    0 0
  • ~polonistka 2011-09-12 00:43:28

    Mój Boże! Czy te Wasze artykuły pisze jakiś uczeń gimnazjum (bez obrazy dla uczniów gimnazjum)?! Może zwracajcie większą uwagę na błędy ortograficzne, interpunkcyjne, stylistyczne!

    0 0
  • ~ 2011-09-12 07:40:21

    argumenty podane przez p. Krystiana Kamińskiego sa jak najbardziej sluszne, raz w roku, w dodatku niedziele miasto moze byc dla biegaczy. nie takie centra turystyczne jak Wroclaw zamyka sie na swiecie z powodu maratonow, i nikt nie placze. natomiast organizacja i akcja informacyjna moglaby byc duzo lepsza. poza tym brakuje mi biegow towarzyszacych na 5km, 10km, 15km, albo 20km. Fajnie ze byl tez bieg rodzinny na 1.6km, ale cos po srodku tez by sie przydalo...

    0 0
  • ~ 2011-09-12 07:45:54

    a w kwestii promocji miasta, do takie biegi na dystansach 5-20km przyciagna duzo wiecej uczestnikow niz maraton...

    0 0
  • ~rozbawiony głupotą 2011-09-12 10:55:10

    promocja miasta? po pierwsze to chyba zart, kto o tym slyszal? nawet mieszkancy nie... a druga sprawa, to sie mowi przy kazdej okazji ale to bzdura, co daje taka promocja? nieraz slyszalem o maratonie nowojorskim i widzialem migawki w wiadomosciach? jak niby zmienic milo to moj stosunek do nowego jorku? zobaczylem, ze biegna i dlatego pojade tam na wakacje za rok? powiem znajomym: sluchajcie w tym miescie duzo ludzi wczoraj bieglo, jedzcie tam na wakacje za rok, bedziecie mogli przejsc po ulicach gdzie biegli ludzie!!!hotelarze moze troszeczke zarobili ale jesli nawet polowa z tych 4 tys ludzi wynajela na dzien pokoj w hotelu to ile zarobili? 200 tys pln? a ile stracili w tym dniu mieszkancy? cxasu, paliwa, ilu policjantow musialo obsatwaiac te zawody, ilu ludzi przyjelo pogotowie itd., to sa dla miasta i przede wszystkim mieszkancow ogromne STRATY,poza tym promocja biegania poprzez maraton po asfalcie? to chyba jakis zart, nigdy nie pobiegne maratonu bo to niezbyt przyjemne, rozumiem 10 km, 15, nawet 20 ale ponad 40? no i bieganie po asfalcie-super zdrowe dla stawow, takie biegi promowac moze chyba tylko producent kolagenu, bieganie po lakach, lasach, szutrowych drogach, gorach, to tak ale po miescie? wzdluz odry, po parkach, ok ale po asfalcie?!jeszcze co do promocji, miasto nierzadko sypie kasa na rozmaite promocje miasta, ktore sa tylko okazja do chlania dla urzedasow i zlecen dla firm kolegow, to jest zwykle nabijanie ludzi w butelke...

    0 0
  • ~Anonymous 2011-09-12 11:17:36

    Od paru lat odnoszę wrażenie, że maraton jest imprezą-niespodzianką. O samym fakcie organizacji imprezy dowiaduję się w chwili kiedy już stoję w korku z powodu zamkniętej ulicy. Poza tym, organizatorzy maratonu zdają się zapominać, że wieloletnie zaniedbania w modernizacji układu komunikacyjnego miasta powodują, że zamknięcie \\\\\\\"tylko paru\\\\\\\" ulic powoduje chaos w mieście. Można (i należy) organizować tego rodzaju imprezy, ale w taki sposób, aby nie utrudniać życia mieszkańcom.

    0 0
  • ~mario 2011-09-12 11:25:21

    Warto poprawiać błędy przed publikacją. Ktoś czyta i się uczy.

    0 0
  • ~kde44 2011-09-12 11:47:13

    walka zwolenników maratonu z jego przeciwnikami zawsze wygląda tak samo:
    - przecież to tylko jeden dzień, a kto wam każe jeździć, zdrowy tryb życia, komunikacja miejska...

    to są brednie. większość przeciwników maratonu nie atakuje idei maratonu w mieście i przesiadki na komunikację miejską. krytykujemy makabryczną organizację, brak promocji, a wręcz brak informacji. dopóki to nie przestanie być tania amatorszczyzna, która jest wręcz niebezpieczna, będę bardzo przeciwny kolejnemu maratonowi we Wrocławiu.

    0 0
  • ~tym 2011-09-12 19:31:05

    Informacje o maratonie pojawiały się już od jakiegoś czasu. W internecie informowało kilka portali, były roznoszone ulotki. Według mnie informacja o tym zginęła wśród informacji o tzn. walce stulecia.
    Natomiast na pewno błędem było organizowanie maratonu dzień po walce, dużo osób zostało na noc, rano chcą wracać do domu i stoją w korkach - pod tym względem promocja zawiodła

    0 0
  • ~benek 2011-09-12 20:29:11

    Bardzo dobra sprawa taki maraton.Otwiera on oczy osobom psychicznie uzależnionym od samochodu że człowiek to nie tulów łączący doopę z rękoma.
    Ręce służą do pracy a tyłek do dotarcia do niej, bo bez niego nie dałoby się usiąść w aucie. Tymczasem liczba aut wzrosła kilkakrotnie przez ostatnie 25 lat ale nogi jeszcze nie zanikły.
    Maraton zaczął się w części wschodniej i szybko przemieścił się do dzielnic południowych czyli ważny punkt jak most Grunwaldzki był szybko uwolniony.
    Dzielnice zachodnie i północne mają dwie obwodnice. Tam się maraton rozciągnął ale można było przekroczyć trasę maratonu pod wiaduktami bo maraton biegł Gądowianką.
    Czyli zamiast pchać się w Legnicką wystarczyło jechać Strzegomską.
    Kto chciał jechać na Poznań czy do dzielnic północnych mógł bez korków skorzystać z obwodnic.
    Daleko ale szybko, taka jest idea obwodnic.
    Osoby mieszkające w centrum mogły przestawić auta na zewnątrz trasy i dojść do nich.
    Osoby chcące przekroczyć trasę mogły dojechać z jednej strony autem , przejść trasę i przesiąść się do autobusu po drugiej stronie. Można było skorzystać z usług Taxi, można było poprosić o pomoc znajomych mieszkających z drugiej stronie trasy.
    W wielu rodzinach są dwa lub więcej auta.Wystarczyło postawić je po przeciwnych stronach trasy. Można było wziąć rower do auta albo zupełnie z auta zrezygnować. Można było przerzucić się do innej dzielnicy pociągiem za 4 zł najlepiej biorąc ze sobą rower za 1 zł.

    0 0
  • ~WKP(b) urrrrrraaaaa! 2011-09-12 21:08:12

    można było z setką znajomych toczyć kałowe kuoki po głównych ulicach wroclawia przez pare godzin, przeciez to ruch, swieze powietrze (w miescie?!) zdrowie i w ogole aktywizacja pOLAKÓW , a przeciez wiadomo, ze ta holota zamieszkujaca kraj miedzy odrą a bugiem żłopie tylko piwsko, zabija pederastów i ewentualnie czas wypełnia sobie jeżdzeniem samochodami coby powkurzać nasze słoneczko, naszego aniołka, geniusza i śmiałego realizatora najpotrzebniejszych narodowi inicjatyw, krótko pisząc naszego beniusia, a turlaj sobie beniu e kulki kałowe, jezdzij w te i nazad na wroteczkach, skacz na gumie, graj w klasy czy co tam sobie jeszcze wymyslisz ale gdzies, gdzie ludziom nie przeszkadza ta twoja zabawa, czyli w parku, nad rzeka, na lace, czy w lesie, a nie na ulicach duzego miasta, bo ludziom tak zycie utrudniasz, uprzykrzasz i wydatki im niepotrzebne zupelnie serwujesz, tzn. niepotrzebne jak sie nie jest beniusiem, bo rozumiem, ze bieg ulicami wrocławia to cos wspanialego i nieodzownego i tylko wrocławianie to tacy niewdziecznicy i serca organizatorow docenic nie umieja, wyobraz wiec sobie beniu, ze ja ma gdzies ten caly maraton, nie obchodzi mnie on, niech sobie biegaja, nie mam nic przeciwko ale nie na jezdniach, gdzie przeszkadzaja tylko w innym, lepszym do tego miejscu
    jezdnia to nie jest zle miejsce? to biegajcie w innych dobrych, po torach np, to takie nowatorskie...albo grajcie w klasy na plycie lotniska, a co wygodnickim dostanie sie ale to tylko burzuje a my przecie lud !

    0 0

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy organizowanie 11. edycji Brave Kids w trakcie pandemii to dobry pomysł?





Oddanych głosów: 117