zamknij

Kultura

Bob Dylan kina. Przegląd filmów Christophera Nolana [KOMENTARZ]

2020-07-08, Autor: Michał Hernes

Christopher Nolan jest dla mnie Bobem Dylanem kina. Podobnie jak nagrodzony literackim Noblem muzyk, zmienia on wybrane przez siebie medium, czyli kino. Reżyser „Incepcji” i „Mrocznego Rycerza” tworzy filmy, które nie kończą się wraz z zaciemnieniem obrazu, tylko mogą skłaniać widzów do refleksji na długo po seansie. W wakacje w Dolnośląskim Centrum Filmowym i Kinie Nowe Horyzonty odbędzie się przegląd filmów Nolana.

– Więcej niekoniecznie oznacza lepiej. Reżyserzy często się w tym gubią, ale Christopher Nolan jest akurat wyjątkiem od reguły – mówił mi aktor Rutger Hauer („Blade Runner”, „Autostopowicz”), który zagrał u niego w filmie „Batman: początek”. – Dokonał redefinicji tego typu kina, przekształcając komiks w kino realistyczne – dodaje.

Reklama

– Jest wielkim mistrzem masowej rozrywki i przesuwa jej granice. Jest też oddany postdigitalowemu kinu, podobnie jak ja. Bardzo ważne jest to, co robi, żeby ocalić film jako doświadczenie w czasach post-telewizyjnej estetyki kina – powiedział mi o Nolanie Laszlo Nemes, węgierski reżyser znany z filmów „Syn Szawła” i „Schyłek dnia”.

Podobnie jak inny mistrz kina Stanley Kubrick, Christopher Nolan podejmuje się różnych tematów i eksploruje różne filmowe gatunki. W czasie oglądania jego filmów należy patrzeć uważnie. Co ciekawe make – up Jokera z „Mrocznego Rycerza” został zainspirowany malarstwem Francisa Bacona. Czy więc dla wyglądu postaci Dwóch Twarzy inspiracją był obraz „L’île au trésor” Rene Magritte’a? W tym przypadku to tylko moje spekulacje, ale kto wie.

W „Mrocznym Rycerzu” pojawia się wielkie pytanie, czy aby społeczeństwo prawidłowo funkcjonowało, musi być zbudowane na kłamstwie.

– Nigdy nie mieliśmy intencji, żeby ten film był politycznym manifestem. „Mroczny Rycerz" stawia pytania, ale nie daje żadnych odpowiedzi. Jedno z ważnych pytań, jakie w nim pada, brzmi, czy kłamstwo jest konieczne, by zachować pokój. Warto spojrzeć na ten problem w kontekście WikiLeaks i współczesnej dyplomacji. Żyjemy w erze post-kłamstwa. Wiele kłamstw poszło w niepamięć i na różne sposoby można manipulować prawdą, przy użyciu technologii – mówił mi współscenarzysta tego filmu, Jonathan Nolan.

Nad „Mrocznym Rycerzem” unosi się także duch „Siedem” Davida Finchera i „Gorączki” Michaela Manna, a to pewnie nie wszystko. W architekturze Gotham City w „Batman: początek” dostrzegłem wyraźny wpływ „Blade Runnera” i nie wierzę, że to przypadek. Coś czuję, że dla Nolana kino jest bardzo często tożsame z architekturą, która odgrywa w jego filmowych produkcjach nader istotną rolę.

Niezależnie od mniejszych bądź mniejszych nawiązań i filmowych cytatów, Christopher Nolan to dla mnie Bob Dylan kina ze względu na to, jak zmienia to medium. Tworzy filmy, które nie kończą się wraz z zaciemnieniem obrazu, tylko mogą skłaniać widzów do refleksji na długo po seansie. Wydaje mi się, że jest zdolny do wizualizowania sobie danej sceny, a potem umieszcza kamerę we właściwej, najlepszej pozycji.

W czwartek, 9 lipca o godz. 19:30, w Dolnośląskim Centrum Filmowym rozpocznie się przegląd filmów Christophera Nolana. Na początek wyświetlony zostanie „Mroczny Rycerz”, czyli kontynuacja filmu „Batman: początek”. Dzień później o tej samej godzinie będzie można zobaczyć trzecią część trylogii, czyli „Mroczny Rycerz powstaje” – imponujący rozmachem film, luźno zainspirowany „Opowieścią o dwóch miastach” Karola Dickensa.

W sobotę, 11 lipca o godz. 19:30, pokazany zostanie film „Interstellar”, czyli odpowiedź Nolana na „2001: odyseję kosmiczną” Stanleya Kubricka. To nagrodzona Oscarem za efekty specjalne opowieść o wyprawie do odległej galaktyki w poszukiwaniu nowego domu dla ludzi, a przede wszystkim wzruszająca historia o tym, że tylko miłość jest w stanie pokonać czas i przestrzeń. Co ciekawe, film pierwotnie miał wyreżyserować Steven Spielberg, ale z przyczyn niezależnych musiał wycofać się z tego projektu.

Na koniec, w niedzielę o tej samej porze, zobaczyć będzie można „Dunkierkę”, czyli film o jednym z najbardziej dramatycznych wydarzeń II wojny światowej – ewakuacji alianckich żołnierzy z francuskiej plaży, która rozegrała się w 1940 roku. Nie jest to jednak film wojenny, tylko przetrwaniu. Nie pojawiają się w nim na ekranie niemieccy żołnierze, a wrogiem jest przede wszystkim czas. Quentin Tarantino ("Pulp Fiction", "Bękarty wojny") uznał „Dunkierkę” za jeden z najlepszych filmów dekady, a inny reżyser Paul Thomas Anderson ("Magnolia", "Aż poleje się krew") nie mógł się nadziwić, jak Nolan to zrobił.

Jako widz staram się nad tym nie zastanawiać, tylko zawieram z reżyserem swoisty sojusz przeciwko kłamstwu, dając się porwać wykreowanym przez niego filmowym światom.

Bilety na seanse, w cenie 18 i 16 (normalny i ulgowy, w tygodniu) oraz 22 i 18 zł (normalny i ulgowy, weekend) można kupować za pośrednictwem strony internetowej kina.

Przegląd filmów Christophera Nolana w Kinie Nowe Horyzonty odbędzie się od 3 do 6 sierpnia, a w filmy będą wyświetlane w tej samej kolejności, ale o godz. 20. Bilety, w cenie 20 zł (normalny) i 18 zł (klubowy) można kupować za pośrednictwem strony kina.

Oceń publikację: + 1 + 3 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy władze Wrocławia powinny się przychylić do petycji aktywistów LGBT i wywiesić na ratuszu tęczowe flagi?




Oddanych głosów: 1547