zamknij

Sport

Co za mecz! FutureNet Śląsk dopiero po dogrywce wygrywa w Siedlcach [RELACJA, WIDEO]

2018-10-21, Autor: prochu

Koszykarze FutureNet Śląska Wrocław na własne życzenie zgotowali sobie nieprawdopodobne emocje w Siedlcach. Podopieczni Radosława Hyżego byli murowanym faworytem starcia z SKK i do przerwy wszystko szło zgodnie z planem, bo wygrywali 52:38. W trzeciej kwarcie siedlczanie wrócili do gry, a do wyłonienia zwycięzcy potrzebna była dogrywka. W niej wygraną WKS-owi w ostatniej akcji zapewnił Robert Skibniewski.

Śląsk spotkanie z SKK rozpoczął bardzo pewnie. Już w pierwszej kwarcie Trójkolorowi aż 7 razy trafili zza łuku, dzięki czemu szybko odskoczyli od rywali. Dynamiczny atak gości szedł w parze ze skuteczną obroną. W ekipie gospodarzy zaskoczenia nie było - największe zagrożenie stanowili Rafał KrólBartosz Wróbel, drużyna Michała Spychały była jednak wyraźnie gorsza i przegrała pierwszą część gry 16:33. Druga kwarta wyglądała podobnie, ale siedlczanie mieli w niej więcej przebłysków lepszej gry. FutureNet Śląsk wciąż dominował, a znakomitą dyspozycją imponowali Aleksander Dziewa czy Tomasz Żeleźniak. W drużynie SKK kilka razy dał o sobie znać były rozgrywający WKS-u - Marcin Pławucki. Choć gospodarze starali się gonić wynik, do przerwy przegrywali wyraźnie 38:52.

Reklama

Dla zawodników Michała Spychały przełom nastąpił po przerwie. Po raz pierwszy w tym sezonie wrocławianie po powrocie z szatni zagrali bardzo słabo. Ekipa SKK zaczęła trzecią kwartę od serii 11:0, a w drużynie gości zaczęły mnożyć się straty spowodowane nerwową grą - WKS przez pierwszych 6 minut zdobył tylko 3 punkty. W międzyczasie gospodarze poczuli krew za sprawą kapitalnej gry Rafała Króla i Bartosza Wróbla. Chwilę później Roman Janik trafił dwie trójki i na tablicy widniał już remis 55:55. Sygnał do ataku dwoma trafieniami zza łuku dał Norbert Kulon, ale to siedlczanie wyraźnie wygrali trzecią część gry (26:11) i prowadzili przed decydującą ćwiartką 64:63.

Dużo problemów sprawiła wrocławianom obrona strefowa, którą konsekwentnie stosowali w drugiej połowie gospodarze. Śląsk utrzymywał na niezłym poziomie skuteczność zza łuku, miał jednak duży problem z penetracjami. W drużynie Radosława Hyżego fenomenalnie prezentował się Aleksander Dziewa, który kapitalnie spisywał się zarówno w "trumnie" jak i na linii rzutów osobistych. Po drugiej stronie parkietu zawodnicy SKK rzucali za to jak szaleni - zarówno z półdystansu jak i zza linii 6,75. Ostatnia kwarta była przez to bardzo wyrównana, a wynik cały czas pozostawał na styku. W ostatniej minucie meczu Trójkolorowi prowadzili 89:88, a Rafał Sobiło spudłował dwa rzuty zza łuku. Faulowany taktycznie Robert Skibniewski wykorzystał oba rzuty wolne - FutureNet Śląsk prowadził 91:88, a na zegarze zostało 20 sekund. Wówczas niesamowitą trójkę z narożnika pod dużą presją obrońcy trafił kapitalny tego dnia Bartosz Wróbel. W ostatniej akcji gospodarze dobrze zachowali się w obronie i nie pozwolili Skibniewskiemu trafić do kosza - obie drużyny czekała dogrywka.

Ta okazała się równie wyrównana i zacięta, co czwarta kwarta. Siedlczanie prowadzili w niej już 99:95, jednak Śląsk wciąż trzymał się blisko dzięki niesamowitemu występowi Aleksandra Dziewy. Środkowy zdobył 8 punktów z rzędu i doprowadził do remisu 99:99. Na 14 sekund przed końcem meczu kluczową trójkę z narożnika trafił Tomasz Żeleźniak i wrocławianie prowadzili 102:99. W drużynie gospodarzy kolejnym trafieniem z bardzo trudnej pozycji popisał się jednak Rafał Król, który doprowadził do remisu. W ostatnich sekundach piłka ponownie trafiła w ręce Roberta Skibniewskiego - "Skiba" wyciągnął wnioski z ostatniej akcji czwartej kwarty i tym razem ograł rywala, po czym skończył akcję floaterem od tablicy. Do końca spotkania została niecała sekunda, przez co gospodarze nie zdołali się tym razem uratować. Śląsk wyrwał zwycięstwo na trudnym terenie i wygrał ostatecznie 104:102.

- Ten mecz znakomicie pokazał, że nie jesteśmy jeszcze gotowi na najważniejsze starcia - mamy braki, mamy nad czym pracować - chociażby nad koncentracją czy utrzymaniem tempa. Jestem bardzo zadowolony z faktu, że przytrafiło nam się takie spotkanie, bo sezon jest długi, a wszystkiego nie da się wygrać - komentował na gorąco Radosław Hyży.

SKK Siedlce - FutureNet Śląsk Wrocław 102:104 pd. (16:33, 22:19, 26:11, 27:28, d: 11:13)
SKK: Wróbel  35 (6), Król 24 (3), Janik 11 (3), Pławucki 11 (1), Sobiło 10 (2), Pabianek 7 (1), Strzelecki 4, Nędzi 0.
FutureNet Śląsk: Dziewa 38 (4), Żeleźniak 15 (4), Skibniewski 14 (2), Leńczuk 13 (3), N.Kulon 11 (3), Musiał 5 (1), Michałek 4, Pietras 4, Krakowczyk 0.

Oceń publikację: + 1 + 2 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Gdzie BWA Awangarda powinna mieć siedzibę po remoncie Pałacu Haltzfeldów?





Oddanych głosów: 21