zamknij

Sport

Coraz bliżej utrzymania w Ekstraklasie. Śląsk Wrocław zagra z Miedzią Legnica [ZAPOWIEDŹ]

2019-04-01, Autor: Łukasz Maślanka

Drugi mecz w ciągu czterech dni, kolejny ważny w kontekście walki o utrzymanie w Ekstraklasie - to niełatwy czas dla Śląska Wrocław. We wtorek (2 kwietnia) zespół trenera Vitezslava Lavicki podejmie Miedź Legnica na Stadionie Wrocław. Komplet punktów zdobyty na “Miedziance” może bardzo ułatwić Śląskowi dalszą walkę o ekstraklasowy byt.

Dotychczas Śląsk Wrocław uzbierał 30 pkt., a Miedź Legnica ma obecnie 27 pkt. Legniczanom bliżej do strefy spadkowej, bo ich przewaga nad przedostatnią Wisłą Płock wynosi tylko 3 “oczka”. Śląsk zaś, dzięki cennej wygranej w Gdyni z Arką, ma już 6 pkt. przewagi nad strefą spadkową. Z tych prostych obliczeń wynika, że we Wrocławiu to Miedź będzie w trudniejszej sytuacji, bo to jej punkty są obecnie bardziej potrzebne.

Reklama

Tyle, że legniczanie są zespołem, po którym nie wiadomo, czego się spodziewać. Wiosną Miedź wygrała tylko 2 z siedmiu meczów. Zespół trenera Dominika Nowaka potrafił wygrać u siebie ważny mecz z Wisłą Płock, ale też przyjąć lanie od Zagłębia Lubin w derbach okręgu miedziowego na Dolnym Śląsku. Inny przykład: zwycięstwo z Lechem Poznań 3:2 i porażka u siebie 0:2 z Zagłębiem Sosnowiec, które desperacko walczy o to, by nie spaść z Ekstraklasy. Teoretycznie Miedź jest zespołem lepszym od Zagłębia, w praktyce jednak Zagłębie przyjechało do Legnicy i zabrało 3 pkt. do domu.

Nierówna forma Miedzi jest pewnym zaskoczeniem, bo przecież w Legnicy mają do dyspozycji solidnych piłkarzy. Wyróżnia się Fin Petteri Forsell, jest ukraiński bramkarz z dorobkiem gry m.in. w Lidze Mistrzów Anton Kanibołoćkyj, jest świetnie znany w Śląsku Wrocław Hiszpan Joan Roman, Estończyk Henrik Ojamaa, doświadczony Hiszpan Juan Camara, jest obrońca z Bośni i Hercegowiny z ciekawym piłkarskim CV Bożo Musa… A mimo to, Miedź nie działa tak, jak powinna. Kuleje zwłaszcza gra w obronie - legniczanie dali sobie wbić już 50 goli i tylko defensywa Zagłębia Sosnowiec jest bardziej dziurawa. Z ofensywą jest jeszcze gorzej: 27 goli to najsłabszy obecnie wynik w Ekstraklasie.

Wg suchych liczb, Miedź Legnica mieści się na szarym końcu ligi. Ale legniczanie nie składają broni. Potrafią sobie poradzić mimo różnych słabości i braków piłkarskich, jakoś uciekli od strefy spadkowej i do Wrocławia przyjadą jako zespół z miejsca nr 13. O ile jednak na trybunach będzie wielkie święto, bo kibice Śląska i Miedzi przyjaźnią się od lat, o tyle na boisku może być gorąco. Raz, że “Miedzianka” we Wrocławiu musi zapunktować, żeby nie pogorszyć swojej sytuacji w tabeli. Dwa - w Legnicy Śląsk rozbił Miedź aż 5:0, ale w grudniu br. w Pucharze Polski legniczanie się odegrali, wygrywając we Wrocławiu 1:0 i wyrzucając Śląsk z rozgrywek. Obie drużyny mają więc otwarte porachunki, a komplet punktów przyda się zarówno Śląskowi, jak i Miedzi.

Wrocławianie przystąpią do tego meczu z przewagą psychologiczną. We wcześniejszej kolejce ligowej pokonali w Gdyni Arkę 2:0 i przełamali swoją niemoc w meczach wyjazdowych. Trzy pkt. zdobyte nad morzem bardzo pomogły też Śląskowi w walce o utrzymanie w Ekstraklasie. Miedź ma zaś inne problemy, bo w swoim ostatnim meczu przegrała u siebie z Zagłębiem Sosnowiec 0:2. To był szalenie ważny mecz, ale legniczanie nie unieśli tego ciężaru. Trudno liczyć, że we Wrocławiu - gdzie rywal będzie jednak mocniejszy - zagrają lepiej niż jeszcze kilka dni temu.

Swojej szansy legniczanie mogą upatrywać w zmęczeniu piłkarzy Śląska, mających w nogach mecz na murawie marnej jakości w Gdyni, a także długą podróż z Wrocławia do Trójmiasta. W piłce nożnej takie rzeczy mają swoje znaczenie, a bez dobrej regeneracji trudno dać z siebie wszystko. Z drugiej strony, trener Śląska Vitezslav Lavicka może spróbować zaskoczyć swojego kolegę po fachu z Miedzi Dominika Nowaka roszadami w składzie. W odwodzie czeka m.in. Lumambo Musonda, który w Gdyni zagrał jako rezerwowy, a miejsce w wyjściowym składzie oddał Damianowi Gąsce. We wtorkowym meczu obaj zawodnicy mogą się zamienić miejscami. Do wyjściowej jedenastki chce też wrócić Igors Tarasovs, który w Gdyni wszedł na ostatnie kilka minut, ale i tak zdążył popisać się golem. W miarę szeroki skład, w kontekście sporego wysiłku z ostatnich dni, może być dużym atutem Śląska Wrocław w meczu z Miedzią Legnica. Najważniejsza będzie jednak koncentracja.

- Co do kolejnego meczu, z Miedzią: musimy pamiętać, że zaczyna się bardzo ważna część sezonu. Gramy z drużynami, będącymi blisko nas w tabeli i każdy punkt może mieć ogromne znaczenie. Oglądałem spotkania z Miedzią z tego sezonu - wygraną 5:0 w Legnicy i porażkę w Pucharze Polski. Jak widać, każdy mecz to zupełnie inna historia. Tak samo może być we wtorek - przestrzega Vitezslav Lavicka, trener Śląska Wrocław.

28. kolejka Ekstraklasy, Śląsk Wrocław - Miedź Legnica, wtorek (2 kwietnia), Stadion Wrocław przy Alei Śląskiej, godz. 18.

Oceń publikację: + 1 + 7 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy lubisz wrocławski aquapark?





Oddanych głosów: 0