zamknij

Sport

Czarna seria trwa. Ślęza Wrocław bez szans z Eneą Gorzów Wielkopolski

2021-02-28, Autor: Bartosz Królikowski

Tym razem pary starczyło tylko na jedną kwartę. Koszykarki Ślęzy Wrocław zostały zdominowane przez rywalki i przegrały we własnej hali aż 63:85 z PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów Wielkopolski. To szósta porażka wrocławianek z rzędu.

Reklama

Runda zasadnicza sezonu 2020/21 powoli dobiega końca. Koszykarki Ślęzy nie mają już szans na występ w fazie play-off i walczą już tylko o zachowanie dziewiątego miejsca w ligowej tabeli na koniec sezonu. Mecz z gorzowiankami był dla nich ostatnim domowym w bieżących rozgrywkach. W hali przy ul. Paderewskiego odniosły trzy ze swych czterech triumfów w bieżącej kampanii. Wyzwania przed tym meczem były dwa. Zakończyć domowy sezon w dobrym stylu i przerwać serię 5 porażek z rzędu. Ich rywalki, Enea Gorzów Wielkopolski, wciąż natomiast walczą o jak najlepszą pozycję przed play-off, mając niemałe szanse nawet na podium.

Niestety dla Ślęzy, ta różnica w poziomie gry była widoczna przez zdecydowaną większość meczu. Tylko w pierwszej kwarcie wrocławianki były w stanie nawiązać równą walkę z faworyzowanymi przeciwniczkami. Zawodniczki Arkadiusza Rusina zaczęły bardzo kiepsko, bo rywalki szybko wyszły na prowadzenie 11:4. Jednak trener Rusin nie zdecydował się na wzięcie czasu, licząc na poprawę gry bez konieczności jego interwencji. Szkoleniowiec wrocławianek nie pomylił się. Gospodynie stosunkowo szybko odrobiły całe straty, głównie za sprawą Niny Dedić oraz Stephanie Jones. Do końca kwarty walka była bardzo wyrównana, a ostatecznie minimalnie wygrały ją gorzowianki (21:19).

To jak już wspomniałem była jedyna tak wyrównana kwarta w całym meczu. W drugiej wrocławianki jeszcze przez 3-4 minuty dotrzymywały kroku rywalkom. Ale przy stanie 27:28 zaczęły się problemy Ślęzy. Gospodynie miały mnóstwo kłopotów z upilnowaniem Borislavy Hristovej oraz Cheridene Green, które zdobyły w tej partii mnóstwo punktów dla rywalek. Same wrocławianki nie potrafiły regularnie odpowiadać na ich rzuty. Niestety na jeden celny rzut Ślęzy, przypadały z reguły przynajmniej dwa gorzowianek, które znacznie powiększyły przewagę, schodząc na przerwę z prowadzeniem 46:36.

Po powrocie na parkiet nie było lepiej. Zawodniczki z Gorzowa rzucały znacznie skuteczniej, popełniały mniej błędów i grały lepiej w defensywie. Przez znaczną część trzeciej kwarty tylko Dominika Poleszak zdobywała jakiekolwiek punkty dla gospodyń. To było za mało by myśleć o odrabianiu strat, które regularnie rosły. Przed ostatnią kwartą zespół gości prowadził już 70:52.

W niej natomiast rywalki już aż tak nie dominowały, ale miały sytuację pod kontrolą. Ślęza nie miała dostatecznej siły przebicia by myśleć o jakiejś wspaniałej „remontadzie” w końcówce. W pewnym momencie przegrywały już nawet 55:83 i jedyne co im pozostało to uniknięcie absolutnego pogromu. W samej końcówce ich straty nieco zmniejszyła Alessia Sutton, ale to było tylko na lekką osłodę, gdyż wrocławianki przegrały ostatecznie 63:85.

Ślęza nie miała w tym meczu argumentów, ani z przodu, ani w defensywie, by przeciwstawić się walczącym o podium rywalkom. Wystarczy spojrzeć na procent skuteczności rzutów z gry. Ślęza zagrała na poziomie 39%, rywalki prawie 60%. Kolosalna różnica, której żadna inna statystyka nie byłaby w stanie przykryć. Nawet indywidualnie nikt się specjalnie nie wyróżnił. Najwięcej punktów niemal tradycyjnie zdobyła Alessia Sutton (18), ale widzieliśmy już wiele lepszych meczów w jej wykonaniu.

Wrocławiankom pozostał ostatni mecz w sezonie, który najprawdopodobniej muszą wygrać, jeśli chcą zachować dziewiąte miejsce na koniec sezonu. Wszakże obecnie są w tabeli wyżej niż Energa Toruń, ale mają tyle samo punktów, a torunianki czeka mecz z ostatnim w tabeli GTK Gdynia, które przegrało wszystkie dotychczasowe mecze. Ślęza natomiast w środę 3 marca zagra na wyjeździe z czwartą w tabeli Pszczółką Lublin.

Ślęza Wrocław - PSI Enea Gorzów Wlkp. 63:85 (19:21, 17:25, 16:24, 11:15).
Ślęza: Sutton 18, Jones 13, Poleszak 10, Dedić 9, Jakubiuk 9, Tyszkiewicz, Dobrowolska 0, Puter 0, Jasińska DNP.
PSI Enea: Gustafson 21, Walker-Kimbrough 19, Hristova 17, Green 15, Kaczmarczyk 7, Owczarzak 6, Szott-Hejmej 0, Matkowska 0, Dźwigalska 0, Kuczyńska 0.

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 1

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy Polska powinna wpuścić uchodźców z białoruskiej granicy?




Oddanych głosów: 152