zamknij

Kultura

Czy Wrocław jest bezpieczny dla rowerzystów? [WYWIAD]

2018-02-13, Autor: Michał Hernes

– We Wrocławiu jest bardzo dużo ścieżek rowerowych, ale odnoszę wrażenie, że są trochę nieprzemyślane i że ktoś trochę z nimi przedobrzył – mówi nam Jan Stąpor, który przygotowuje film o wrocławskiej grupie zapaleńców jazdy na ostrym kole, którzy sami siebie określają mianem Pierwszej Punkowej Sekcji Torowej.

Rozpoczęła się crowdfundingowa zbiórka pieniędzy na realizację krótkometrażowego filmu dokumentalnego o czwórce przyjaciół z grupy wrocławskich ostrokolarzy przygotowujących się do europejskich mistrzostw kurierów rowerowych. Tragedia to wrocławska grupa zapaleńców jazdy na ostrym kole, którzy sami siebie określają mianem Pierwszej Punkowej Sekcji Torowej. Więcej o filmie można przeczytać tutaj.

– Rozpoczęliśmy właśnie zbiórkę crowdfundingową na portalu polakpotrafi.pl, mającą na celu zabezpieczenie funduszy na produkcję naszego filmu Zdjęcia powstaną na przełomie lipca i sierpnia tego roku we Wrocławiu, Poznaniu i Szczecinie – mówi producentka filmu, Agata Walkosz.

Reklama

Rozmawiamy z reżyserem i scenarzystą projektu, dziennikarzem i vlogerem Janem Stąporem.

Michał Hernes: Czym jest ostre koło?
Jan Stąpor: To rower –  teoretycznie –  bez hamulców. Wywodzi się z torów kolarskich, został więc wykonany według pewnych standardów. Hamuje się nim za pomocą nóg, co jest dosyć specyficzne. Nogi mogą być zarówno napędem, jak i hamulcem. Pod koniec lat 90-tych w Stanach Zjednoczonych kurierzy przenieśli ostre koła na ulicę, bo są bardzo łatwe w budowie, tanie, mało awaryjne, składają się z małej ilości części i są niezawodne.

Gdzie we Wrocławiu jeździ się na ostrym kole?
Tak naprawdę wszędzie. Miasto jest jego integralnym elementem, dodatkowo 12 maja we Wrocławiu zostanie otwarty welodrom.

Czy Wrocław jest przyjazny dla rowerzystów?
Nie jestem pewien. We Wrocławiu jest bardzo dużo ścieżek rowerowych, ale odnoszę wrażenie, że są trochę nieprzemyślane i że ktoś trochę z nimi przedobrzył. We Wrocławiu jeżdżę po nich ze dwa, trzy razy w roku przez około tydzień. Najczęściej na ostrym kole, który pożyczam. Zawsze trochę się wtedy boję. W Warszawie układ ścieżek rowerowych jest inny. Bardzo często ścieżki rowerowe się tam kończą i zaczynają 500 metrów dalej. Słynny jest przypadek, gdy ścieżka rowerowa nagle zjeżdża do przejścia podziemnego i nie ma jak zjechać. Tymczasem we Wrocławiu ścieżek rowerowych jest bardzo dużo i odnoszę wrażenie, że ktoś chce dobrze, ale nie do końca wie, jak to zrobić, by było lepiej i przedobrzył z ich ilością.

Dlaczego zdecydowałeś się opowiedzieć o ostrokolarzach?
Na początku 2017 roku zacząłem się interesować ostrym kołem. Zaangażowałem do tej projektu konsultanta merytorycznego, mojego znajomego, który bardzo dużo jeździ na rowerze. Spytałem go, gdzie w Polsce funkcjonuje kultura ostrego koła. Uznałem, że jest to temat godny uwagi, a nikt w Polsce się nim jeszcze głębiej nie zainteresował, nie spróbował dopisać do niego jakieś narracji. Powstawały najwyżej teledyski albo filmy, które mają ładnie wyglądać. Spytałem go, gdzie w Polsce najlepiej i najbardziej funkcjonuje kultura ostrego koła. W styczniu 2017 roku wybraliśmy się do Szczecina, Poznania, Łodzi i Wrocławia. Gdy pierwszy raz zobaczyłem bohaterów „Tragedii”,  pomyślałem sobie, że będzie ciekawie. Oni bardzo specyficznie wyglądają, sprawiają wrażenie hermetycznych, a zasadniczo są bardzo otwarci. To bardzo mnie zainteresowało. Pokazaliśmy trailer mojego filmu Jankowi Komasie, który powiedział, że to bardzo znamienne dla Wrocławia, że są tam przedstawiciele alternatywnej kultury. W Warszawie czegoś takiego nie ma. Pochodzę z Warszawy i tam mieszkam, zgadzam się więc, ze faktycznie trochę tak jest. W Warszawie nie ma aż tak wyrazistej kultury ludzi, którzy identyfikowaliby się z lewicowymi poglądami. Chodzi mi o tatuaże, tunele w uszach,  jazdę na rowerze bez hamulców, dredy oraz wegański styl życia.

Gdy po raz pierwszy miałem do czynienia z ludźmi z „Tragedii”, pomyślałem sobie, że gdybym ich zobaczył wieczorem w ciemnej ulicy, to pewnie przeszedłbym na drugą stronę, bo bym się ich przestraszył. Niesamowity jest kontrast między tym, jak wyglądają, a jacy faktycznie są. Są bardzo szczerzy, pomocni i chętnie współpracują. To niesamowite, że mają bardzo duże moce przerobowe. Potrafią zorganizować bardzo dużo rzeczy. To 20-latkowie, z których każdy robi co innego w życiu, ale jak przychodzi co do czego, to działają bardzo sprawnie. Na przykład w sprawie Kingi Nowak, która w październiku 2016 roku miała wypadek i jest sparaliżowana od pasa w dół.  Bardzo szybko zorganizowali dla niej wsparcie. Tej umiejętności organizacji brakuje w kulturze ostrokołowców w Warszawie.

Ta kultura istnieje w Polsce już od jakiegoś czasu, więc fajnie byłoby się jej przyjrzeć z sensem. Zgadzają się z tym ludzie z festiwal Bike Days, którzy wraz portalem film.com.pl mają patronat medialny nad naszym projektem. Bardzo się ucieszyli, że coś takiego powstaje. Co prawda w Polsce jest coraz więcej inicjatyw rowerowych, ale staramy się odhermetyzować ostro kolaży i pokazać nie tylko, że są to ludzie z tatuażami, dredami, którzy nie jedzą mięsa, ponieważ zależy nam na tym, aby zainteresowali się nimi także inni.  Nie chcemy zrobić tylko filmu o ostrokolażach dla ostrokolaży.

To ciekawe, że wrocławscy ostrokolarze wyróżniają się na tle innych.
W Warszawie o wiele bardziej liczy się to, na czym się jeździ, niż jak się jeździ i co się robi. Powstawało tam wiele bardzo podobnych inicjatyw do tej, która funkcjonuje we Wrocławiu, ale nigdy się do końca nie sprawdzały. W Warszawie mocno widać efekt próby kopiowania. To się nie do końca udaje. Bardzo dużo osób przychodzi do Tragedii i mówią, że chcieliby do niej należeć, a ci odpowiadają, że nie ma problemu i że jeżeli mamy podobne spojrzenie na pewne sprawy, to zapraszamy. To nie jest zamknięta grupa.


Oceń publikację: + 1 + 13 - 1 - 7

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy chcesz, by we Wrocławiu powstała Kładka Niepodległości?





Oddanych głosów: 446