Reklama

David Gilmour zagrał we Wrocławiu!

26/06/2016 00:00

20 tysięcy osób w strefie koncertowej i kolejnych kilka tysięcy na ulicach i skwerkach wokół Placu Wolności obejrzało niesamowite widowisko, jakie wspólnie z Leszkiem Możdżerem i Zbigniewem Preisnerem, dyrygującym 30-osobową orkiestrą NFM Filharmonii Wrocławskiej, stworzył David Gilmour.

Publiczność miała okazję usłyszeć utwory z ostatniej płyty Gilmoura „Rattle That Lock”, muzyk zagrał także kilka nieśmiertelnych przebojów z repertuaru Pink Floydów.Już od wczesnych godzin przedpołudniowych Wrocław zapełniał się fanami brytyjskiego muzyka, którzy na koncert przyjechali z całej Polski, ale także z Niemiec czy Czech. Koszulki z charakterystycznymi okładkami płyt Pink Floyd, flagi, przypinki z podobizną Gilmoura… ale także żółte sukienki, nawiązujące do utworu "The Girl In The Yellow Dress" z ostatniej płyty – nie brakowało znaków rozpoznawczych, jednoznacznie wskazujących na cel pobytu we Wrocławiu licznych fanów kultowej formacji i jednego z najlepszych gitarzystów wszechczasów. Na jeden dzień Wrocław stał się nie tylko Europejską Stolicą Kultury, ale także światową stolicą prawdziwego kultu, jakim wierni fani darzą Pink Floyd i twórczość jednego z filarów tej muzycznej supergrupy.

Na tle charakterystycznego dla występów Gilmoura (i wcześniej Pink Floyd) okrągłego ekranu koncert rozpoczął gość specjalny, znany pianista i prawdziwa gwiazda polskiego jazzu, Leszek Możdżer, który ma już na swoim koncie kooperację z brytyjskim muzykiem. Ponad półgodzinny wstęp polskiego pianisty był prawdziwą rozgrzewką dla fenomenalnego, trzygodzinnego koncertu, jaki dał brytyjski muzyk przy akompaniamencie orkiestry Filharmonii Wrocławskiej pod batutą Zbigniewa Preisnera. Oprócz utworów z nowej płyty, Gilmour uraczył fanów muzyczną ucztą złożoną z najbardziej znanych przebojów Pink Floyd: „Wish You Were Here”, „Money”, „High Hopes”, „Shine On You Crazy Diamond” oraz na bis „Time” i „Comfortably Numb”.

- Marzyłem, by muzycznie naznaczyć to wyjątkowe miejsce w samym centrum Wrocławia. Kiedy David Gilmour wyraził chęć zagrania koncertu w naszym mieście, Plac Wolności był dla nas idealną lokalizacją. Bardzo dziękuję Davidowi za ten magiczny występ, a publiczności za cudowną atmosferę - powiedział tuż po koncercie Krzysztof Maj, dyrektor Biura Europejskiej Stolicy Kultury 2016.

Koncert, jego oprawa, atmosfera – to wszystko sprawiło, że jedno z najważniejszych i najbardziej wyczekiwanych wydarzeń muzycznych tego roku w Polsce, potwierdziło unikalną pozycję Wrocławia - ESK 2016 nie tylko na kulturalnej, a tym razem również koncertowej mapie Polski.

Przygotowania do wrocławskiego koncertu trwały od kilku tygodni. Sam montaż kilkudziesięciotonowej sceny o wysokości ośmiopiętrowego budynku i szerokości 40 metrów trwał ponad tydzień, strojenie i montowanie ważącego kilka ton sprzętu nagłaśniającego rozpoczęło się już na początku tygodnia, a od czwartku swoje próby zaczął Gilmour, który słynie z tego, że jest muzycznym perfekcjonistą.

Koncert Davida Gilmoura, promującego we Wrocławiu swoją ostatnią płytę, był pierwszym podczas międzynarodowej trasy „Rattle That Lock World Tour 2016”. Czwarty solowy album Davida Gilmoura stał się sukcesem na skalę globalną. Trafił na pierwsze miejsca list przebojów w 11 krajach, w tym w Polsce i Wielkiej Brytanii, oraz do pierwszej piątki w kolejnych 12 krajach, między innymi w Niemczech.
bas

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości