zamknij

Sport

Derby nierozstrzygnięte, Dolnoślązacy pod kreską [RELACJA]

2017-04-23, Autor: Paweł Prochowski

Śląsk Wrocław zremisował z Zagłębiem Lubin 1:1 w spotkaniu 30. kolejki Lotto Esktraklasy. Jedynego gola dla WKS-u zdobył Piotr Celeban. Wynik ten oznacza, że obie dolnośląskie drużyny będą grały o utrzymanie w dolnej części tabeli.

Reklama

Śląsk w tym meczu grał jedynie o poprawę swojego dorobku punktowego. Podopieczni Jana Urbana stracili już szansę awansu do górnej ósemki, nie mogli też zająć wyższego miejsca w tabeli niż jedenaste. Tymczasem piłkarze Zagłębia wciąż mogli i z pewnością chcieli zapewnić sobie bezpieczny byt i grę w grupie mistrzowskiej, musieli tylko wygrać z niżej notowanym rywalem zza miedzy. W sprzyjających okolicznościach lubinianom wystarczałby też remis.

Pierwszy cios wyprowadzili jednak wrocławianie. W piątej minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Roberta Picha z kilku metrów uderzał Ostoja Stjepanović, a bramkarz Zagłębia Martin Polacek zachował się bardzo podobnie, jak golkiper WKS-u Mariusz Pawełek w ostatnich spotkaniach - wypuścił piłkę przed siebie. Z prezentu skorzystał Piotr Celeban i otworzył wynik meczu, strzelając swojego 25. gola w barwach Śląska.

Wrocławianie do zdobyciu gola cofnęli się i oddali rywalom inicjatywę. Miejscowi raz za razem próbowali sforsować defensywę WKS-u, ale nie mieli na to pomysłu. Powodzenie przyniosła dopiero akcja z 30. minuty, kiedy Arkadiusz Woźniak wykorzystał bierność wrocławskich defensorów i płaskim strzałem w długi róg skierował piłkę do bramki.

Z biegiem czasu obraz gry nie ulegał zmianie, a obie drużyny postawiły na wariant ekonomiczny - można było odnieść wrażenie, że ten remis zadowalał obie strony. Śląsk i tak o nic specjalnego nie walczył, a taki rezultat dawał Zagłębiu miejsce w czołowej ósemce. Co kilka minut mogliśmy odnotować zryw w postaci zagrożenia bramkowego, ale wynik pozostawał bez zmian. Duża w tym zasługa Mariusza Pawełka, który na brak pracy w sobotnim spotkaniu nie mógł narzekać.

Mimo dobrych okazji Daniela DziwnelaŁukasza Piątka z Zagłębia oraz Łukasza Zwolińskiego ze Śląska, wynik już się nie zmienił - derby zostały nierozstrzygnięte, a po końcowym gwizdku sędziego Zagłębie było ósme, a Śląsk jedenasty w tabeli.

Jednak kilkadziesiąt sekund później lubinianie z niedowierzaniem łapali się za głowy. W równolegle rozgrywanym spotkaniu Wisła Płock dosłownie w ostatnich sekundach strzeliła wyrównującego gola w meczu z Arką Gdynia i choć dla płocczan bramka ta nie miała większego znaczenia, to wyrzuciła Zagłębie poza ósemkę. Trafienie Jose Kante spowodowało, że Wisła, Zagłębie i Korona Kielce zrównały się punktami, a w bezpośrednich meczach najlepsi byli kielczanie i to oni zajęli ostatnie miejsce w grupie mistrzowskiej. Minimalizm Zagłębia został ukarany, bo wystarczyło wywalczyć trzy punkty w starciu ze Śląskiem. A tak, oba zespoły będą walczyły o utrzymanie, a kolejne derby odbędą się już 16 maja w Lubinie.

Zagłębie Lubin - Śląsk Wrocław 1:1 (1:1)
Bramki: Woźniak 29 - Celeban 5

Zagłębie: Polacek - Dziwniel, Tosik, Guldan, Todorovski, Piątek, Kubicki, Mazek (74 Buksa), Starzyński (66 Jagiełło), Woźniak, Nespor (77 Janoszka).
Śląsk: Pawełek - Dankowski, Kokoszka, Celeban, Lewandowski, Kovacević, Stjepanović (60 Morioka), Pich, Madej (80 Engels), Riera, Biliński (66 Zwoliński).

Żółte kartki: Woźniak oraz Biliński, Stjepanović, Dankowski, Kokoszka.
Sędzia: Paweł Gil.

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Co powinno powstać na skrzyżowaniu Awicenny, Mokronoskiej i Wiejskiej?



Oddanych głosów: 284