zamknij

Sport

Dno i dwa metry mułu. Bezbramkowy remis w beznadziejnych derbach Dolnego Śląska

2021-04-30, Autor: Bartosz Królikowski

Dolnośląskie bez piłkarskiego lidera przez najbliższych kilka miesięcy, ale takim meczem żadna z drużyn na to nie zasłużyła. Po fatalnym, niemal kompletnie pozbawionym emocji meczu Śląsk Wrocław zremisował 0:0 z Zagłębiem Lubin. To pierwszy bezbramkowy remis tych drużyn od 1992 roku.

Reklama

Derby Dolnego Śląska. Data wyjątkowa w kalendarzu każdego kibica Śląska Wrocław (i Zagłębia). Rywalizacja o panowanie nad regionem w ostatnich latach była niezwykle zaciekła oraz emocjonująca. Ostatnie trzy starcia tych zespołów to aż 15 goli. Dla WKS-u gorzej prezentuje się podział tych goli, bowiem 9 z nich zdobyło Zagłębie, które triumfowało w dwóch ostatnich derbach. Warto jednak pamiętać, że oba te spotkania miały miejsce w Lublinie. Ostatnia derbowa rywalizacja na Stadionie Wrocław to pamiętne 4:4, pełne pięknych goli, zwrotów akcji oraz kibiców na trybunach. Było to bowiem jeszcze przed pandemią.

Czy dzisiejszy mecz miał jakiekolwiek szanse na przebicie tamtego widowiska? Pytanie powinno chyba raczej brzmieć, czy ono w ogóle zostanie kiedyś przebite, ale przed tym spotkaniem można było być dobrej myśli jeśli chodzi o emocje. Choćby dlatego, że te zarówno Śląsk jak i Zagłębie są częścią „kotła o czwarte miejsce”. Przed tą kolejką czwartą w tabeli Wartę oraz ósmy WKS dzielił zaledwie jeden punkt. O tym czy pozycja tuż za podium da grę w europejskich pucharach zadecyduje w niedzielę 2 maja Raków Częstochowa (częstochowianie muszą wygrać finał PP z Arką Gdynia aby tak się stało). Jeśli pierwszoligowa Arka zrobi wszystkim psikusa i wygra, no to będzie pozamiatane, a czwarta lokata nie da nic. Ale póki co nic nie wiadomo, a te derby Dolnego Śląska są piekielnie ważne w kontekście walki o puchary.

Trener Jacek Magiera zmuszony był dokonać kilku zmian w składzie względem przegranego meczu z Rakowem Częstochowa (0:2). Przede wszystkim defensywa. W Częstochowie czwartą żółtą kartkę w sezonie obejrzał Israel Puerto, a bezpośrednią czerwoną Konrad Poprawa. Obaj muszą więc pauzować. W ich miejsce do składu wskoczył Mark Tamas, a na środek obrony przesunięty został nominalny defensywny pomocnik Szymon Lewkot. Do jedenastki powrócili także Rafał Makowski oraz spec od derbów Dolnego Śląska Erik Exposito. Hiszpan grał w nich trzykrotnie, a ma na koncie już cztery gole.

Początek spotkania lekko mówiąc nie napawał optymizmem jeżeli chodzi o emocje w tym spotkaniu. Obie drużyny radziły sobie doskonale… póki nie dobiegły pod pole karne. Tam albo brakowało tempa, albo koncepcji, albo dokładności. Czyli ogólnie wszystkiego co potrzebne, by stworzyć groźną sytuację. Strzały gdy już do nich dochodziło, były albo blokowane, albo jak przy nożycach Roberta Picha w 26. minucie niecelne. Jedyne fajerwerki z jakimi mieliśmy do czynienia, to te odpalone przez kibiców Śląska, którzy zgromadzili się obok stadionu. Ewidentnie w dużej liczbie, bowiem na samym obiekcie ich śpiewy były słyszalne bardzo wyraźnie.

WKS miał dwie dobre okazje na gola bezpośrednio z rzutu wolnego. Takowego zdobył w meczu z Podbeskidziem Krzysztof Mączyński. Ale oba wolne wykonali najpierw Dino Stiglec, a potem Erik Exposito. Efekt? No cóż. Pozycja podobna (Hiszpan miał nieco bliżej), noga ta sama (lewa), wykonanie też identyczne, gdyż oba strzały ugrzęzły w murze, nie niepokojąc Dominika Hładuna. Zresztą obaj bramkarze przez pierwszą połowę głównie patrzyli jak piłka śmiga sobie wszędzie, tylko nie bezpośrednio w ich kierunku.

Powiedzmy sobie szczerze. Pierwsza połowa tego meczu była po prostu beznadziejna.

Po przerwie piłkarzom nie spieszyło się jednak za specjalnie, aby wprowadzić w to spotkanie jakiekolwiek emocje. Tempo wciąż było sparingowe. Dopiero w 56. minucie groźnie zrobiło się pod bramką Śląska, gdy Patryk Szysz świetnie dograł do Dejana Drazicia, ale Serb w znakomitej sytuacji nie trafił nawet za bardzo w piłkę. Musnął ją co najwyżej i poleciała daleko od bramki. Jednak to że któraś z drużyn w końcu sobie coś wykreowała, niespecjalnie wiele zmieniło. Emocje dalej były jak na grzybach.

Różnica była tylko taka, że to Zagłębie było aktywniejsze. Znacznie częściej znajdowało się z piłką na połowie Śląska. Nie żeby poprzeczka była wysoko. WKS zgasł niemal kompletnie, a ich próby akcji były kompletnie bez tempa. A gdzie nie ma tempa, tam nie ma i konkretów. Druga połowa była równie słaba jak pierwsza. Poza może dwoma strzałami Filipa Starzyńskiego, z czego jeden był celny (złapał go bez problemu Szromnik) nie wydarzyło się nic ciekawego. Kompletnie nic. Zasłużony bezbramkowy remis.

Ostatnie derby Dolnego Śląska bez goli widzieliśmy w 1992 roku. Do dzisiaj. Ten mecz jednak nie zasłużył na gole. Tyle niedokładności, tyle braku pomysłu, tyle nieporadności w ofensywie. Nie wiem czy chwalić defensywy obu drużyn, bo większość akcji schrzanili po prostu gracze „ofensywni”. Nawet pierwszą żółtą kartkę zobaczył... trener Martin Sevela. Półtora roku temu byliśmy świadkami najlepszych derbów od lat, jak nie w historii. Te spokojnie kandydują do miana najgorszych. Nic dobrego o grze WKS-u nie można było powiedzieć. Zagrali jeszcze słabiej niż z Rakowem, tyle że tym razem rywala mieli na podobnym poziomie. Jeśli to był bardzo ważny mecz w walce o puchary, to po czymś takim nie sposób życzyć awansu do nich ani Zagłębiu, ani Śląskowi. 

Kolejny mecz WKS rozegra w niedzielę 9 maja o 15:00 na wyjeździe z Wartą Poznań.

Śląsk Wrocław – Zagłębie Lubin 0:0

Gole:

Śląsk: Szromnik – Bejger, Lewkot, Tamas – Janasik, Makowski (68. Piasecki), Mączyński, Stiglec (74. Musonda) – Praszelik, Pich (86. Łyszczarz) – Exposito (74. Sobota)

Zagłębie: Hładun – Chodyna, Kruk, Crnomarković, Balić – Drazić (78. Ratajczyk), Żubrowski, Baszkirow, Starzyński, Szysz - Podliński

Żółte kartki: Balić, Starzyński (Zagłębie)

Sędzia: Mariusz Złotek (Stalowa Wola)

Oceń publikację: + 1 + 4 - 1 - 4

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy bilet za 365 zł rocznie zachęciłby Cię do zamiany samochodu na komunikację miejską?




Oddanych głosów: 1168