zamknij

Kultura

Drag queens i Wyspiański. "Wyzwolenie: królowe" w Capitolu [WIDEO]

– Naszym celem i zadaniem nie jest prowokacja, tylko głęboka refleksja nad kondycją artysty we współczesnej Polsce – mówi Martyna Majewska, reżyserka „Wyzwolenia: królowe” – nowego spektaklu Capitolu, którego akcja rozgrywa się w Teatrze Narodowym im. Leona Schillera.

Na casting do roli Muzy w „Wyzwoleniu” przychodzą drag queens. – Będzie o sztuce, o religii, o polityce i obyczajach – o Polsce. Jak u Wyspiańskiego. Sto lat później właściwie o tym samym, tylko zupełnie, zupełnie inaczej – napisano w zapowiedzi spektaklu, który wyreżyserowała Martyna Majewska.

Reklama

– To artystka, która tworzy na pograniczu teatru formy, teatru muzycznego, performance i filmu, a jej ulubionym środkiem wyrazu jest, jak sama przyznaje, „mądry kicz” – można przeczytać w opisie spektaklu, do którego kostiumy i scenografię zaprojektowała, po raz pierwszy dla Capitolu, Anna Haudek, a muzykę skomponował Dawid Majewski.

Choreografię opracowały Magdalena MarcinkowskaKamila Górny, założycielki House of Army, pierwszego w Polsce domu vogueingowego.

Na scenie zobaczyć będzie można: Justynę Antoniak, Helenę Sujecką, Emose Uhunmwangho, Klaudię Waszak, Magdę Szczerbowską-Wojnarowską, Adriana Kącę, Cezarego StudniakaŁukasza Wójcika. Towarzyszyć będzie im muzycznie sam kompozytor (instrumenty elektroniczne) i Daria Wilsz (fortepian).

– Gdy podczas pierwszych prób usłyszeliśmy o pomyśle połączenia „Wyzwolenia” z bardzo mocnym tekstem Agnieszki Wolny – Hamkało, w którym pojawiają się drag queens, to nie ukrywam, że mieliśmy bardzo wiele wątpliwości – mówi aktor Łukasz Wójcik.

– To szalony spektakl, ale mamy nadzieje, że stanie się również diagnozą, w której będzie się można przejrzeć i odpowiedzieć sobie na różne pytania, chociażby o wspólnotowość, a także o poziom szacunku i zrozumienia dla drugiego człowieka. Konwencja spektaklu pozwala odczarować patrzenie na ważnych w naszej literaturze dramaturgów i poetów jako na ludzi bogoojczyźnianych i statecznych. W bardzo wielu przypadkach były to osoby będące w awangardzie, które wyznaczały trendy. Wyspiański jak na ówczesne czasy był freakiem i nie uciekamy od tego. A przede wszystkim – staramy się mówić prawdę – podkreśla Wójcik.

– Nie podchodzimy do tematu sztampowo, tylko ze świeżością i własnym pomysłem – zapewnia Martyna Majewska. – Pomysł być może brzmi zaskakująco, ale wydaje mi się oczywisty. Muza, którą opisuje Wyspiański, w paradoksalny sposób rymuje się z tym, co rozumiemy jako konwencję drag. Wydaje mi się, że nie jest to tylko powierzchowny pomysł bazujący na efektownym zewnętrzu. Naszym celem i zadaniem nie jest prowokacja, tylko głęboka refleksja nad kondycją artysty we współczesnej Polsce – dodała reżyserka.

Premiera spektaklu „Wyzwolenie: królowe” będzie miała miejsce w sobotę, 26 stycznia o godz. 19:00 na scenie Ciśnień Teatru Muzycznego Capitol.

Oceń publikację: + 1 + 6 - 1 - 8

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy we Wrocławiu jest miejsce na LGBT Festival?




Oddanych głosów: 625