Wrocław tym żyje

Druga umowa na Nowe Horyzonty. Prawnik: Tą sprawą powinna zająć się prokuratura

2022-11-17, Autor: Marcin Kruk

Droga umowa, tym razem dla stowarzyszenia, nie dla właściciciela budynku, w którym mieści się kino Nowe Horyzonty jest na 10 mln zł. Miasto ogłosiło konkurs zapominając o terminach ustawowych. Prawnik twierdzi, że "może nasuwać podejrzenie, że wygrał ten, kto miał wygrać".

Reklama

Miasto Wrocław podpisało umowę z nowym właścicielem budynku Wratislavia Tower przy ul. Kazimierza Wielkiego. Umowa na 10 lat najmu powierzchni 6700 metrów kwadratowych, na których będzie działać dalej kino Nowe Horyzonty jest na kwotę blisko 100 mln zł. Portal TuWroclaw.com jako pierwszy opisał tę sprawę:

Czytaj więcej: Wrocław płaci prawie 100 mln zł prywatnej firmie za wynajem kina 

Miasto tłumaczyło, że 100 mln zł to nie koszt, który będzie poniesiony, lecz zabezpieczenie na potrzeby wieloletniej prognozy finansowej. Kwota ma zawierać m.in. unijne wskaźniki wzrostu cen i wzrost cen związany z eksploatacją. Urzędnicy zapewniają, że nie trzeba będzie płacić rocznie 10 mln zł. Np. szacunek na rok 2023 mówi o kwocie 5,6 mln zł. Kinem ma zarządzać w imieniu miasta stowarzyszenie Nowe Horyzonty.

Teraz okazuje się, że wrocławski ratusz oprócz spłaty umowy na najem powierzchni, zapłaci także za samo prowadzenie kina Nowe Horyzonty. Kino będzie w imieniu miasta prowadziła organizacja, którą urzędnicy wybrali w otwartym konkursie ofert. Konkurs miał tytuł “Kino Nowe Horyzonty we Wrocławiu w latach 2022-2026”. Urzędnicy zapisali w dokumentacji, że celem zadania jest “promocja Wrocławia jako silnego ośrodka kulturalno-filmowego w Polsce i w Europie oraz budowanie i wzmacnianie relacji międzynarodowych środowisk filmowych poprzez działalność multipleksu prezentującego kino artystyczne”.

Miasto przeznaczyło na to zadanie w roku 2022 950 tys. zł, w 2023 będzie to już 2,33 mln zł, podobnie, jak w trzech kolejnych latach. Łącznie za prowadzenie kina (oprócz najmu płaconego za wynajęcie budynku) ratusz w latach 2022 - 2026 w formie dotacji zapłaci 10,3 mln zł. Całkowity koszt miejskiego zadania to 6,5 mln zł rocznie.

Wpłynęły trzy oferty: jedna od Stowarzyszenia Nowe Horyzonty i dwie od Fundacji Instytut Białowieski. Oferty Instytutu zostały odrzucone - był wymóg złożenia tylko jednej oferty przez jedną organizację - i otwarty konkurs pod nazwą “Kino Nowe Horyzonty we Wrocławiu w latach 2022-2026” wygrało Stowarzyszenie Nowe Horyzonty.

Terminami powinien zająć się prokurator

Wątpliwości w przeprowadzonym konkursie budzą terminy: został on ogłoszony 15 września. Urzędnicy dali bardzo mało czasu na przygotowanie ofert. Trzeba je było przygotować i złożyć w maksymalnie tydzień, do 22 września. I jest to niezgodne z Ustawą o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie, która wskazuje, że termin składania ofert musi wynosić co najmniej 21 dni.

Tomasz Myszko-Wolski z biura prasowego urzędu miasta tłumaczy, że urzędnicy nie złamali przepisów, ponieważ konkurs był przeprowadzony w oparciu o uchwałę rady miejskiej. Tyle tylko, że uchwała nie może zawierać zapisów sprzecznych z aktem wyższego rzędu, a takim jest ustawa. We wrocławskiej uchwale, na którą powołuje się Myszko-Wolski nie ma żadnego zapisu dotyczącego terminu składania ofert. Co do tego, że urzędnicy zawsze powinni opierać swoje działania na aktach wyższego rzędu nie ma wątpliwości radca prawny Marcin Zatorski z Kancelarii Radcy Prawnego Marcina Zatorskiego “Zatorski & Wspólnicy”, który podkreśla, że zadania publiczne zleca się wyłącznie w trybie Ustawy.

- Jeżeli konkurs ten dotyczył zadania o charakterze zadania publicznego, to niewątpliwie musi być on oparty na ustawie o działalności pożytku publicznego i wolontariacie. Naruszenie trybu ustawowego o organizacji konkursu na zadania publiczne, powoduje, że konkurs ten jest zwyczajnie nieuczciwy, a na pewno narusza zasadę konkurencyjności. Przez skrócenie terminu z trzech tygodni do jednego tygodnia, może nasuwać podejrzenie, że wygrał ten, kto miał wygrać, bo wiedział wcześniej o konkursie i mógł się do niego przygotować, by zachować termin. Moim zdaniem tą sprawą powinna zająć się prokuratura, ponieważ środki publiczne zostały wydatkowane niezgodnie z prawem. Czy doszło do przestępstwa, to na to pytanie może odpowiedzieć tylko prokurator - wskazuje Marcin Zatorski.

Oceń publikację: + 1 + 22 - 1 - 32

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.