zamknij

Sport

Drugi mecz w roku i drugi raz padła setka! Koszykarski Śląsk wygrywa z Polpharmą

2021-01-09, Autor: Bartosz Królikowski

To był znacznie trudniejszy mecz niż wynik wskazuje, ale dali radę. Koszykarze Śląska Wrocław pokazali się z dobrej strony w ofensywie i pokonali Polpharmę Starogard Gdański 103:87. Obronili tym samym miejsce na podium ligowej tabeli.

Śląsk Wrocław wszedł w Nowy Rok z nie lada przytupem, absolutnie rozbijając osłabioną Asseco Arkę Gdynia 102:63 na jej własnym parkiecie. Zrobili co mieli zrobić, zgarnęli dwa punkty i wrócili do domu. Było dokładnie jak być miało. To jest o tyle cenne, że zespoły walczące o najwyższe cele, po prostu muszą wygrywać takie spotkania. Każda niespodziewana strata punktów może zaboleć strasznie mocno, a WKS wykorzystał okazję do pokazania siły. Teraz dla wrocławian nadszedł czas na kolejne spotkania z gatunku „must-win”, wszakże Polpharma Starogard Gdański to ostatni zespół ligowej tabeli, który na dodatek wygrał tylko 2 z 9 meczów domowych w tym sezonie. Co więcej, ponieśli oni porażkę w swoich trzech poprzednich starciach ligowych. Każdy inny wynik w tym spotkaniu niż wygrana Śląska, byłby sporą niespodzianką.

Reklama

Wrocławianie do meczu przystępowali z nowym zawodnikiem w składzie. Przed kilkoma dniami WKS zakontraktował Amerykanina Bena McCauleya. Środkowy występował już wcześniej w Energa Basket Lidze, w poprzednim sezonie grając dla Kinga Szczecin, a w kampanii 2012/13, reprezentując… Polpharmę Starogard Gdański. W obydwu zespołach był on gwiazdą oraz motorem napędowym ofensywy, toteż z jego przybyciem można było wiązać spore nadzieje. W zestawieniu Śląska na ten mecz zabrakło z kolei Akosa Kellera. Dzień po przyjściu McCauleya, klub poinformował o rozwiązaniu kontraktu z Węgrem. Z Wrocławia odszedł też Garrett Nevels, kontuzjowany od kilku tygodni.

Choć Śląsk przyjechał do Starogardu Gdańskiego jako murowany faworyt, Polpharma nie zamierzała niczego łatwo oddawać. Wrocławianie w pierwszej kwarcie mieli mnóstwo kłopotów z zatrzymaniem gospodarzy, a zwłaszcza z Joe Furstingerem. Polpharma prowadziła już nawet 16:12, ale wówczas WKS „aktywował” swoją piekielnie groźną ostatnimi czasy broń, jaką są rzuty za trzy punkty. Gdzie z kolei trójki, tam Elijah Stewart. Dobra gra Amerykanina w końcówce, połączona ze skutecznymi rzutami z wolnych Ivana Ramljaka odwróciły losy pierwszej kwarty, którą goście wygrali 26:21.

Drugą kwartę natomiast wrocławianie rozpoczęli tak, jakby chcieli pokazać, że kłopoty z pierwszej były tylko powolnym wejściem w mecz. Wszakże w trzy minuty z pięciu punktów przewagi WKS-u, zrobiło się czternaście (35:21), a swoje pierwsze punkty dla Śląska zanotował Ben McCauley. Polpharma oberwała obuchem prosto w głowę i nieźle ich zamroczyło, ale gospodarze nie zamierzali odpuścić. Z pomocą przyszło im to samo, co Śląskowi kwartę wcześniej, czyli trójki. Podopieczni doskonale znanego we Wrocławiu Roberta Skibniewskiego wykorzystali przestój w grze WKS-u i dzięki skuteczności duetu Joe Furstinger – Steven Haney, zniwelowali stratę do ledwie 2 punktów. Pod koniec kwarty ważne punkty dla wrocławian zdobył Szymon Tomczak, dzięki czemu na przerwę schodzili prowadząc 52:47.

Po powrocie na boisko obie drużyny nie odpuszczały nawet na moment. Skazywana na pożarcie Polpharma postawiła bardzo trudne warunki, a Śląsk o ile w ofensywie grał na wysokim poziomie, tak w defensywa pozwalała gospodarzom na zdecydowanie zbyt wiele, przez co wrocławianie nie mogli sobie zbudować wysokiej przewagi na dłuższy czas. Nie pomagała w tym nawet świetna postawa Stewarta oraz Ramljaka. Ostatecznie jednak przed ostatnią kwartą, WKS prowadził 78:72, ale wciąż potrzebował mocnego akcentu na koniec, by uspokoić sytuację.

W czwartej kwarcie Śląsk wciąż długo męczył się z Polpharmą, gdyż wrocławianie byli po prostu nieskuteczni. Gospodarze wcale grą nie porywali i również się mylili, ale drużyna Olivera Vidina nie potrafiła w pełni z tego skorzystać. Doszło nawet do tego, że zespół ze Starogargu Gdańskiego zbliżył się na ledwie 2 punkty (87:85). WKS-owi udało się jednak włączyć wyższy bieg w końcówce. Jak zaczęli trafiać, to Polpharma nie miała praktycznie nic do powiedzenia. Dopiero w ostatnich minutach zrobili to, co mogli i powinni znacznie wcześniej. Najważniejsze było jednak, że w końcu się udało, a celne rzuty m.in. Jovanovicia czy Gibsona zapewniły Śląskowi zwycięstwo 103:87.

To zdecydowanie nie był tak prosty mecz jak się zapowiadało, czy nawet jak wskazywałby na to wynik. Gospodarze byli bardzo zdeterminowani aby sprawić niespodziankę, z kolei Śląsk przez długi czas nie potrafił wybić im tego z głowy, zwłaszcza przez dziurawą defensywę. Wszakże 87 straconych punktów to jeden z ich gorszych wyników w sezonie. Cieszyć może natomiast gra w ataku i drugi mecz z rzędu, a trzeci w sezonie, z przekroczoną granicą 100 pkt. Tytuł MVP spotkania zdecydowanie należy się Elijah’owi Stewartowi, który zwłaszcza trójkami (6/6) zapracował na aż 30 pkt, zresztą już po raz trzeci w tym sezonie.

Zwycięstwo pozwoliło Śląskowi obronić miejsce na podium tabeli, a teraz przed wrocławianami cała seria spotkań w Hali Orbita, w której tylko jednej drużynie w tej sezonie udało się wygrać. Na początek starcie z Arged BMSlam Stalą Ostrów Wielkopolski. Ten mecz już w czwartek 14 stycznia o 17:35 w Hali Orbita.

Polpharma Starogard Gdański – WKS Śląsk Wrocław 87:103 (21:26, 26:26, 25:26, 15:25)

Polpharma: Washington 8, Furstinger 14, Haney 14, Allen 22, Surmacz 20 oraz Jarecki 0, Kowalczyk 7, Walda 0, Urbański 0, Reszka 0, Itrich 2, Chorab 0

Trener: Robert Skibniewski

Śląsk: Gibson 18, Dziewa 14, Jovanović 12, Gabiński 2, Ramljak 15 oraz Stewart 30, McCauley 6, Musiał 0, Szlachetka 0, Tomczak 6, Zagórski 0, Marchewka 0

Trener: Oliver Vidin

Oceń publikację: + 1 + 7 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Morsujesz?




Oddanych głosów: 261