zamknij

Sport

Drugi sparing bez zwycięzcy. Piłkarski Śląsk remisuje z Olimpikiem Donieck

2021-01-19, Autor: Bartosz Królikowski

Śląsk wciąż niepokonany w Antalyi, ale bez kompletu zwycięstw. Piłkarze WKS-u zremisowali 2:2 z ukraińskim Olimpikiem Donieck w swoim drugim meczu kontrolnym na zimowym zgrupowaniu w Turcji.

Piłkarski Śląsk Wrocław kontynuuje swoją pracę w Turcji. Zawodnicy Vitezslava Lavicki z dnia na dzień wskakują na coraz wyższe obroty, zbliżając się do inauguracji rundy wiosennej, która już za niecałe dwa tygodnie. Dobrym bodźcem do dalszej pracy był z pewnością triumf w pierwszym sparingu w Antalyi. Przypomnijmy, że w sobotę 16 stycznia, WKS pewnie i wysoko pokonał beniaminka serbskiej ekstraklasy FK Novi Pazar. Wrocławianie nie byli w tamtym meczu rzecz jasna w docelowej formie, ta ma przyjść 1 lutego w Mielcu, ale potwierdzili wyższość nad rywalem, wykorzystali błędy i wygrali 4:1.

Reklama

Po kolejnych trzech dniach treningu, nadszedł czas na to, co piłkarze lubią najbardziej, czyli rywalizację boiskową. W drugim sparingu poprzeczka szła zdaje się nieco wyżej. Wszakże Olimpik Donieck, to aktualnie siódma drużyna ukraińskiej Premier Lihi (ekstraklasa). Olimpik to klub, który nawet w samym Doniecku żyje w cieniu znacznie bardziej znanego i obecnie silniejszego Szachtara. Mimo to przez ostatnie lata wiodą przeważnie spokojny byt ligowego średniaka, choć w sezonie 16/17 zajęli nawet czwarte miejsce. Aktualnie w ich składzie prym wiodą choćby nigeryjski skrzydłowy Benito (10 meczów, 3 gole, 3 asysty), czy przede wszystkim napastnik z Iranu Shabab Zahedi, strzelec już ośmiu goli w tym sezonie ligowym. Bardziej zaangażowani w całą ligę kibice mogli natomiast kojarzyć Rusłana Babenkę, który poprzedni sezon spędził w Rakowie Częstochowa (25 spotkań, 2 asysty).

Śląsk w przeciwieństwie do starcia z Novi Pazar, pierwszą połowę zaczął w głównie rezerwowym składzie. Pojawili się w nim m.in. Rafał Makowski, Mathieu Scalet, czy Mariusz Pawelec, którzy jesienią za wiele nie grali. Takie zestawienie, a także wyższy poziom rywala były widoczne na boisku. W pierwszych dwudziestu minutach mecz był bardzo wyrównany. Śląsk szukał swoich szans szukał w stałych fragmentach gry, natomiast Ukraińcy polowali na kontry oraz szybkie ataki skrzydłami. Najbliżej zdobycia gola był niespodziewanie Mathieu Scalet. Niespodziewanie, bowiem to co zrobił Francuz miało być dośrodkowaniem, ale wyszło jako centrostrzał, który obił poprzeczkę. Rywale z kolei przedarli się kilka razy pod pole karne Śląska, ale zawsze im czegoś brakowało. A to celności, a to siły strzału, a to dobrej decyzji.

Wraz z upływem czasu, ukraińscy rywale Śląska byli coraz groźniejsi. WKS miał problemy z zatrzymaniem ich do granicy pola karnego. Dopiero tam z reguły defensorzy wrocławian potrafili zażegnać niebezpieczeństwo. Śląsk zrobił jednak to, co potrafi doskonale. Ukarał rywali niepotrafiących wykorzystać przewagi. W 38. Minucie piłkarze Vitezslava Lavicki przeprowadzili szybką akcję, Lubambo Musonda bardzo przytomnie odegrał piłkę do Mathieu Scaleta, a Francuz precyzyjnym, płaskim strzałem otworzył wynik meczu. Zdobyty gol napędził ataki Śląska w końcówce pierwszej części meczu, a bramkarza Olimpiku do trudnej interwencji zmusił jeszcze Fabian Piasecki. Do przerwy WKS prowadził 1:0.

Śląsk powrócił na boisko z zaledwie dwiema zmianami, ale mimo to Olimpik ruszył zdecydowanie do ataków. Już w 47. Minucie znakomitą paradą popisał się Michał Szromnik, odbijając mocny strzał z kilku metrów. Niestety jednak już dwie minuty później było 1:1, gdyż pięknym uderzeniem bezpośrednio z rzutu wolnego, popisał się Serhij Polityło. Zespół z Doniecka wciąż dominował, lecz podobnie jak w pierwszej połowie, nie potrafił tego wykorzystać. Ich niemoc po raz kolejny wykorzystał Śląsk. W 71. Minucie piłkę w środku pola przejął Szymon Lewkot i świetnym prostopadłym podanie wyprowadził Bartłomieja Pawłowskiego do sytuacji sam na sam. Skrzydłowy nie zmarnował świetnej szansy, dając Śląskowi ponowne prowadzenie.

Pięć minut. Tyle cieszył się WKS korzystnym wynikiem. Wszakże już 76. Minucie kompletnie pozostawiony bez opieki w polu karnym Taras Zawijski, główką nie dał szans Szromnikowi. Po tym trafieniu nie zaznaliśmy już zbyt wielu emocji. Oba zespoły próbowały stwarzać okazje, lecz zdecydowanie zbyt mozolnie. Zwłaszcza Śląsk, który w ostatnim kwadransie nie pokazał niemal absolutnie nic ciekawego. Mecz zakończył się remisem 2:2.

Ten mecz był dla WKS-u mieszanką minusów oraz plusów. To Olimpik częściej dominował i stwarzał zagrożenie, a także wkradły się błędy w defensywie, jak przy golu na 2:2 gdy napastnika rywali nikt nie krył w polu karny. Sam fakt, że Śląsk dwukrotnie tracił prowadzenie za pewno zmartwił Vitezslava Lavickę, bo wrocławianom to nie zdarza się zbyt często. Pochwalić warto z kolei akcję na 1:0, gdyż takie przyspieszenie i gra na jeden/dwa kontakty to rzadkość w ich wykonaniu. Wykończenie Mathieu Scaleta niczego sobie. Ładną asystą przy golu Pawłowskiego popisał się natomiast Szymon Lewkot, dla którego póki co jest to zgrupowanie pełne skrajności. Wszakże jednej strony przeciwko Novi Pazar sprokurował karnego, a w tym meczu rzut wolny po którym padł gol, natomiast teraz dorzucił też ważną asystę.

Za WKS-em już dwa z trzech meczów kontrolnych. O ich formie możemy powiedzieć, że powoli zaczyna rosnąć, aczkolwiek najważniejszy okres dopiero przed nimi. Ostatecznym testem w Turcji będzie starcie ze zdecydowanie najsilniejszym sparingpartnerem, mistrzem Serbii Crveną Zvezdą Belgrad. Ten mecz już w piątek 22 stycznia.

Śląsk Wrocław – Olimpik Donieck 1:0

Gole:

1:0 – Mathieu Scalet 38’

1:1 – Serhij Polityło 49’

2:1 – Bartłomiej Pawłowski 71’

2:2 – Taras Zawijski 76’

Śląsk: Szromnik – Cotugno (60. Tamas), Puerto (46. Celeban), Pawelec (80. Sobota), Stiglec (60. Pawłowski) – Musonda, Pałaszewski (46. Lewkot), Makowski (60. Praszelik), Zylla (66. Pich), Scalet (66. Samiec-Talar) – Piasecki (66. Szpakowski)

 

Oceń publikację: + 1 + 4 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy Adolf Juzwenko powinien zrezygnować z funkcji dyrektora Ossolineum?




Oddanych głosów: 441