Sport

Duże wyzwanie przed Damianem Janikowskim. Wrocławianin przywita Pawła Pawlaka w klatce KSW

2021-08-13, Autor: Bartosz Królikowski

Podczas wrześniowej gali KSW 63 w Warszawie, do walki po raz dziesiąty w karierze stanie Damian Janikowski (6-3). Znajdujący się na fali dwóch zwycięstw wrocławianin, postara się o przedłużenie tej serii w starciu z debiutującym w KSW Pawłem Pawlakiem (18-4-1), należącym do czołówki polskiej wagi średniej.

Reklama

Brązowy medalista olimpijski w zapasach z Londynu po nieco gorszym okresie w karierze w MMA (3 porażki w 4 walkach), w ostatnich dwóch występach pokazał, że frycowe za brak doświadczenia w tym sporcie już zapłacił i znów widać, że się rozwija. W październiku 2020 roku wypunktował niejednogłośnie Szweda Andreasa Berga Gustafssona, po pojedynku niezbyt porywającym, nastawionym mocno na taktykę, zwłaszcza ze strony Polaka, który właśnie z nią miał wcześniej problemy. Zaś w swoim ostatnim pojedynku, w marcu tego roku na KSW 59, wrocławianin w znakomitym stylu pokonał Brytyjczyka Jasona Radcliffe’a, fundując mu techniczny nokaut w drugiej rundzie. Była to najlepsza walka w karierze Janikowskiego. Zarówno pod kątem klasy rywala, Radcliffe to bowiem były zawodnik m.in. Bellatora czy Cage Warriors, jak i występu samego Polaka, gdyż Janikowski po raz pierwszy w zadowalającym stopniu połączył rozwagę taktyczną z odrobiną szaleństwa. Zdominował rywala, nie dał mu przejąć inicjatywy, ale nie „podpalił” się, dając jednocześnie zaskoczyć i dobrą pracą w parterze porozbijał przeciwnika.

Dobra forma i odpowiednie przygotowanie będą wrocławianinowi bardzo potrzebne również w kolejnym starciu, gdzie poprzeczka znów idzie w górę. Jego rywalem na KSW 63 będzie debiutant w największej polskiej federacji MMA, Paweł Pawlak. Niech jednak słowo „debiutant” nikogo nie zmyli, bo chodzi tu tylko o tą jedną federację. Ten zawodnik z niejednego pieca chleb już jadł. Między innymi z tego największego jaki w MMA istnieje, czyli amerykańskiego UFC. Pawlak trafił tam w wieku 25 lat i stoczył 3 walki, z czego wygrał tylko jedną. Jednak od tamtego czasu minęło już ponad 6 lat, a on jest obecnie dużo bardziej doświadczonym zawodnikiem. Na dodatek walczącym w innej kategorii wagowej, bo jeszcze jakieś 2 lata temu rywalizował w półśredniej. Od momentu zwolnienia z UFC stoczył 10 walk, z których wygrał aż 7, głównie dla federacji Babilon MMA. Został zresztą jej mistrzem w wadze średniej (w niej jeszcze nie przegrał), pokonując Adriana Błeszyńskiego, po walce którą wielu ekspertów i fanów, uznało za jedną z najlepszych w historii polskiego MMA.

Przed Damianem Janikowskim zatem naprawdę spore wyzwanie. Potencjalne zwycięstwo nad Pawłem Pawlakiem nie da mu niemal na pewno statusu pretendenta do tytułu mistrzowskiego wagi średniej, który dzierży obecnie legendarny Mamed Khalidov. Jednak na pewno wstawi go do mistrzowskiej konwersacji i da solidne argumenty, by dać mu walkę o miano kolejnego wyzwania dla mistrza.

Gala KSW 63 odbędzie się w sobotę 4 września 2021 roku w warszawskim Studiu ATM. Walką wieczoru będzie pojedynek o pas mistrzowski wagi półśredniej, w której Chorwat Roberto Soldić, bronić będzie tytułu w starciu z Czechem Patrikiem Kinclem.

Oceń publikację: + 1 + 1 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Najczęściej czytane

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy nazwanie tramwaju imieniem Krzysztofa Balawejdera to dobry pomysł?



Oddanych głosów: 1592