zamknij

Sport

Dwa miesiące posuchy i koniec! Śląsk pokonał beznadziejną Arkę [RELACJA]

2019-10-27, Autor: Bartosz Królikowski

Piłkarze Śląska Wrocław pokonali na własnym stadionie Arkę Gdynia 2:1, odnosząc pierwsze zwycięstwo od połowy sierpnia. Wrocławianie byli drużyną znacznie lepszą od rywali, a ich triumf był w pełni zasłużony.

Starcie z Arką miało dla Śląska spore znaczenie w kontekście utrzymania kontaktu z czołówką. Seria siedmiu meczów bez zwycięstwa spowodowała spadek wrocławian na dziewiąte miejsce w tabeli. Dzięki temu, że tabela ligi jest bardzo „płaska”, straty do choćby podium wciąż były nieduże, ale kolejny brak trzech punktów, mógłby znacznie je zwiększyć. Przed meczem pojawiła się jednak dobra wiadomość, gdyż podstawowy środkowy obrońca Śląska – Israel Puerto, zdążył wyleczyć kontuzję stawu skokowego i znalazł się w wyjściowej jedenastce na mecz z gdynianami.

Reklama

Piłkarze Śląska ewidentnie zdawali sobie sprawę z ich pogarszającej się sytuacji i wręcz piorunująco rozpoczęli spotkanie. Już w drugiej minucie wynik otworzył Michał Chrapek, który dostał świetne podanie w polu karnym i nie dał szans Pavelsowi Steinborsowi.

Po ogłuszającym ciosie na samym początku, wrocławianie wciąż byli stroną absolutnie dominującą. Nie dość, że sami kreowali kolejne okazje, to jeszcze rzadko kiedy wpuszczali Arkę na swoją połowę.

Szczególnie aktywny był Przemysław Płacheta, który dwukrotnie urwał się obrońcom, ale w obu przypadkach jego uderzenia bronił łotewski golkiper gdynian. Ten sam zawodnik oddał również w 40. Minucie piękny strzał z rzutu wolnego, ale tak jak w poprzednich przypadkach, zatrzymał go Steinbors. Arkę natomiast stać było tylko na jedną składną akcję pod koniec, którą fatalnie wykończył Nando.

Co nie udało się Śląskowi w pierwszej połowie, udało się dziesięć minut po rozpoczęciu drugiej. Erik Exposito znalazł się sam na sam z bramkarzem w polu karnym i pomimo sporych problemów z przyjęciem piłki, pewnym strzałem umieścił futbolówkę w siatce. Wrocławianie potwierdzili tym samym pełną dominację w tym spotkaniu. Katastrofalnie grająca Arka nie była w stanie zagrozić zawodnikom Vitzeslava Lavicki. Mimo to udało im się zdobyć wyrównującego gola. W 81. minucie jeden z obrońców zagrał piłkę ręką w polu karnym, za co sędzia podyktował jedenastkę, którą bezbłędnie wykorzystał Marko Vejinović.

Śląsk nie dał rywalom więcej prezentów i obronił prowadzenie. Inna sprawa, że Arka grała beznadziejnie, nie zmuszając wrocławian do wielkiego wysiłku. Piłkarze Lavicki przerwali swoją fatalną serię siedmiu meczów bez wygranej i przynajmniej tymczasowo awansowali na szóste miejsce w tabeli.

Następny mecz wrocławianie rozegrają również na Stadionie Wrocław w poniedziałek, 4 listopada, o godz. 18. Rywalem Śląska będzie lider tabeli PKO Ekstraklasy Wisła Płock.

Po meczu powiedzieli:

- Słabo rozpoczęliśmy to spotkanie i straciliśmy bramkę. Na tym stadionie niezwykle trudno jest odrobić straty po takim początku. Dużo lepiej natomiast wystartowaliśmy w drugiej części meczu, ale znów pojawiły się błędy, które kosztowały nas utratę gola. Nie potrafiliśmy przenieść piłki na połowę rywala i go zdominować. Jestem natomiast zadowolony, że potrafiliśmy się podnieść i zdobyć kontaktowego gola, ale nie zmienia to faktu, że Śląsk stworzył sobie więcej sytuacji oraz był drużyną lepszą – podsumował trener Arki Aleksandar Rogić.

- Długo czekaliśmy na to zwycięstwo. Chłopcy ciężko pracowali na treningach, ale często brakowało nam pewności siebie. W pierwszej połowie wyglądaliśmy bardzo dobrze i kontrolowaliśmy mecz, w czym pomogła nam szybko zdobyta bramka Widziałem dziś dobrą organizację gry oraz pewność siebie w moich zawodnikach. W końcówce meczu mocno cierpieliśmy, ale obroniliśmy się przed Arką, która złapała kontakt dzięki rzutowi karnemu. Dzisiaj najważniejszy był dla nas wynik i odnieśliśmy zwycięstwo. Minusem jest natomiast to, że zarówno Krzysztof Mączyński, jak i Israel Puerto po meczu od razu udali się do fizjoterapeuty. Jutro okaże się z jakimi problemami się zmagają – powiedział trener Śląska Vitzeslav Lavicka.

Śląsk Wrocław – Arka Gdynia 2:1

Gole:

1:0 – Chrapek 2’

2:0 – Exposito 55’

2:1 – Vejinović 81’ (K)

Śląsk: Putnocky – Broź, Puerto (83. Pawelec), Golla, Stiglec – Chrapek (66. Radecki), Łabojko, Mączyński, Pich, Płacheta (90. Hołownia) – Exposito

Arka: Steinbors – Zbozień, Maghoma, Marciniak, Wawszczyk (87. Antonik) – Vejinović, Nando, Nalepa (74. Siemaszko), Busuladzić – Jankowski (71. Da Silva), Skhritladze

Żółte Kartki: Golla, Łabojko - Skhritladze

Sędzia: Piotr Lasyk (Bytom)

Widzów: 10 532.

Oceń publikację: + 1 + 6 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy uważasz, że z buspasów powinni móc korzystać kierowcy wiozący kilku pasażerów?




Oddanych głosów: 363