zamknij

Kultura

Dzienniki czasów zarazy: „Żurek na święta dla mieszkańców całej klatki” [WYWIAD]

2020-05-23, Autor: Michał Hernes

– Rozmawiałem z dziewczyną, która dzięki kwarantannie na nowo odkryła siostrzaną miłość, albo z chłopakiem, który gotował żurek na święta całej klatce schodowej. Naprawdę każdy ma do opowiedzenia historię – Jakub Tabisz opowiada o „Dziennikach czasów zarazy” i filmie "Matka bez", który można obejrzeć na festiwalu online „Long Story Short Film Festival”. 

„Teatr na faktach” to projekt realizowany w Instytucie Grotowskiego od października 2018 roku. W lutym 2019 roku odbył się pierwszy przegląd spektakli dokumentalnych, a w czerwcu „Noc na faktach”, czyli maraton teatralnego dokumentu. Do marca 2020 roku powstało 15 spektakli poruszających ważne, trudne, a czasami wesołe tematy. Nad projektem czuwają Krzysztof KopkaJakub Tabisz.

Reklama

Twórcy projektu „Teatr na faktach” zachęcają wszystkich do dzielenia się swoimi historiami z czasów pandemii koronawirusa. Na ich podstawie reżyserzy, aktorzy i producenci z całej Polski stworzą spektakl dokumentalny.

Michał Hernes: Gratuluję otrzymania dotacji od Narodowego Centrum Kultury na "Dzienniki czasów zarazy". Czy było to dla was zaskoczenie, biorąc pod uwagę, że sporo wrocławskich – i nie tylko – instytucji jej nie dostało?
Jakub Tabisz
: Baliśmy się trochę, że nasz projekt przepadnie z powodu ogromnej ilości zgłoszeń. Nie jesteśmy specami od grantów, tylko od tworzenia spektakli dokumentalnych. Staraliśmy się opisać to, co robimy jak najczytelniej i wskazać wartość takiego podejścia do teatru w sieci i do obecnej pandemicznej sytuacji.

I udało się.
Najważniejszy jest dobry merytorycznie projekt, ale też w opisie na pewno trzeba się skoncentrować na konkretnych celach projektu - jak np. kontynuacja pracy przerwanej przez epidemię czy opowiadanie o rzeczach zwykle nieuświadamianych przez społeczeństwo, a ważnych. Należy - na pewno - pisać zwięźle i konkretnie. Opisywać rezultaty, zracjonalizować harmonogram i budżet. Dobrze, jeśli projekt wynika z wcześniejszej pracy. W naszym przypadku były to oczywiście spektakle jeszcze sprzed kwarantanny, ale też cztery odcinki "Dziennika czasów zarazy", w których testowaliśmy różne formy ekspresji i szlifowaliśmy kształt programu. Opisaliśmy szczegółowo nasze doświadczenia i pomysły. Mamy bardzo konkretny plan. To zapewne przekonało komisję.

Na co dokładnie przeznaczycie te pieniądze i co będziecie robili w ramach tego projektu?
Przeznaczymy go na trzy premierowe spektakle online, które też później będą miały wersje poza-sieciowe, oraz na stworzenie kilkunastu dzienników z miniaturami teatralnymi, audio-reportażami i wywiadami. Spektakle będą dotyczyć czasów kwarantanny i zebranych w jej trakcie relacji, ale też grupy opowiadaczy historii, czy np. snów. Chcemy eksperymentować ze środkami wyrazu i stworzyć coś nowego. Dziennik zamierzamy kontynuować już po skończeniu grantu jako świetny sposób na promocje teatru dokumentalnego, zwiększenie widowni, no i pokazanie rzeczywistości w nowy sposób. Dzięki dziennikowi „Teatr na faktach” przeniknął do świata filmu. Ta cała sytuacja pozwala nam także opracować nowe narzędzia, zmienić formę, poeksperymentować.  

CZYTAJ TEŻ: "MYŚLĘ O SPOREJ GRUPIE 'PRZEGRANYCH' WNIOSKODAWCÓW" [WYWIAD]

Jesteś współautorem filmu "Matka bez", pokazywanego w konkursie na dolnośląskim festiwalu „Long Story Short Film Festival”. To przykład smutnej historii. Dlaczego zdecydowaliście się na tę bohaterkę i jej historię?
Bo to poruszająca opowieść. Jak tylko ją usłyszałem z ust bohaterki, to wiedziałem, że inni też muszą ją usłyszeć. Ile jest takich dramatycznych historii, które się dzieją gdzieś za zamkniętymi drzwiami naszych mieszkań? Jak bardzo możemy być bezbronni? Zresztą sami obejrzyjcie. Film jest dostępny na naszym YouTube.

Do jakich jeszcze historii dotarliście i jaki obraz ludzi wobec pandemii się z nich wyłania?
Ciężko opowiedzieć o wszystkich tych historiach. Jest ich bardzo wiele i będzie jeszcze więcej. Na pewno udało nam się dotrzeć do relacji świadków. Jesteśmy w stanie powiedzieć, że pandemia nie jest żadną fikcją i ludzie chorują, a czasami umierają. Poznaliśmy stan i przygotowanie służby zdrowia, dramatyczne wybory, przed którymi stoją ratownicy i lekarze. Ale prócz tych historii z "pierwszej linii frontu" udało nam się też uchwycić coś znacznie bardziej subtelnego - samotność, niepokój, lęk. Rozmawiałem np. z dziewczyną, która dzięki kwarantannie na nowo odkryła siostrzaną miłość, albo z chłopakiem, który gotował żurek na święta całej klatce schodowej. Powtarzam to i powtarzam, ale naprawdę każdy ma historię do opowiedzenia.   

Czyli nie są to tylko tylko smutne i pesymistyczne historie, ale także optymistyczne i pełne nadziei?
Bardzo różne. Jest wiele absurdów w tych historiach. Na przykład Dunka, która została odcięta w polskim szpitalu na prowincji i nikt nie jest w stanie się z nią porozumieć, bo nikt nie mówi po angielsku. Są też historie miłosne przecięte przez izolację, pies przebiegający nielegalnie granicę, bo tęskni za swoim panem, terapie przez internet, gdzie pacjenci odkrywają prywatne życie swoich terapeutów, protesty w kolejkach przed sklepami itd. itd. Życie tworzy najbardziej niesamowite historie i jest w nich nadzieja, bo ludzie zdrowieją, zaczynają oddychać, odkrywają siebie, odzyskują utracone życia.

Jakie jeszcze refleksje towarzyszą ci przy okazji dotychczasowej pracy nad tym projektem?
Rozmawianie z drugim człowiekiem szalenie pomaga. Pamiętam jak ciężkie były dla mnie pierwsze tygodnie kwarantanny, a potem rzuciłem się w wir rozmów z nieznajomymi osobami i to było cudowne. Rozmowa jest jak wyprawa na drugi kontynent, a teraz wystarczy kliknąć na czacie i cały świat mówi. To zabawne, ale w efekcie tych wszystkich zoomów, skypów, FB i chatów nasza dalsza praca dokumentalna może być łatwiejsza. Jesteśmy w stanie skontaktować się z prawie każdym przez internet i dzięki pandemii prawie każdy nauczył się rozmawiać.  

Oceń publikację: + 1 + 5 - 1 - 1

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Gdzie kupujesz chleb?





Oddanych głosów: 259