zamknij

Kultura

Ekologiczny aktywizm i obywatelskie nieposłuszeństwo [RECENZJA, ZDJĘCIA]

2020-03-01, Autor: Michał Hernes

„W końcu będzie ciepło” dowodzi, że wartościowa sztuka często powstaje w kontrze. Opowieści i historie aktywistów przygięły mnie do ziemi i nie potrafię odmówić im siły – recenzujemy spektakl, który został wystawiony w Instytucie Grotowskiego w ramach przeglądu „Miesiąc na faktach”.

Dramaturg Arthur Miller mawiał, że wielki dramat albo stawia ważne pytania, albo jest niczym więcej niż tylko techniką. Autor „Śmierci komiwojażera” dodał, że nie wyobraża sobie teatru godnego swoich czasów, który nie stawia sobie za cel próby zmiany świata. W trakcie przeglądu „Miesiąc na faktach” w Instytucie Grotowskiego nie zabrakło wielkich pytań i refleksji, obok których trudno przejść obojętnie.

Reklama

Przykładem tego jest świetny spektakl „W końcu będzie ciepło”, który powstał we współpracy z aktywistami i opowiada o obywatelskim nieposłuszeństwie, o ideach tej grupy i ich walce o lepsze jutro. Za sprawą znakomitego pomysłu twórców widz może się poczuć jak uczestnik spotkań i obserwator protestów aktywistów.

W spektaklu padają pytanie, w jakich sytuacjach obywatel powinien odmówić posłuszeństwa państwu – czy tylko w skrajnych, czy raczej w każdym przypadku, gdy w jego oczach dochodzi do pogwałcenia sprawiedliwości. Twórcy przedstawienia próbują udzielić na nie odpowiedzi.

„W końcu będzie ciepło” dowodzi, że wartościowa sztuka często powstaje w kontrze. Opowieści i historie aktywistów przygięły mnie do ziemi i nie potrafię odmówić im siły. To kolejny spektakl dokumentalny, w którym ogarnęła mnie melancholia na myśl o tych bohaterach – ich walce, poświęceniu i stratach. Niektóre fragmenty przedstawienia przemówiły do mnie jak mało co za sprawą autentyzmu tych historii.

Teatr dokumentalny potrafi mieć w sobie wielką moc, którą czułem za sprawą energii twórców, aktorów, a przede wszystkim bohaterów. Z ich opowieści przebijały się odrębne indywidualności. W trakcie oglądania spektaklu czasem zapominałem,  że te monologi i dialogi nie mają autorów – że napisało je życie.

Historie tych bohaterów pokazują, że wybory, jakich dokonują wykraczają poza idealizm i są czymś więcej niż fanaberią młodych ludzi – wynikają z troski o naszą planetę, przyrodę i przyszłość naszego świata.

Wierzę, że ten spektakl może sprawić, że wiele osób pożegna się z obiekcjami względem aktywistów i ekologów, a przede wszystkim z wątpliwościami co do kryzysu klimatycznego i jego skutków.

Choć wnioski płynące ze spektaklu nie są zbyt wesołe, to daje on nadzieję za sprawą jego bohaterów. W hedonistycznym świecie, gdzie celem wielu osób jest „samorealizacja”, takie poświęcenie dla innych i planety naprawdę może zaimponować.

„W końcu będzie ciepło” to spektakl dokumentalny Adrianny Bieżan, Mateusza Brodowskiego, Doroty Drózd-Skorupskiej, Bereniki Dyczek, Magdy Krzyształowicz, Magdy Młynarczyk, Aleksandry Nowakowskiej, Przemysława Piskozuba, Bartłomieja Pucha i Marty Wiśniewskiej.

Zagrali w nim: Karolina Bartkowiak, Adrianna Bieżan, Anita Szymańska, Paulina Kajdanowicz, Grzegorz Łabuda, Patryk Michalak i Błażej Modelski.

Oceń publikację: + 1 + 18 - 1 - 68

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy wprowadzenie bezpłatnej komunikacji miejskiej na czas epidemii koronawirusa to dobry pomysł?




Oddanych głosów: 120