zamknij

Sport

Ekstraklasa wraca do Wrocławia. Śląsk powalczy z Lechią o pierwsze zwycięstwo w sezonie [ZAPOWIEDŹ]

Kibice Śląska Wrocław długo czekali na ten moment. Dopiero w trzeciej kolejce nowego sezonu zobaczą drużynę po wakacyjnym remoncie na Stadionie Wrocław. Śląsk podejmie w nim Lechię Gdańsk.

Reklama

Dla drużyny trenera Jana Urbana to ostatni moment, aby wreszcie wygrać mecz w nowym sezonie, bo inaczej w klubie zrobi się nerwowo. Śląsk w wakacje wykonał mnóstwo transferów, aby zespół w końcu grał w górnej, nie dolnej połówce tabeli. Ale na razie zespół gra średnio, a wyników brak.

Można powiedzieć, że podczas letniego okienka transferowego Śląsk i Lechia nawiązały nić biznesowej przyjaźni. A wszystko dlatego, że ruch zawodników między tymi klubami był spory. Z Wrocławia do Gdańska przenieśli się Aleksandar KovacevićMateusz Lewandowski. Obaj wiosną byli wypożyczeni do Śląska właśnie. Z kolei drogę w drugą stronę obrali dwaj gracze Lechii: Michał Crapek na mocy transferu definitywnego, Michał Mak na zasadzie rocznego wypożyczenia.

Biznes biznesem, transfery transferami, ale w lidze każdy chce być wyżej od rywala. Zwłaszcza w Gdańsku w tym sezonie chcą odkuć się za fatalną końcówkę poprzedniego sezonu. Lechia była blisko miejsca na podium, ale ostatecznie skończyła rozgrywki na najgorszym dla sportowców miejscu, czyli na czwartym. Czy w tym sezonie drużyna trenera Piotra Nowaka będzie równie mocna? Czas pokaże. W wakacje Lechia nie była zbyt aktywna na rynku transferowym. Jej najciekawszy nowy zawodnik to Michał Nalepa, pozyskany z węgierskiego Ferencvarosu Budapeszt. Do Gdańska zawitał też ograny ligowiec Mateusz Matras z Pogoni Szczecin, a także wymienieni wyżej Kovacević i Lewandowski.

Na liście pożegnanych z Lechią znajdziemy zaś ciekawe nazwiska. Do Lecha Poznań odszedł Rafał Janicki, do Queens Park Rangers wrócił z wypożyczenia Ariel Borysiuk, a do Sportingu Lizbona inny gracz wypożyczony, Simeon Sławczew. Każdy z nich w zeszłym sezonie odebrał w Lechii sporą rolę i ich brak może być odczuwalny.

Jakby jednak nie patrzeć, personalnie Lechia to nadal czołówka polskiej ligi. W jej składzie znajdziemy m.in. Flavio Paixao, Marco Paixao, Jakuba Wawrzyniaka, Dusana Kuciaka, Milosa Krasicia, Sławomira Peszko, Lukasa Haraslina i Grzegorza Kuświka. To zawodnicy, którzy spokojnie znaleźliby miejsce w klubach lepszych od Lechii. Początek sezonu pokazał jednak, że w Gdańsku na drużynę czeka sporo pracy. Lechia jak na razie jeden mecz wygrała i jeden przegrała. Potrafiła pokonać w Płocku niezłą kadrowo Wisłę, aby potem ulec u siebie Cracovii, która do faworytów tego sezonu raczej nie należy. Wydaje się więc, że po wakacyjnych ruchach kadrowych Lechia potrzebuje czasu, aby ustabilizować drużynę i formę.

Początek sezonu Ekstraklasy udowodnił, że Śląsk też potrzebuje czasu i to nawet bardziej niż Lechia. Dwa pierwsze mecze wrocławianie muszą spisać na straty, bo przegrali z Arką Gdynia i Zagłębiem Lubin, a ich bilans bramkowy to 0:3. Zespół nadal jest w budowie, a w ostatnich dniach odszedł z niego kolejny piłkarz: Lasza Dwali przeniósł się do Pogoni Szczecin. Widać, że ta drużyna się rozwija, a jej gra poprawia z meczu na mecz, bo Śląsk w Lubinie wyglądał lepiej niż w Gdyni. I obiektywnie można zrozumieć trenera Jana Urbana, który podkreśla, że przemeblowany Śląsk potrzebuje trochę cierpliwości, aby zmienić się w drużynę.

Sęk jednak w tym, że tego czasu nie ma już za wiele. I punkty pogubione na starcie sezonu mogą boleśnie przypomnieć o sobie za kilka miesięcy. Wrocławski szkoleniowiec musi więc szybko coś wymyślić, bo jeśli nie, jego fotel może stać się wyjątkowo gorący.

Kogo nie zobaczymy na boisku w piątkowym meczu? W Śląsku na pewno nie zagra Kamil DankowskiAdam Kokoszka. Obaj są kontuzjowani, a nieobecność “Danka” daje się drużynie we znaki. W kadrze Śląska bowiem próżno szukać innego prawego obrońcy, dlatego na tej pozycji z konieczności gra Mariusz Pawelec, ale nie jest to rozwiązanie idealne.

Z kolei Lechia we Wrocławiu zagra bez jednego ze swoich kluczowych graczy. Słowak Lukas Haraslin w poprzedniej kolejce ligowej z Cracovią uszkodził kolano. I jego nieobecność na pewno będzie odczuwalna w zespole trenera Piotra Nowaka.

3. kolejka Ekstraklasy, Śląsk Wrocław - Lechia Gdańsk, piątek (28 lipca), Stadion Wrocław przy Alei Śląskiej, godz. 20:30.

Oceń publikację: + 1 + 1 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy Zdechły Osa zrobi wielką karierę?




Oddanych głosów: 1