Sport

Fatalne zakończenie kiepskiej rundy. Śląsk Wrocław kończy 2021 rok porażką z Cracovią

2021-12-18, Autor: Bartosz Królikowski

Trzy grudniowe mecze, trzy grudniowe porażki. Piłkarze Śląska Wrocław mieli poprawić humory przed zimą, a popsuli je chyba nawet najweselszym. WKS w ostatnim ligowym meczu w 2021 roku przegrali na własnym stadionie z Cracovią 0:2, ponosząc trzecią porażkę z rzędu.

Reklama

Rok 2021 nieuchronnie zmierza ku końcowi, podobnie jak tegoroczne zmagania PKO Ekstraklasy. Śląskowi Wrocław pozostał jeden, ostatni mecz. Mecz na poprawę nastrojów, może nawet na otarcie łez, bowiem forma WKS-u w ostatnich miesiącach, a zwłaszcza w grudniu, to co tu dużo mówić, obraz rozpaczy. Starcia z Wartą Poznań oraz Górnikiem Zabrze, oba przegrane w fatalnym stylu, wyeksponowały ogromne problemy jakie ma aktualnie Śląsk. Zwłaszcza w defensywie. Sprawiły także, że wrocławianie w przypadku jeszcze jednej porażki, mogą zakończyć rok nawet na 13-stym miejscu w tabeli. Morale leży i kwiczy, w stabilnej dobrej formie nie jest tak naprawdę nikt, a Jacek Magiera od października nie jest w stanie nic na to skutecznie poradzić. Można bowiem przegrać dwa razy z rzędu, można przegrać nawet trzy, ale 10 pkt w 10 meczach to wynik nie do zaakceptowania.

Dzisiejsi rywale WKS-u, zespół Cracovii, spisują się ostatnio w kratkę. Drużynę ze stolicy Małopolski po ponad 4 latach opuścił trener Michał Probierz. Zastąpił go ten, którego on sam w 2017 roku zastępował, czyli Jacek Zieliński. W dotychczasowych 4 spotkaniach pod jego wodzą Cracovia zdobyła 6 pkt, dwukrotnie wygrywając (Raków i Legia) oraz dwa razy ponosząc porażki (Wisła Płock oraz Górnik Łęczna). Jest to zatem drużyna, która ma narzędzia by dobrze punktować, ale sporego kalibru wpadki, jak ta domowa porażka z Łęczną, również im się zdarzają.

Na ostatnie wpadki trener Magiera zareagował zmianami, choć nie do końca takimi jak można się było spodziewać. Na ławce zasiadł choćby Adrian Łyszczarz, który zdawał się w meczu z Wartą być jednym z niewielu, jak nie jedynym, pozytywów. W jego miejsce wskoczył Robert Pich. Miejsce w jedenastce utrzymał zaś bardzo słaby od wielu tygodni Szymon Lewkot. Do roszady doszło też w bramce. Popełniający ostatnio sporo błędów Matus Putnocky utracił pozycję na korzyść Michała Szromnika.

Choć po zestawieniu Śląska Wrocław bez formy oraz niestabilnej Cracovii w połowie grudnia trudno było oczekiwać wielu emocji, starcie to w pierwszych minutach pozytywnie zaskakiwało. Oba zespoły nie bały się otwartej gry, a sporo pracy miał… VAR. W przeciągu kilku minut doszło do dwóch stykowych sytuacji, najpierw w polu karnym Śląska padł Otar Kakabadze, a kilka chwil później w szesnastce Cracovii Erik Exposito. Jednak w żadnym z przypadków sędziowie ostatecznie nie dopatrzyli się faulu. W 15 minucie dobrą okazję miał Waldemar Sobota, który jednak w sytuacji sam na sam z ostrego kąta uderzył w słupek. Odpowiedź gości była szybka, bowiem 2 minuty później Michał Szromnik z najwyższym trudem odbił strzał Michała Rakoczego.

Tempo było naprawdę przyzwoite. Już w 25 minucie bohaterem WKS-u został Łukasz Bejger. Zablokował on bowiem w ostatniej chwili uderzenie Michala Siplaka, które gdyby nie on, wpadłoby do bramki. Zaś w 35 minucie doszło do rzadko spotykanej sytuacji. Gra została na kilka minut wstrzymana, bowiem kontuzji doznał… sędzia liniowy. Arbiter nie mógł kontynuować spotkania i wedle przepisów zastąpił go sędzia techniczny.

Po wznowieniu spotkania nie wydarzyło się już tak bardzo wiele, ale za to to co najważniejsze. Gol. Niestety jednak nie dla Śląska. W ostatniej akcji pierwszej połowy dośrodkowanie Michala Siplaka na trafienie głową zamienił Cornel Rapa. Można było defensywę WKS-u za pierwszą połowę nawet pochwalić. Do tego momentu. Dlaczego nikt Rumuna nie krył przy tej wrzutce? Kolejna z licznych niezrozumiałych tajemnic tego zespołu w ostatnich tygodniach.

Po przerwie to nie Śląsk ruszył do odrabiania strat. To Cracovia docisnęła w poszukiwaniu gola nr 2. W 53 minucie w poprzeczkę strzałem głową trafił Matej Rodin. Ostrzeżenie nie podziałało na WKS i w efekcie dwie minuty później nic ich nie uratowało, gdy z ok. 25 metrów precyzyjnie w dolny róg bramki uderzył Otar Kakabadze. Grudniowy koszmar trwał w (nie)najlepsze, a Śląsk był na autostradzie do zakończenia tego miesiąca z zerową zdobyczą punktową.

Wrocławianie potrzebowali istnej remontady by cokolwiek tu jeszcze ugrać. Czy ktokolwiek w to tak naprawdę wierzył? Nie wiadomo, ale przynajmniej próbowali. Bardzo blisko strzelenia gola był Wojciech Golla, którego strzał głową w ostatnim momencie, dosłownie na linii, zatrzymał Karol Niemczycki. Kilka chwil później niewiele ponad poprzeczką uderzył zaś Robert Pich. Wszystko to jednak było za mało i za krótko, bo to było ledwie kilka lepszych chwil. W końcówce to nawet Cracovia była bliżej kolejnego trafienia, gdy strzał Kakabadze świetnie obronił Szromnik. Uchronił on jednak swój zespół jedynie przez wyższą porażką. Śląsk przegrał 0:2 i zakończył 2021 rok trzecią przegraną z rzędu.

Ostatni grudniowy mecz Śląska był dokładnie taki jak cały grudzień. Nieporadny w ofensywie, nijaki w środku pola, a defensywa nawet gdy zanosiło się że będzie ją można w końcu jako tako pochwalić za pierwszą połowę, nawet to potrafiła zepsuć. Cracovia skopała leżącego, ale fakty są takie, że leżący nie zrobił dziś wiele by wstać. WKS rozsypał się w grudniu kompletnie i przed nimi piekielnie trudna przerwa zimowa, by się pozbierać.

Ekstraklasa powróci w pierwszy weekend lutego. Śląsk zainauguruje nowy rok wyjazdowym meczem przyjaźni z Lechią Gdańsk.

Śląsk Wrocław – Cracovia 0:2

Gole:

0:1 – Cornel Rapa 45+7’

0:2 – Otar Kakabadze 55’

Śląsk: Szromnik – Bejger, Lewkot, Golla – Janasik, Mączyński, Schwarz, Garcia (56. Stiglec) – Pich (70. Quintana), Sobota (56. Łyszczarz) – Exposito (90. Gryglak)

Cracovia: Niemczycki – Rapa, Rodin, Jugas – Kakbadze, Rasmussen (82. Lusiusz), Knap, Siplak – Hanca (70. Loshaj), Rakoczy (65. Myszor) – Van Amersfoort

Żółte kartki: Lewkot, Mączyński (Śląsk) – van Amersfoort (Cracovia)

Sędzia: Paweł Raczkowski

Widzów: 5 893

Oceń publikację: + 1 + 5 - 1 - 3

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Najczęściej czytane

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Jak powinniśmy świętować 11 listopada?





Oddanych głosów: 1140