zamknij

Sport

Faworyt nie zawiódł. Rzeszowianki za silne dla Volley Wrocław [RELACJA]

2019-03-19, Autor: Artur Gołdyn

W poniedziałek w ramach 22. kolejki Ligi Siatkówki Kobiet Developres SkyRes Rzeszów pokonał w Twardogórze Volley Wrocław 3:1. Już przed meczem było wiadomo, że wrocławianki nie poprawią swojej sytuacji w ligowej tabeli, gdyż swoje spotkanie za trzy punkty wygrały siatkarki z Legionowa. Teraz podopiecznym Marka Solarewicza pozostała gra o ligowy byt w spotkaniach o 11. miejsce.

Było to piąte spotkanie siatkarek z Wrocławia rozgrywane w Twardogórze. W czterech wcześniejszych spotkaniach odniosły one trzy zwycięstwa i jedną porażkę przegrywając tylko z faworyzowanym Chemikiem Police. Tym razem również schodziły z parkietu pokonane, jednak mogą być zadowolone ze swojej gry, a gdyby zachowały więcej zimnej krwi w końcówkach setów, to być może wynik byłby odwrotny.

Reklama

Pierwsza partia rozpoczęła się grą punkt za punkt, jednak z czasem rzeszowianki wypracowały sobie trzypunktową przewagę głównie błędom własnym wrocławskich siatkarek. Gospodynie szybko otrząsnęły się z tej sytuacji i dogoniły rywalki, doprowadzając do stanu 12:12. Dobrze w zespole #VolleyWrocław prezentowały się Aleksandra Rasińska oraz Natalia Murek. Gra w dalszym ciągu toczyła się punkt za punkt. W momencie objęcia prowadzenia 18:17 przez siatkarki z Wrocławia o czas poprosił trener drużyny gości Lorenzo Micelli. Zespół prowadzony przez Marka Solarewicza nie dał się wybić z dobrego rytmu gry i po przerwie przejął inicjatywę w tej partii i dzięki dwóm asom
serwisowym Anny Łozowskiej wypracowały sobie bezpieczną przewagę, której nie odpuściły już do samego końca seta, wygrywając 25:21.

Gospodynie znakomicie rozpoczęły również drugą część spotkania. Dobrze zagrywała Natalia Murek, odrzucając rywalki od siatki i #VolleyWrocław objął prowadzenie 3:0. Wrocławianki grały bardzo dobrze i po atomowym ataku z drugiej linii Murek prowadziły one 8:4. Później jednak obudziły się przedmeczowe faworytki tego spotkania i dzięki znakomitej grze na kontrach oraz skutecznej grze blokiem Katarzyny Żabińskiej doprowadziły do stanu 9:8 na swoją korzyść. To wybiło z rytmu ekipę Marka Solarewicza i drużyna gości sukcesywnie powiększała swoją przewagę, zmuszając trenera wrocławianek do wzięcia czasu przy stanie 13:16 na niekorzyść jego zespołu. Przerwa na żądanie nie przyniosła jednak rezultatu. Wręcz przeciwnie. Coraz skuteczniej w ataku po stronie Developres grała Michaela Mlejnkova. Rzeszowianki powiększały swoją przewagę i pewnie doprowadziły ją do końca drugiej partii, wygrywając 25:19 i doprowadzając do remisu 1:1 w setach.

Trzecia partia rozpoczęła się tak samo, jak dwie poprzednie. Żadna z drużyn nie potrafiła wyrobić sobie znaczącej przewagi, a wynik co chwilę kręcił się w okolicach remisu. Walka w tej partii była mocno wyrównana. Na tablicy wyników co chwilę widniał remis, a jeżeli któraś z drużyn wychodziła na prowadzenie, to maksymalnie było ono dwupunktowe, co zwiastowało nam niezwykle zaciętą końcówkę. Po asie serwisowym Mai Tokarskiej rzeszowianki miały pierwszą piłkę setową. Marek Solarewicz próbował wybić rywalki z uderzenia, prosząc o czas, jednak po przerwie na żądanie kolejnego asa serwisowego posłała środkowa Developresu i to rzeszowski zespół sięgnął po zwycięstwo w tej partii 25:23, obejmując prowadzenie w spotkaniu 2:1.

Czwarta partia rozpoczęła się od prowadzenia zespołu z Rzeszowa, który zyskał niedużą przewagę nad gospodyniami, jednak po kilku piłkach na tablicy świetlnej wynik był remisowy 8:8. Bardzo dobrze dysponowane w tym spotkaniu Natalia Murek oraz Aleksandra Rasińska wzięły ciężar zdobywania punktów na swoje barki i dzięki ich skutecznej grze #VolleyWrocław wciąż mógł liczyć na końcowe zwycięstwo w tej partii i doprowadzenie do tie-breaka. W środkowej fazie seta wrocławianki zdobyły trzy punkty przewagi i prowadziły już 19:16. W tym momencie w zespole #VolleyWrocław coś się zacięło. Gra zupełnie stanęła, a zespół nie potrafił zrobić przejścia. Gospodynie popełniły kilka błędów i roztrwoniły swoją przewagę, pozwalając rywalkom zdobyć osiem punktów z rzędu, dzięki czemu rzeszowianki miały pierwszą piłkę meczową przy stanie 24:19. Ostatecznie czwarta partia zakończyła się popsutą zagrywką Roksany Irzemskiej i triumfem Developresu 25:20. W całym meczu podopieczne Lorenzo Micelliego zwyciężyły 3:1.

Developres SkyRes Rzeszów zakończył sezon zasadniczy na drugiej pozycji i zagwarantował sobie miejsce w półfinale playoff, natomiast #VolleyWrocław kończy sezon na 11. miejscu i będzie bił się o pozostanie w lidze z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Wygrany tej pary pozostanie w gronie najlepszych, natomiast przegrana drużyna rozegra baraże z najlepszym zespołem 1. ligi. Pierwszy mecz rywalizacji wrocławsko-ostrowieckiej już w sobotę - 23 marca - w Twardogórze.

#VolleyWrocław - Developres SkyRes Rzeszów 1:3 (25:21, 19:25, 23:25, 20:25)
#VolleyWrocław: Rasińska (15), Soter (10), Murek (21), Gajewska (3), Potokar (10), Łozowska (8), Pancewicz (L) oraz Piśla, Gancarz (1), Irzemska.
Developres SkyRes: Witkowska (1), Hawryła (4), Barakowa (1), Mlejnkova (14), Zaroślińska-Król (5), Yaneva (13), Sawicka (L), Medyńska (L) oraz Tokarska (8), Żabińska (9), Rabka (4), Hatala (11).

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy bar na dachu centrum handlowego to dobry pomysł?





Oddanych głosów: 193