zamknij

Kultura

Gdzie dobrze zjeść we Wrocławiu (odc. 49)

2017-12-01, Autor: Piotr Gładczak

Tradycyjnie, jak co tydzień podpowiadamy, które zakątki Wrocławia warto odwiedzić, by dobrze zjeść. Dziś proponujemy obiad w obsypanej nagrodami restauracji z której rozpościera się widok na naszą przepiękną Operę oraz coś słodkiego. Jakby po dounutach z boczkiem i suszoną śliwką było za mało wrażeń, to proponujemy słodkości bez użycia cukru i glutenu.

Dinette

Reklama

Restauracja znajdująca się przy Placu Teatralnym gościła już na naszych łamach, ale oto nadarza się doskonała okazja ku temu, aby wspomnieć o niej raz jeszcze. W bardzo pozytywnym tonie zresztą, bo oto Dinette zostało wyróżnione w Żółtym Przewodniku Gault&Millau na rok 2018 aż 14 punktami na 20 możliwych, trafiając automatycznie do grona najlepszych we Wrocławiu. Lepszy wynik z lokali w stolicy Dolnego Śląska zanotowała tylko restauracja jadka. Mało tego, Szef Kuchni Paweł Bieganowski razem z całą ekipą akurat wprowadza nowe menu, opatrzone numerkiem 13 - wygląda na to, że tym razem szczęśliwym.

Sama restauracja, z której okien rozpościera się widok na tutejszą Operę, to przyjemne miejsce zarówno na szybkie poranne śniadanie, jak i elegancki, ale nie sztywny obiad w centrum, przygotowywany z największą starannością i przy użyciu najlepszych jakościowo składników. Nowa karta dzieli się na dwie części - mniejsze przystawki i dania typowo obiadowe. Wśród tych pierwszych moje zainteresowanie wzbudza śledź w śmietanie, podawany z bulionem dashi. Dania główne to podróż poprzez smaki całego świata - curry z krewetkami to klasyk, makrela w Dinette zawsze jest hitem, dlatego nie omieszkam spróbować także tej z pieczonymi warzywami. Interesująco wygląda połączenie duszonej łopatki z dzika z warzywami, których smak wzorowany jest na świąteczny piernik. Miłośnicy kaczki powinni się ucieszyć na samą myśl o opcji konfitowanej nogi m.in. z kiszoną kapustą z miodem, boczniakami i mandarynkami. Tylko śpieszcie się, bo po ostatnim wyróżnieniu przez najbliższy czas może być ciężko o wolny stolik.

Gdzie? Pl. Teatralny 8

Bite a donut

Czym są donuty? Otóż to właściwie jota w jotę nasze swojskie pączki, tyle że różniące się kształtem. Spopularyzowane w Stanach Zjednoczonych słodkie przekąski mają kształt oponki z dziurką w środku, a nadzienie zamiast wewnątrz, znajduje się na wierzchniej stronie. Produkcją donutów zajęła się nowa kawiarnia na wrocławskim rynku gastronomicznym - Bite a donut, która zakotwiczyła na ulicy Ruskiej. Proponowane przez właścicieli zmieniają się codziennie. Co jakiś czas pojawiają się m.in. rafaello, nutella, mascarpone z miodem, mleczna czekolada, ale i, uwaga - bekon z suszoną śliwką.

Gdzie? Św. Mikołaja 43/1

Sorrir

Pierwsza we Wrocławiu kawiarnia specjalizująca się w słodkościach przygotowywanych bez użycia cukru, glutenu, ulepszaczy i konserwantów oraz dla wegan. Nie myślcie, że w takim wypadku ciasta w kawiarni z ulicy Kotlarskiej nie smakują i nie wyglądają, jak należy. Mało tego - smakują i wyglądają obłędnie, i gwarantuję Wam, że w ślepym teście nie bylibyście w stanie odróżnić klasycznych ciast od tych z kawiarni Sorrir. Peanut pie, Ambasador, Tofurnik mango-marakuja, Oreo, Torcik szwarcwaldzki oraz tarta jabłkowa z granatem, to tylko przykładowe nazwy smakołyków. Gdyby było Wam mało, w Sorrir do deseru możecie napić się odżywiających i smacznych bowli z superfoods, które pozytywnie nastroją Was na resztę dnia i wzmocnią choćby podczas treningów na siłowni.

Gdzie? Kotlarska 25

Oceń publikację: + 1 + 2 - 1 - 2

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy pierwszy rok prezydentury Jacka Sutryka był udany?




Oddanych głosów: 357