zamknij

Sport

Górnik - Śląsk 0:0. Niezły mecz, punktów brak [RELACJA]

2019-09-16, Autor: prochu

Śląsk Wrocław traci pozycję lidera PKO Ekstraklasy. Podopieczni Vitezslava Lavicki zaprezentowali się w Zabrzu dobrze, ale nie zdołali strzelić Górnikowi ani jednego gola. Bezbramkowy remis oznacza spadek na drugą lokatę w tabeli, a na pocieszenie WKS-owi pozostaje seria trzynastu kolejnych spotkań bez porażki.

Śląsk zaczął odważnie, starając się zepchnąć gospodarzy do defensywy. Podopieczni Vitezslava Lavicki próbowali grać skrzydłami i stworzyć zagrożenie za pomocą dośrodkowań, jednak obrońcy Górnika byli dobrze ustawieni. Wrzucanie piłki w pole karne zabrzan nie przynosiło efektów, więc piłkarze WKS-u zmienili nieco koncepcję i zaczęli przeprowadzać akcje kombinacyjne, po których skrzydłowi schodzili do środka i szukali strzału na bramkę. Po jednej z takich akcji Lubambo Musonda próbował zaskoczyć Martina Chudego płaskim strzałem, jednak bramkarz Górnika pewnie złapał piłkę.

Reklama

Tuż przed końcem pierwszej połowy Śląsk miał dwustuprocentową sytuację do strzelenia gola. Erik Exposito rozpoczął kontrę WKS-u, zagrał do wychodzącego na świetną pozycję Przemysława Płachety, a ten w sytuacji sam na sam minął bramkarza. Przy tym zwodzie wypuścił sobie futbolówkę zbyt daleko i przy strzale z ostrego kąta na pustą bramkę nie trafił czysto w piłkę, marnując świetną okazję na gola. - Za bardzo się "podpaliłem". Mogłem zatrzymać piłkę i poszukać kolegów - przyznał pomocnik.

Przemysław Płacheta chciał się zrehabilitować za tę sytuację i od początku drugiej połowy był najjaśniejszą postacią ekipy z Wrocławia. W 51. minucie zdecydował się na strzał z dystansu i gdyby nie fantastyczna interwencja Martina Chudego, który końcami palców przeniósł piłkę nad poprzeczką, mógłby cieszyć się z gola.

Wraz z upływem czasu Górnik zaczął zbliżać się z piłką pod pole karne WKS-u i miał coraz większą przewagę. Podobnie jak w pierwszej połowie nie był jednak w stanie poważnie zagrozić bramce strzeżonej przez Matusa Putnocky'ego. Dodajmy, że dobrze prezentowała się także linia obrony, dowodzona przez Wojciecha Gollę. Kolejne niezłe spotkanie rozegrał także Israel Puerto.

Sporo ożywienia w ataku wniósł wprowadzony w drugiej połowie Daniel Szczepan. Rezerwowy napastnik WKS-u dwukrotnie uderzał na bramkę Górnika głowa i za każdym razem mylił się dosłownie o centymetry. Szczególnie szkoda pierwszej sytuacji, kiedy Daniel Szczepan główkował po dośrodkowaniu Przemysława Płachety i wydawało się, że futbolówka zmierza do bramki zabrzan, ale nieznacznie minęła słupek.

Ostatecznie wynik nie uległ już zmianie i spotkanie w Zabrzu zakończyło się bezbramkowym remisem. Z gry Śląska można być zadowolonym, z wyniku także - bo w tym sezonie z Zabrze nikt jeszcze punktów nie wywiózł - ale szwankowała skuteczność. Remis z Górnikiem kosztował WKS pozycję lidera PKO Ekstraklasy. Po ośmiu kolejkach przewodzi Pogoń Szczecin, do której Śląsk traci jedno "oczko". Kolejne spotkanie wrocławian w sobotę (21 września) - na Stadionie Wrocław Śląsk podejmie Zagłębie Lubin.

Górnik Zabrze - Śląsk Wrocław 0:0

Górnik: Chudy - Sekulić, Wiśniewski, Bochniewicz, Janża, Zapolnik (82 Manneh), Ściślak, Matras, Wolsztyński (56 Kopacz), Jimenez (71 Baidoo), Angulo.
Śląsk: Putnocky - Broź, Puerto, Golla, Stiglec, Musonda (87 Cholewiak), Łabojko, Chrapek, Pich (82 Zivulić), Płacheta, Exposito (59 Szczepan).

żółte kartki: Sekulić, Manneh - Łabojko.
widzów: 17 450.
sędzia: Bartosz Frankowski.

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy uważasz, że przy nowych inwestycjach mieszkaniowych powinno powstawać mniej miejsc parkingowych?




Oddanych głosów: 500