zamknij

Kultura

„Jacek Sutryk jest ostatnią nadzieją dla BWA. Miasto już raz zawiodło” [WYWIAD]

2020-07-05, Autor: Michał Hernes

– Nie wypada poważnemu miastu sprzedawać symbolicznych i historycznych przestrzeni galerii sztuki, aby podreperować budżet – o Pałacu Hatzfeldów i nowej siedzibie BWA mówi wrocławska artystka Karolina Jaklewicz.

Dotychczasowa siedziba główna BWA mieściła się przy Wita Stwosza 32, w Pałacu Hatzfeldów – pozostałości po książęcej siedzibie zbudowanej w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XVIII wieku. Zniszczony w czasie wojny budynek, w którym zachowały się zabytkowe fragmenty pałacu został zaadaptowany na potrzeby galerii sztuki współczesnej – BWA Awangarda.

Reklama

Ze względu na bardzo zły stan techniczny budynku, Awangarda została przeniesiona do tymczasowej siedziby znajdującej się na dworcu Wrocław Główny.

Ta decyzja wzbudziła kontrowersje we wrocławskim środowisku artystycznym, a listy w tej sprawie napisały m. in. Karolina Jaklewicz, kuratorka programowa Galerii Sztuki Socato oraz Ewa Kaszewska, szefowa Fundacji Galeria 2 Piętro.

Magistrat zapewnia, że budynek przy Wita Stwosza 32 nie pozostanie bez opieki miasta, a także, że znajduje się w rejestrze zabytków i jest objęty opieką konserwatorską. Przy sprzedaży zostanie zaś objęty przetargiem ofertowym, który zapewni miastu wpływ na przyszłe funkcje budynku.

Michał Hernes: Zaapelowała pani do prezydenta Jacka Sutryka o godną siedzibę BWA.
Karolina Jaklewicz
: Zaapelowałam do prezydenta Sutryka, bo jest ostatnią nadzieją dla BWA. W kwestiach ekologicznych prezydent nie zawahał się i uratował Dolinę Olszówki Krzyckiej, ryzykując utratę unijnego finansowania. Wiedział, że pieniądze nie są najważniejsze. Liczę na prezydenta i jego odważne decyzje także w sprawach sztuki.

Jerzy Pietraszek powiedział ostatnio: „Aktualnie nie jesteśmy w stanie znaleźć w budżecie pieniędzy na przebudowę Pałacu Hatzfeldów, dodatkowo sytuację utrudnia epidemia, która wpłynęła w znaczny sposób na kondycję finansową miasta”.
Rozumiem, że „aktualnie” samorządy są w trudnej sytuacji finansowej, ale Pałac nie podupadł ostatniej wiosny. Jerzy Pietraszek jest zatrudniony w UM od 2004 r. jako z-ca dyrektora Wydziału Kultury. Już w 2008 r. zwiastował przeniesienie BWA do nowej lokalizacji. Wtenczas planowano odremontowanie Pałacu, które zostało wpisane do wieloletniego planu inwestycyjnego. I co z tym remontem? 12 lat czekania, pisania listów? Za to powstał stadion za ponad miliard, stadion pochłaniający kolejne miliony, fakt - miło pooglądać Przemysława Płachetę na murawie, ale na tańszym i mniejszym stadionie też dałby radę.

Losy Pałacu pokazują trudną do zaakceptowania politykę miasta wobec sztuki. Wolę nie myśleć, dlaczego Pałac jest w takim stanie - najpierw doprowadzamy do ruiny a potem sprzedajemy, bo nie stać nas na remont? To styl wczesnego kapitalizmu i powinien przejść do historii razem z poprzednią ekipą. Oczywiście rozumiem, że Jacek Sutryk otrzymał tę sytuację w spadku, tak jak dyrektora Wydziału Kultury. Niemniej nie wypada poważnemu miastu sprzedawać symbolicznych i historycznych przestrzeni galerii sztuki, aby podreperować budżet. Na co miałby być przeznaczone zyski ze sprzedaży Pałacu? Coś musi być ważniejsze. Trzeba wiedzieć co.

Magistrat zapewnia, że budynek przy Wita Stwosza 32 nie pozostanie bez opieki miasta, a także, że znajduje się w rejestrze zabytków i jest objęty opieką konserwatorską. Przy sprzedaży zostanie zaś objęty przetargiem ofertowym, który zapewni miastu wpływ na przyszłe funkcje budynku. To dobry pomysł?
Naprawdę jest objęty opieką konserwatorką? A nie wygląda. Zastanawiam się między jakimi funkcjami miasto miałoby wybór? Hotel czy biurowiec? Biura nie przyciągają turystów, a miasta bez instytucji kultury mają puste hotele. Pytanie jakim miastem chce być Wrocław? Miastem czynnym do 17? Czy otwartym, ważnym i opiniotwórczym ośrodkiem kultury w Europie Środkowej?

Galeria znajdzie swoje docelowe miejsce u zbiegu ulic Księcia Witolda, Władysława Jagiełły i Romana Dmowskiego, w pobliżu Centrum Sztuk Performatywnych "Piekarnia”, prowadzonego przez Instytut Grotowskiego. Czy to dobre rozwiązanie dobra lokalizacja?
Okolica Księcia Witolda jest inspirującą lokalizacją, tworzenie nowych punktów ciężkości na wschodnim brzegu Odry, to dobry kierunek. Nie można jednak wycofywać kultury ze ścisłego centrum, to śmierć miasta na raty. Warto zawalczyć o te dwa adresy.

Magistrat planuje, by nowa siedziba powstała we współpracy z prywatnym inwestorem, który wzniesie budynek, przeznaczając najatrakcyjniejszą jego część na olbrzymią galerię, biura i przestrzeń warsztatową. W tym celu, udostępniając deweloperowi działkę, magistrat zastrzeże w dokumentach przygotowanie ponad 2 tysięcy metrów kwadratowych powierzchni dla BWA. Wpływ na kształt nowej przestrzeni będzie miał dyrektor Biura Wystaw Artystycznych. Co sądzi pani o tych planach i pomysłach?
Wirtualne plany nie mogą być podstawą podejmowania kluczowych decyzji. Na razie koncepcje o nowej lokalizacji występują w roli usprawiedliwienia sprzedaży Pałacu, a nie gwarantowanej przyszłości. Co się stanie, jeśli taki inwestor się nie znajdzie? BWA na dworcu w nieskończoność? Galeria, która ukonstytuowała środowisko artystyczne Wrocławia, była miejscem prezentacji dzieł największych polskich artystek i artystów ma być skazana na wieczną tymczasowość. Miasto już raz zawiodło mieszkańców (za kadencji Rafała Dutkiewicza) i nie wybudowało nowej siedziby MWW, pomimo rozstrzygniętego konkursu. Nie dajmy się zwodzić obietnicom bez pokrycia. A w kwestii nowego budynku - pamiętajmy, że nie chodzi tylko o ilość metrów, ale przede wszystkim o jakość tych metrów. To nie mogłaby być część biurowca czy apartamentowca. To musiałby być unikalny projekt architektoniczny - odważny, charakterystyczny, innowacyjny, ekologiczny. Sam w sobie powinien być atrakcją. Powinien być tak zaprojektowany, aby BWA miało wyraźną architektoniczną tożsamość. Wyzwanie dla architektów, które należy rzucić.

Trwa konkurs na dyrektora BWA. Magistrat upubliczni wszystkie złożone przez kandydatów koncepcje. Chce też, by w skład komisji konkursowej wchodzili przede wszystkim przedstawiciele strony społecznej. Czy to dobre rozwiązania?
To dobry znak. Widać, że tam, gdzie prezydent współpracuje ze stroną społeczną, decyzje są najlepsze. Powtórzę, to co napisałam w apelu: nie pogłębiajmy podziałów na linii miasto-artyści. Kultura jest naszą wspólną sprawą i wszyscy powinniśmy stanąć po jej stronie. Miasto w ostatniej chwili uratowało scenografię do „Dziadów”, wierzę w kolejne dobre i odważne decyzje prezydenta.

Gdzie BWA Awangarda powinna mieć siedzibę po remoncie Pałacu Haltzfeldów?





Oddanych głosów: 668

Oceń publikację: + 1 + 16 - 1 - 11

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Gdzie kupujesz chleb?





Oddanych głosów: 293