zamknij

Sport

Jak się przełamywać, to właśnie tak! Śląsk Wrocław rozgromił MKS Dąbrowa Górnicza

2021-10-23, Autor: Bartosz Królikowski

Na taki mecz koszykarski Wrocław w tym sezonie czekał. Śląsk Wrocław zagrał świetne spotkanie i nie dał w Hali Orbita najmniejszych szans MKS-owi Dąbrowa Górnicza, rozbijając ich 102:60. Wrocławianie przełamali tym samym serię 4 meczów bez zwycięstwa.

Reklama

Nie udało się na wyjeździe w lidze, nie udało się u siebie w EuroCup, zatem czas spróbować w Hali Orbita w Energa Basket Lidze. Koszykarski Śląsk Wrocław wciąż czeka na pierwszą wygraną pod wodzą Andreja Urlepa. W ostatnią środę (20 października) wrocławianie zainaugurowali swoje zmagania w europejskich pucharach w starciu z litewskim Lietkabelisem. Spotkanie nie stało na zbyt wysokim poziomie, raczej pod znakiem nieskuteczności niż płynnej, ofensywnej gry. WKS ma czego żałować, bo Litwini bez cienia wątpliwości byli do pokonania. Ale nie da się wygrać spotkania, gdy na dobrym poziomie gra tylko trzech zawodników. Cyril Langevine, Aleksander Dziewa oraz Ivan Ramljak dwoili się i troili aby Śląsk nie przegrał, jednak pozbawieni praktycznie jakiegokolwiek wsparcia nie dali rady.

Tym samym Śląsk we wszystkich rozgrywkach miał już 4 porażki z rzędu. Wygrana była im zatem potrzebna jak woda na środku pustyni. Zwłaszcza w lidze, bo po przegranej w Szczecinie z Kingiem mają bilans 2-6 i zajmują 11 miejsce w tabeli. WKS potrzebuje też wzmocnień. Te wrocławianie już rozpoczęli, podpisując kontrakt z rozgrywającym z USA Travisem Trice Jr’em, który ostatnio wykręcał bardzo dobre liczby w tureckim Galatasaray Stambuł. Amerykanin ma wypełnić dziurę jaka powstała po odejściu Strahinji Jovanovicia, choć przeciwko MKS-owi Dąbrowa Górnicza jeszcze nie był dostępny.

Dzisiejsi rywale Śląska są aktualnie w podobnej formie co WKS. Zespół z Dąbrowy Górniczej również przegrał trzy ostatnie mecze ligowe, z czego ostatni bardzo wysoko z Astorią Bydgoszcz 62:92. MKS podobnie jak wrocławianie ma też bilans 2-6. Wszystko to oznaczało, że dla Śląska przyszedł najwyższy czas i dobry rywal aby się przełamać. Kolejna porażka byłaby już kompletną katastrofą. Warto dodać, że do ciekawego pojedynku doszło też na ławkach trenerskich. Aktualnym szkoleniowcem zespołu z Dąbrowy jest były asystent Andreja Urlepa, również doskonale we Wrocławiu znany, Jacek Winnicki.

Zawodnicy Śląska weszli w mecz całkiem przyzwoicie. Grali przede wszystkim agresywnie w defensywie, co szybko pozwoliło im zanotować kilka przechwytów i zbiórek w obronie, a co za tym idzie wyjść na prowadzenie 11:5. Imponująco na parkiecie zameldował się zwłaszcza Aleksander Dziewa, bo zaliczył wsad kilka chwil po wejściu. Dzięki podaniu Kacpra Gordona, który jak warto zauważyć, niedługo później trafił za 3, a potem znakomicie wjechał pod kosz, zdobywając kolejne punkty. Do końca kwarty WKS bronił bardzo dobrze, nie zostawiając pod swoim koszem ani skrawka miejsca dla rywali. Tym razem poszła za tym skuteczność i pierwszą partię wygrali 25:13.

W drugiej kwarcie dominacji gospodarzy nie było końca. WKS wciąż notował mnóstwo zbiórek oraz przechwytów, a co więcej, potrafił to wykorzystać. Bardzo skuteczny był Aleksander Dziewa, a Jakub Karolak w 1,5 kwarty zdobył więcej punktów niż przez cały mecz z Lietkabelisem. Wrocławianie prowadzili już 45:19, a gdyby Dąbrowie Górniczej wyłączyć z dorobku trójki, byłoby to 45:7, co najlepiej świadczy o tym jak gościom szło. Do przerwy WKS nie dał rywalom prawie nic odrobić. Nie żeby szczególnie mieli jak. MKS do przerwy miał 26% skuteczności z gry. Wrocławianie zeszli do szatni prowadząc aż 51:27, co oznacza że w pół spotkania z Dąbrową, rzucili 90% swojego dorobku z meczu z Lietkabelisem.

Po powrocie na parkiet obraz gry się nie zmienił. Przewaga WKS-u rosła tak naprawdę z każdą minutą. Świetnie po przerwie grał Kerem Kanter, sporo punktów zdobywał też Kodi Justice, zaś zespół z Dąbrowy nie był w stanie trafić praktycznie niczego. Niezależnie czy to zza łuku, czy spod kosza. Na dodatek Śląsk zaczął rzucać trójkę za trójką. Wynik zaczął zmierzać w stronę jakiegoś horrendalnego pogromu, bowiem przed ostatnią kwartą WKS prowadził aż 76:37.

Zwycięzca tego meczu był już praktycznie znany toteż trener Urlep dał w ostatnich 10 minutach szansę rezerwowym. Kilka minut gry dostali choćby Jan Wójcik czy Szymon Tomczak, a na parkiecie na dłużej ponownie pozostał Kacper Gordon. Ten pierwszy nie byłby sobą, gdyby nie zaliczył wsadu. Natomiast WKS choć grał już bez ciśnienia, jeszcze trochę podkręcił przewagę i ostatecznie odniósł znakomite zwycięstwo 102:60, notując pierwszą „setkę” w tym sezonie.

Bez względu na to iż rywal był piekielnie słaby, to Śląsk trzeba za ten mecz solidnie pochwalić. Po pierwsze oni temu rywalowi nie pozwolili na bycie niczym więcej jak słabeuszem. Grali z dużą energią i zaangażowaniem, co w tym sezonie nie było normą. Po drugie byli wreszcie skuteczni. To była zasadnicza różnica, bo w gruncie rzeczy w defensywie wyglądali nieźle już z Lietkabelisem, ale tam rzucali fatalnie. Dziś to co innego. Wreszcie naprawdę dobry mecz zagrał Jakub Karolak z pięcioma trójkami, Kodi Justice także świetnie rzucał zza łuku. Wszystko to przełożyło się na pogrom. Czy to wreszcie początek dobrych rzeczy dla WKS-u? Dowiemy się w nadchodzących tygodniach.

Następny mecz ligowy Śląsk rozegra również u siebie, 30 października z Treflem Sopot. Najpierw jednak WKS uda się do Francji, by w swoim drugim meczu EuroCup zmierzyć się z Boulougne Metropolitans. Ten mecz już w środę 27 października.

WKS Śląsk Wrocław – MKS Dąbrowa Górnicza 102:60 (25:13, 26:14, 25:10, 26:23)

Śląsk: Kolenda 8, Karolak 21, Langevine 6, Gabiński 0, Ramljak 2 oraz Kanter 16, Justice 18, Gordon 7, Wójcik 5, Dziewa 15, Tomczak 2, Sitnik 2

Trener: Andrej Urlep

MKS Dąbrowa: Lewis II 19, Piechowicz 4, Brenk 2, Sobin 9, Mijović 2 oraz Czujkowski 0, Motylewski 4, Małgorzaciak 4, Haney Jr 15, Nowakowski 0, Rajewicz 1

Trener: Jacek Winnicki

Oceń publikację: + 1 + 11 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy wrocławskie taksówki są za drogie?




Oddanych głosów: 457