Sport

Jan Urban: Pojawia się kłopot, zastanawiamy się co zrobić

2017-10-25, Autor: prochu

Śląsk Wrocław w poniedziałek przegrał z Wisłą Płock 1:4, a już w piątek zmierzy się przed własną publicznością z Pogonią Szczecin. - Zawodnicy chcą się szybko zrewanżować. Najlepszą receptą po takim spotkaniu jak w Płocu, jest jak najszybsze rozegranie kolejnego meczu - mówi szkoleniowiec WKS-u Jan Urban, który w środę spotkał się z dziennikarzami na konferencji prasowej.

Reklama

Jan Urban (trener Śląska): Po takim meczu jak w Płocku, najlepszą receptą jest zagrać jak najszybciej kolejne spotkanie. Zawodnicy chcą się szybko zrewanżować.

Igors Tarasovs w sytuacji z czerwoną kartką źle się ustawił, potem jak już wiedział, że nie jest w stanie nic zrobić, mógł dać wykazać się Kubie Wrąblowi. W najgorszym wypadku byłoby 0:1, ale gralibyśmy w pełnym składzie. To są jednak momenty i trzeba szybko podejmować decyzje.

Mamy teraz problem z ustawieniem linii defensywy, bo większość kontuzjowanych i zawieszonych piłkarzy to właśnie obrońcy. Pojawia się kłopot, bo mamy w drużynie 12 zawodników plus naszą młodzież. Nie mamy za szerokiej kadry, nie ma wielu zmienników. Kontuzje Adama Kokoszki, Kamila Dankowskiego, Bobana Jovicia, a teraz zawieszenie Igorsa Tarasovsa to dla nas problem. Pamiętajmy, że Konrad Poprawa w Płocku debiutował, ale to nie jest tak, że teraz nagle stanie się podstawowym zawodnikiem w ekstraklasie. To nie takie proste. Być może sytuacja zmusi do tego, by zagrał.

Zastanawiamy się co zrobić, znaleźliśmy się w trudnej sytuacji i musimy ustawić skład. Trzeba zmierzyć się z takimi niespodziankami, by rozwiązać zaistniały problem. A o tym, że nie ma wielu zawodników w kadrze, wiedzieliśmy od początku sezonu i musimy sobie z tym radzić.

Ogólnie, patrząc na polską ligę, to praktycznie każdy zespół ma naprawdę niezły skład. Kwestia tego, w jakiej jest dyspozycji. Pogoń nie jest w najlepszej, ale oni grają w piłkę, mają duże posiadanie - jedne z największych w lidze - tylko że nie strzelają goli. Pogoń ma z tym problem ze zdobywaniem bramek, bo sama ich gra tak bardzo źle nie wygląda. Brak goli jednak zawsze powoduje, że zespół prędzej czy później znajdzie się na dole tabeli.

Arek Piech pracuje bardzo mocno, oddaje mnóstwo zdrowia na boisku. Musi sobie jednak poradzić z finalizowaniem sytuacji, do których dochodzi. Nie jest to łatwe do wypracowania na treningu, ćwiczymy to, ale trzeba sobie poradzić w meczu, by się przełamać. Z kolei problemem Kamila Vacka jest rytm meczowy. Mówi się, że dojście piłkarza do formy po kontuzji trwa mniej więcej tyle, ile samo leczenie urazu. Musimy być cierpliwi, bo on wróci do wysokiej dyspozycji. Nie liczmy jednak, że nagle zacznie zdobywać mnóstwo bramek. W Piaście jego rekord to 5 goli, ale wiemy dobrze, że ma inne atuty, które świadczą o tym, że naprawdę dobrze potrafi grać w piłkę.

Oceń publikację: + 1 + 3 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Najczęściej czytane

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy nazwanie tramwaju imieniem Krzysztofa Balawejdera to dobry pomysł?



Oddanych głosów: 1489