zamknij

Akademia Piłkarska Śląska Wrocław

Kamil Domagalski: Wynik nie jest najważniejszy, liczy się rozwój zawodników [WYWIAD]

2018-12-17, Autor: prochu

Zespół Śląska U13 imponuje formą nie tylko w rozgrywkach ligowych, ale również w potyczkach z solidnymi europejskimi drużynami. Trener drużyny, Kamil Domagalski, ocenia ostatnie półrocze, ocenia potencjał drużyny i metody szkoleniowe wykorzystywane w treningach.

Ligę młodzików kończycie z jednym remisem i samymi zwycięstwami. Wyniki sugerują, że zbudował pan mocną drużynę.
Traktuję to jako wskaźnik naszej pracy, efekt jest zadowalający, ale wynik nie jest w tym momencie najistotniejszy. Liczy się rozwój zawodników, a patrząc na nasze osiągnięcia, możemy wyciągać wnioski, że idziemy w dobrym kierunku. To prawda, że byliśmy poza zasięgiem w lidze dla pozostałych drużyn, ale najważniejsze dla nas jest to, że chłopcy idą do przodu, są zdrowi i z dnia na dzień stają się lepszymi piłkarzami, zarówno indywidualnie, jak i w grupie.

Reklama

Pod względem szkoleniowym rywalizacja ligowa jest na odpowiednim poziomie?
Naturalne jest, że w regionie dwa kluby, my i Zagłębie, będą się zawsze wyróżniać i to między nami zazwyczaj rozstrzyga się rywalizacja o te najwyższe miejsca. Nie ma się co oszukiwać, że mniejsze kluby w dłuższej perspektywie mogą nam dorównać, bo jednak w swoich szeregach często mamy zawodników właśnie z tych klubów. Ponadto w naszej kadrze mamy piłkarzy między innymi z województw dolnośląskiego, wielkopolskiego i opolskiego, co daje nam przewagę w regionie. W meczach z Zagłębiem wyglądaliśmy bardzo dobrze, a tutaj trzeba zaznaczyć, że zarówno my, jak i Zagłębie wyróżniamy się na tle całej Polski, jeśli chodzi o poziom sportowy.

W jaki sposób więc staracie się zapewnić odpowiednią rywalizację dla piłkarzy?
Z reguły chcemy grać z o rok starszymi zespołami, ale akurat nie mamy takiej możliwości w rozgrywkach ligowych. Mój rocznik jest ostatnim, który gra ze swoimi rówieśnikami, więc stąd też nasze wyniki czasem są tak wysokie. Nasze działania sprowadzają się do wyszukiwania rywalizacji w turniejach i sparingach, w których możemy mierzyć się z równie mocnymi zespołami.

Tak też trafiliście na Bayern Monachium (2:0), Spartę Praga (3:2), Bayer Leverkusen (0:1), Club Brugge (0:0), Slavię Praga (1:0) czy VfL Wolfsburg (0:1). Wyniki potwierdzają, że z powodzeniem rywalizujecie z europejskimi topowymi zespołami. Akademia szkoli na europejskim poziomie?
Nie chcę tego oceniać, ale na pewno wyniki i prezentowany styl bronią nas. Od półtora roku wprowadzamy autorski program szkoleniowy, systematycznie go realizujemy i możemy być zadowoleni, bo zdaje egzamin. Bardzo duży wkład w tym miał Tadeusz Pawłowski, który był dyrektorem akademii. Zwracał szczególną uwagę na grę najmłodszych drużyn, dawał wskazówki co zmienić i w jakim kierunku szkolić. Po każdym turnieju lub meczu wywieszał w biurze kolejny plakat, gdzie wypisywał w punktach, co i kiedy robić w treningu i jakie założenia mamy wprowadzać w spotkaniach. I nie chodziło tylko o dobieranie ćwiczeń w zajęciach, ale również o ich intensywność pod względem techniki, taktyki, motoryki i inteligencji, bo wszystko musi iść razem. Dochodzą do nas nowi zawodnicy, którzy w pewnych obszarach mają braki, ale dzięki temu, że pracują według ściśle określonego sposobu, szybko je nadrabiają.

Na co aktualnie poświęcacie najwięcej uwagi?
Bardzo ważna jest dla nas praca trenerów przygotowania motorycznego i na ten aspekt kładziemy duży nacisk. Mamy rozpisany szczegółowy plan pracy dla wszystkich grup wiekowych, a dodatkowo od kilku tygodni współpracujemy z analitykiem, który zajmuje się nagrywaniem i szczegółową analizą treningów. Już po pierwszej wspólnej obserwacji znaleźliśmy jeden istotny szczegół, którego zmiana może nam dać bardzo wiele korzyści. Oczywiście dla nas, trenerów, wszystko sprowadza się do indywidualnego rozwoju piłkarzy, ale zawsze w kontekście gry zespołowej.

Drużynę charakteryzuje spora rotacja piłkarzy. Z czego to wynika?
Zawodników, którzy spełniają nasze oczekiwania, staramy się sprowadzać do nas. Ma to na celu wzmocnienie rywalizacji na treningu, bo tylko w ten sposób możemy podnieść jakość treningu i zespołu jako ogółu. Chłopcy dostają nowe bodźce, by stale się rozwijać. Patrzymy tylko na to, żeby z dnia na dzień stawać się lepszym. Nie interesuje nas to, co było wczoraj. Ważne jest to, co będzie na następnym treningu i meczu. Na tym wszystko się skupia.

Jaką grupą piłkarzy aktualnie pan dysponuje?
Na bazie obserwacji starszych roczników, z którymi pracowałem w podobnym wieku, sądzę, że mam w zespole wielu zawodników, którzy będą w przyszłości grać w Centralnej Lidze Juniorów U18. Musimy tę drużynę jednak uzupełnić, szczególnie jeśli chodzi o rywalizację na każdej pozycji. Już na tym etapie wiemy, kto jest w stanie zaistnieć w I zespole, ale bez ciągłej rywalizacji, możemy to zaprzepaścić. Widzimy potencjał naszych piłkarzy, budujemy wokół nich taką grupę zawodników, którzy stworzą odpowiednie środowisko do rozwoju talentów. Mamy drużynę, w niej kilka perełek, ale oni muszą mieć zapewnione odpowiednie otoczenie, by cały czas podnosić swoje umiejętności. W kolejnych kategoriach wiekowych przesuwamy najzdolniejszych piłkarzy do starszych drużyn, ale na tym etapie zależy nam, żeby każdy rocznik był tak mocny, jak to tylko możliwe. Dzięki temu zawodnicy mają zapewniony wysoki poziom treningu i mogą się mierzyć z bardzo mocnymi ekipami.

Jak wygląda proces selekcji zawodników?
Współpracujemy z Akademią Wychowania Fizycznego we Wrocławiu, która umożliwia nam przeprowadzenie kompleksowych testów zawodników sprowadzanych i przez to mamy szerszy pogląd na jego możliwości rozwoju. Każdy piłkarz jest przez nas rozpatrywany do gry jedenastoosobowej. Przyjeżdżają do nas chłopcy z różnych regionów Polski i jeśli widzimy w nich potencjał, staramy się ich przyporządkować do naszego systemu. Oczywiście priorytet mają zawodnicy z regionu, bo to wpisuje się w naszą strategię. Jeżeli mamy dwóch zawodników na podobnym poziomie, to zatrzymamy chłopaka z regionu kosztem piłkarza z innej części Polski. To jest też uczciwe podejście, bo nie sztuką jest sprowadzić zawodnika z drugiego końca Polski, żeby był jednym z wielu o podobnym potencjale sportowym.

Wspomina pan o grze jedenastoosobowej, ale pański zespół w rundzie wiosennej zagra jeszcze w systemie dziewięcioosobowym.
Tak, ale od tego momentu wszystkie sparingi będziemy grali już po jedenastu. Ligę młodzików musimy dokończyć w grze dziewięcioosobowej, ale naszym celem jest już przestawienie się na grę jedenastoosobową. Tak też już selekcjonujemy zespół, by był gotowy do tego systemu.

Rozmawiał: Michał Krzymiński

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Najczęściej czytane

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy uważasz, że zabieg in vitro powinien być dofinansowywany z publicznych pieniędzy?




Oddanych głosów: 688