Sport

Kapitalne debiuty napastników Śląska! WKS zdeklasował Rudar 4:0

2013-07-18, Autor: Łukasz Maślanka, jg
Tak dobrze dysponowanego Śląska kibice we Wrocławiu nie widzieli już dawno. Piłkarze trenera Stanislava Levego zdeklasowali Rudar Pljevlja z Czarnogóry, wygrywając 4:0. I praktycznie zapewnili sobie awans do kolejnej rundy eliminacji Ligi Europy.

Reklama

W pierwszym składzie Śląska na ten mecz zobaczyliśmy dwóch nowych zawodników - napastnika Marco Paixao i obrońcę Dudu. W roli stopera zobaczyliśmy Mariusza Pawelca, który zastąpił kontuzjowanego Rafała Grodzickiego. Do roszady doszło też w bramce - od pierwszej minuty mecz rozpoczął Rafał Gikiewicz, a Marian Kelemen musiał się pogodzić z rolą rezerwowego.
 
Śląsk grał efektownie od pierwszych minut. To była ładna dla oka, kombinacyjna piłka, oparta na wymianie szybkich podań. I tak grającym wrocławianom wystarczyło dziesięć minut, aby ustawić sobie mecz, a chyba też zapewnić sobie awans do kolejnej rundy eliminacji Ligi Europy. A skutecznością popisał się Marco Paixao. Portugalczyk najpierw zamienił na gola dobre podanie Dudu, później ładnym rajdem na prawej stronie boiska i precyzyjnym podaniem popisał się Waldemar Sobota i Portugalczyk bez problemu po raz kolejny pokonał bramkarza Rudaru. Dwie dobre akcje - dwa gole, czyli skuteczność na poziomie zabójczym. A Śląsk mógł pokusić się o jeszcze jednego gola, Dalibor Stevanović w solidnym zamieszaniu pod bramką rywala strzelił jednak tylko w poprzeczkę.
 
W kolejnych minutach gry Śląsk panował na boisku. Czarnogórcy próbowali klecić akcję, ale przy świetnie dysponowanym Śląsku nie mieli wiele do powiedzenia. I ich próby ataku najczęściej kończyły się w środkowej strefie boiska, gdzie dzielił i rządził duet Przemysław Kaźmierczak - Dalibor Stevanović. A wrocławianie starali się zamienić przewagę na kolejne gole. Z dystansu uderzał Kaźmierczak, strzeleckiego szczęścia próbował Sylwester Patejuk, ale do przerwy wynik już się nie zmienił.
 
Tuż po przerwie piłkarze Rudaru mogli strzelić kontaktowego gola. Strzelał Damjanović, ale jego uderzenie nie znalazło drogi do wrocławskiej bramki. A Śląsk nie dał rywalowi się rozkręcić i szybko wybił mu z głowy myśli o tym, żeby we Wrocławiu coś jednak ugrać. Akcją - perełką popisał się duet Sobota - Paixao. Wymienili się podaniami, Portugalczyk świetnie się zachował w polu karnym, przytrzymując piłkę i oszukując obrońców, aż popisał się efektownym podaniem miękkim lobem do Soboty. Skrzydłowemu Śląska nie pozostało nic innego, jak tylko dopełnić formalności. I było praktycznie po meczu.
 
Wrocławianie postawili solidną kropkę nad i, dobijając Rudar czwartym golem. W 70. minucie ładnym, precyzyjnym strzałem popisał się Sebino Plaku, wykorzystując błąd bramkarza ekipy z Czarnogóry, który sprokurował Dudu ostrym dośrodkowaniem z lewej strony boiska. Plaku zanotował prawdziwe wejście smoka, bo na boisku przebywał niecałą minutę i szybko podkreślił swoją obecność golem. Albański piłkarz mógł wpisać się na listę strzelców po raz drugi. I to w sposób nader efektowny, bo mierzy tylko 174 cm wzrostu, ale tuż przed końcem meczu wręcz przeskoczył jednego ze stoperów Rudaru i po jego strzale głową piłka odbiła się od słupka.
 
W meczu z Rudarem Pljevlja zobaczyliśmy każdego z pozyskanych w lecie przez Śląsk piłkarzy. Najkrócej, bo tylko kilka minut spędził na boisku Tomasz Hołota i jego występ trudno ocenić. Sebino Plaku zrobił, co do niego należało i pokazał, że będzie ważnym ogniewem wrocławskiej drużyny. Dudu na lewej obronie był praktycznie bezbłędny - dobrze radził sobie w pojedynkach główkowych, umiejętnie przerywał akcje rywala, często też włączał się do akcji ofensywnych. Widać było tylko, że jeszcze nie do końca rozumie się z grającym na lewej pomocy Sylwestrem Patejukiem, ale to zniwelują treningi. A najlepiej wypadł Marco Paixao. Dwa gole i asysta - to mówi wszystko. Portugalczyk w ataku radził sobie świetnie. Szukał kombinacyjnej gry, mógł się podobać jego ciąg na bramkę, dobrze też panuje nad piłką. A jego akcja z Waldemarem Sobotą, która przyniosła Ślaskowi gola numer trzy, była prawdziwym majstersztykiem.
 
Potencjalnego rywala Śląska Wrocław w trzeciej rundzie eliminacji Ligi Europy poznamy w piątkowe południe. A rewanż w Czarnogórze z Rudarem Pljevja zostanie rozegrany 25 lipca. Najpewniej na stadionie w Podgoricy, gdzie rok temu Śląsk grał z miejscowym Budućnostem, kibice obu ekip zaliczyli kilka poważnych bójek, a rzecznik prasowy Śląska Michał Mazur został pobity w centrum miasta. Wypada mieć nadzieję, że tym razem aż tak gorąco nie będzie.
 
Śląsk Wrocław - Rudar Pljevlja 4:0 (2:0)
Bramki: Paixão (5., 9.), Sobota (56.), Plaku (70.).
 
Śląsk: Gikiewicz - Ostrowski, Pawelec, Kokoszka, Dudu - Sobota, Stevanović (86. Hołota), Kaźmierczak, Mila, Patejuk (69. Plaku) - Paixão (82. Więzik).
Rudar: Vukliš - Jeknić, Damjanović, Petrović, Dušan Nestorović - Jovanović, Kaluđerović (77. Sekulić), Vlahović, Brnović, Šljivančanin (57. Bambur) - Stojanović (84. Rustemović).
 
Żółte kartki: Stevanović - Bambur.
 
Sędzia: Andreas Ekberg (Szwecja).
 
 
Widzów: ok. 15 tys.
Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (3):
  • ~rrob 2013-07-18
    22:44:46

    0 0

    Brawo !

  • ~Leszek Pisz 2013-07-18
    22:50:45

    0 0

    A jednak Staszek Levy to prawy gość! Bardzo dobrze przygotował wcale nie jakiś super skład grajków do sezonu. Oby tak dalej!

  • ~ 2013-07-19
    08:44:27

    0 0

    Pljevlja - miasto w północnej części Czarnogóry. Populacja - 27 tys. osób. Gdyby całe miasto zjechało na Pilczyce, zostałoby jeszcze miejsce dla wszystkich naszych kibiców.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Najczęściej czytane

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy nazwanie tramwaju imieniem Krzysztofa Balawejdera to dobry pomysł?



Oddanych głosów: 1589