zamknij

Sport

Kapitalny mecz polskich koszykarzy! Gospodarze pokonani

2019-09-02, Autor: prochu

Nieprawdopodobny mecz, niesamowite emocje! Polska pokonała Chiny 79:76 w drugim meczu fazy grupowej mistrzostw świata i już zapewniła sobie awans do kolejnej fazy koszykarskiego mundialu. W poniedziałek Biało-Czerwoni musieli sobie radzić z rywalami, którym "delikatnie" pomagali sędziowie, podejmując kilka co najmniej kontrowersyjnych decyzji.

Spotkanie otworzył Jianlian Yi, ale szybko odpowiedział na to rzutami wolnymi Mateusz Ponitka. Chińczycy trafiali z dystansu, ale mecz był bardzo wyrównany. Po późniejszej trójce Ailuna Guo rywale wypracowali sobie sześć punktów przewagi. Gospodarze radzili sobie bardzo dobrze, a kolejny rzut z dystansu - tym razem w wykonaniu Rui Zhao - oznaczał nawet wynik 23:13. I właśnie różnicą 10 "oczek" Chińczycy prowadzili po 10 minutach 25:15.

Reklama

Mateusz Ponitka robił co mógł na początku drugiej kwarty, aby odrobić straty - dość szybko zmniejszył je o połowę. Polacy zaczęli wygrywać pojedynki 1 na 1, a to przynosiło faule zawodników z Państwa Środka. Zhelin Wang był jednak nie do zatrzymania pod koszem i to dzięki niemu kontrolowali sytuację. Ekipa trenera Mike'a Taylora nie zamierzała się poddawać i ciągle była w grze - po trójce Aleksandra Balcerowskiego przegrywała tylko trzema punktami. Następnie do ataku włączył się A.J. Slaughter i to Biało-Czerwoni byli na prowadzeniu. Ostatecznie po serii 12:0 Polska wygrywała 39:35.

Chińczycy szybko w trzeciej kwarcie doprowadzili do wyrównania, a trafienie Jianliana Yi wyprowadziło ich ponownie na prowadzenie. Problemem gospodarzy był jednak piąty faul jednego z liderów - Ailuna Guo. Biało-Czerwoni ciągle byli blisko, a akcja A.J. Slaughtera zmieniała sytuację na korzyść naszej kadry. Polacy mieli inicjatywę, ale nie potrafili znacząco uciec rywalom. Ci byli bardzo blisko - po 30 minutach było zaledwie 54:57 dla Polski.

W czwartej kwarcie obie ekipy grały bardzo nerwowo, a to przenosiło się na mało skutecznych akcji. Zespół trenera Mike'a Taylora miał problemy ze skutecznością, a przeciwnicy po trójce Rui Zhao wrócili na prowadzenie. Mateusz Ponitka dał po raz kolejny sygnał do ataku, ale to nie wystarczało. W kluczowych momentach trafiał Jianlian Yi i to Chińczycy mieli ponownie inicjatywę. Ogromne emocje przyniosła końcówka. Najpierw żelazne nerwy Slaughtera pozwoliły Polsce wrócić do gry, bo Amerykanin trafił za trzy punkty przy stanie 69:64 dla gospodarzy, a potem serię kontrowersyjnych decyzji rozpoczęli sędziowie.

Na 10 sekund przed końcem, przy stanie 70:69 dla miejscowych, grę zza linii bocznej wznawiali Chińczycy, Mateusz Ponitka przechwycił piłkę, ale nie zdążył rozpocząć akcji, bo trójka arbitrów dopatrzyła się faulu A.J. Slaughtera. Jiwei Zhao wykorzystał dwa wolne (72:69), a w odpowiedzi Slaughter był faulowany przy próbie rzutu trzypunktowego, jednak sędziowie orzekli, że należą się tylko dwa wolne. Amerykanin z polskim paszportem nie pomylił się (72:71) i po przerwie na żądanie Chiny znów wprowadzały piłkę zza linii bocznej. Mateusz Ponitka raz jeszcze przechwycił piłkę, tym razem już zdaniem sędziów zgodnie z przepisami i popędził na kosz. Nie zdążył jednak spokojnie oddać rzutu, bo był wcześniej faulowany. Polak połowicznie wytrzymał próbę nerwów, bo trafił jeden z dwóch osobistych, co równało się z dogrywką.

Dodatkowy czas gry nadal był nerwowy, a obie ekipy były bardzo zmęczone, więc punkty częściej zdobywały z linii rzutów wolnych. Kluczowe punkty zanotowali jednak Damian KuligMateusz Ponitka. W końcówce Chińczycy mogli doprowadzić do jeszcze jednej dogrywki, ale rzut rozpaczy nie znalazł drogi do kosza. Polska wygrała 79:76, a to oznacza awans z grupy i miejsce w czołowej szesnastce świata. W składzie reprezentacji jest zawodnik Śląska, Kamil Łączyński.

Przed kadrą ostatni mecz fazy grupowej - w środę o godz. 10:00 rywalem będzie Wybrzeże Kości Słoniowej.

Chiny - Polska 76:79 (25:15, 10:24, 19:18, 18:15, d:4:7)
Chiny: Yi 24 (2), Zhou 10 (1), Wang 10, R.Zhao 9 (1), Zhai 7, J.Zhao 7 (1), Guo 6 (1), Sun 3 (1), Ren 0, Abudurexiti 0, Fang 0.
Polska: Ponitka 25, Slaughter 22 (3), Cel 7 (1), Kulig 6, Balcerowski 6 (1), Hrycaniuk 4, Waczyński 4, Sokołowski 3, Olejniczak 2.

Oceń publikację: + 1 + 1 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy otwarcie Biblioteki Żydowskiej we Wrocławiu to dobry pomysł?




Oddanych głosów: 557