zamknij

Sport

Kapitan znów strzela gola! Śląsk wywozi z Gdańska jeden punkt [RELACJA]

2018-07-27, Autor: prochu, Łukasz Maślanka

Śląsk Wrocław przywiezie z Gdańska jeden punkt. Wrocławianie w meczu z Lechią zremisowali 1:1, a ten całkiem korzystny wynik musieli w Trójmieście wyszarpać.

Na dwie zmiany w podstawowej jedenastce Śląska na mecz  Lechią zdecydował się trener Tadeusz Pawłowski. W drużynie zadebiutował obrońca Wojciech Golla, który zastąpił Igorsa Tarasovsa, a Damian Gąska - z Cracovią rezerwowy - w Trójmieście zagrał od pierwszej minuty. Ale po pierwszej połowie meczu w Gdańsku nie można było powiedzieć, że te roszady wrocławianom się opłaciły. Choć uczciwie trzeba powiedzieć, że mnóstwo złej roboty dla Śląska zrobił sędzia Szymon Marciniak, który ewidentnie nie miał dnia.

Reklama

W 12. minucie Lechia objęła prowadzenie po celnym strzale Flavio Paixao z rzutu karnego. Portugalczyk strzelał z “wapna” po tym, jak Mateusz Cholewiak miał sfaulować Lukasa Haraslina w polu karnym Śląska. Piszemy, że miał sfaulować, bo powtórki wykazały, że przewinienie było bardzo dyskusyjne. Sędzia Marciniak posiłkował się weryfikacją w systemie VAR i po niej uznał, że gracz Śląska faulował. Ale aktorski wkład Haraslina w tę akcję też należy podkreślić.

W 25. minucie arbiter zaliczył ewidentny błąd. Śląsk doprowadził do remisu po golu Golli. Sędzia Marciniak jednak bramki nie uznał, bo zdecydował, że obrońca Śląska był na spalonym. Ale gdzie arbiter piątkowego meczu dopatrzył się ofsajdu, to już trudno powiedzieć. W momencie podania, Golla był bowiem daleko przed defensorami Lechii i sprawa wydaje się jasna: gdańszczanie zaspali, Golla zrobił swoje, a prawidłowo zdobytą bramkę odebrał mu sędzia. Arbitrowi przeszkadzał zapewne Arkadiusz Piech, który stał bliżej bramki gospodarzy. Tyle, że napastnik Śląska w tej akcji był bierny, w zasadzie nie brał w niej udziału, nie mógł więc absorbować sobą bramkarza. 

Przed przerwą Lechia miała kolejną okazję bramkową - i znowu dzięki prezentowi od Szymona Marciniaka. Tym razem arbiter dopatrzył się faulu Cholewiaka na Flavio Paixao w polu karnym. I owszem - przewinienie było, ale kawał drogi od strefy, za przewinienia w której dostaje się karę w postaci rzutu karnego dla rywala. Sprawiedliwości jednak stało się zadość: Portugalczyk strzelił źle, prosto w ręce Jakuba Słowika.

Po przerwie gra Śląska nabrała i rumieńców, i konkretnych kształtów. Na grę wrocławian dobrze wpłynęły zmiany, po których na boisku pojawił się Robert Pich, Marcin RobakMateusz Radecki. Śląsk pokazał się też z solidnej strony, gdy mowa o przygotowaniu fizycznym, bo wrocławianom nie zabrakło pary aż do końca meczu. Efekty było widać pod bramką gospodarzy. Groźnie uderzał Arkadiusz Piech, Cholewiak próbował golem odkupić winę za błędy z pierwszej połowy, przed dobrą okazją stanął Pich… Cały czas jednak brakowało Śląskowi kropki nad i. Aż do 83. minuty. Wówczas Farshad Ahmadzadeh dośrodkował z rzutu rożnego na głowę Piotra Celebana, a kapitan Śląska “główką” pokonał bramkarza Lechii Dusana Kuciaka. Był to drugi gol kapitana Śląska w drugim meczu sezonu.

Tak, jak się spodziewaliśmy w zapowiedzi tego meczu, Śląsk w Gdańsku ciężką przeprawę. Ale wrocławianom nie zabrakło ani hartu ducha, aby nie załamać się po złych decyzjach sędziego, ani woli walki. W efekcie, remis uratowali w samej końcówce spotkania i z Trójmiasta zabierają do Wrocławia cenny punkt za remis na trudnym terenie. 

Lechia Gdańsk - Śląsk Wrocław 1:1 (1:0)
Bramki: Flavio Paixao (12. - karny) - Celeban (83.)

Lechia Gdańsk: Kuciak - Joao Nunes (74. Fila), Nalepa, Augustyn, Mladenović - Mak (64. Borysiuk), Kubicki, Łukasik, Lipski, Haraslin (67. Stolarski) - Flavio Paixao.
Śląsk Wrocław: Słowik - Dankowski, Celeban, Golla, Cholewiak - Ahmadzadeh, Augusto, Pałaszewski (76. Radecki), Chrapek (55. Pich), Gąska (65. Robak) - Piech.

Żółte kartki: Mladenović, Łukasik, Lipski, Joao Nunes.
Sędzia: Szymon Marciniak (Warszawa).

Widzów: ok. 14 tys.

Oceń publikację: + 1 + 4 - 1 - 1

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Marsz, na którym nacjonaliści palą zdjęcia polityków, jest...





Oddanych głosów: 98